Rok 2017 będzie wciąż jeszcze rokiem pomyślnym dla gospodarki. Poziomy będą jednak nieco niższe niż te optymistycznie zaplanowane w budżecie. Na pewno nastąpi pobudzenie wzrostu związane z inflacją, a to oznacza wyższe dochody do budżetu. Również polityka fiskalna jest prowadzona roztropnie, rząd dąży do zwiększenia puli dochodów różnymi możliwymi regulacjami prawnymi – wskazuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Inwestor prof. Elżbieta Chojna-Duch, była członkini Rady Polityki Pieniężnej.

W Polsce po raz pierwszy od ponad 2 lat pojawiła się inflacja (0,8 proc. w grudniu 2016 roku). W 2017 roku NBP prognozuje, że roczna dynamika cen znajdzie się z 50-proc. prawdopodobieństwem w przedziale od 0,5–2,0 proc. Zdaniem analityków średnia wyniesie ok. 1,5 proc.

Wyższe mają też być wpływy z podatków. Tylko w od stycznia do listopada 2016 roku dochody budżetu państwa były wyższe o 11,6 proc. w porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej. Dochody podatkowe wzrosły w tym okresie o 7,4 proc. rdr., w tym z podatku VAT o ponad 7 proc. (ok. 8,4 mld zł), z podatku akcyzowego i podatku od gier o 5 proc. (2,9 mld zł), z podatku PIT o ponad 7 proc. (ok. 3 mld zł).

Dlatego moim zdaniem deficyt będzie niższy, niż zaplanowano, zdecydowanie niższy niż 3 proc., czyli niższy od deficytu, który stanowi limit Maastricht. Może wynieść lekko powyżej 2 proc., co jest dużym osiągnięciem i będzie dobrze postrzegane za granicą. Zależy to od jakości legislacji i pracy służb skarbowych oraz przede wszystkim od ściągalności podatku VAT – prognozuje ekspertka.

Wedle zapowiedzi resortu finansów dochody zaplanowane w projekcie budżetu z głównych podatków, dochodów niepodatkowych oraz wpływów z zysku wyniosą ponad 306 mld zł, czyli o 6,9 proc. więcej niż w 2016 roku. Największy wzrost jest przewidywany w podatku od gier (o 123,6 proc.), przede wszystkim dzięki nowelizacji ustawy hazardowej, która wprowadza m.in. monopol państwa na gry hazardowe.

Powstają różne ważne ustawy i szereg innego rodzaju pociągnięć, może mało widocznych, ale z perspektywy ekonomisty takich, które stanowią wzrost rzędu kilku miliardów złotych. Liczę, że przyczynią się do tego wpływy z zysku Narodowego Banku Polskiego – wskazuje Chojna-Duch.

Za 2015 rok NBP odnotował zysk w wysokości ponad 8 mld zł, z czego zgodnie z ustawą 95 proc. zostało przekazane do budżetu państwa. W tym roku opłata z zysku NBP uwzględniona w projekcie ustawy budżetowej na 2017 rok to 627,5 mln zł.

Także złoty wydaje się względnie stabilny. Oczywiście będzie to zależało od podwyżek stóp w Stanach Zjednoczonych, bo te z pewnością będą, i ich częstotliwości oraz ewentualnych niepokojów na rynkach zewnętrznych. Sądzę, że w kraju sytuacja polityczna w jakiś sposób wyhamuje niepokoje, z którymi mieliśmy ostatnio do czynienia – ocenia była członkini Rady Polityki Pieniężnej.

Zdaniem ekspertki w tym roku nie powinniśmy się spodziewać podniesienia stóp procentowych.

Rada wydaje się konserwatywna, co jest dobrym postępowaniem w sytuacji niepokojów zewnętrznych. Sądzę, że taka polityka będzie dominowała również w 2017 roku. Jeżeli wzrost przyspieszy ponad oczekiwania rynkowe i plany ministra finansów, to z pewnością RPP będzie się zastanawiała nad możliwościami podwyżek stóp procentowych, czyli normalizacją polityki pieniężnej – wskazuje prof. Elżbieta Chojna-Duch.