Czym różni się budowa elektrowni jądrowej od budowy elektrowni węglowej?
Ale to wysokie bezpieczeństwo kosztuje, bo na miejsce jednego systemu bezpieczeństwa buduje się trzy lub cztery systemy, z których każdy wystarcza, by ochronić ludność przed skutkami awarii nawet, gdy wszystkie pozostałe zostaną uszkodzone. Przykładem może być elektrownia z reaktorem EPR. Są tam cztery systemy bezpieczeństwa o najwyższej niezawodności, rozmieszczone w czterech budynkach po czterech stronach obudowy bezpieczeństwa mieszczącej reaktor, a jeden z nich wystarcza, by reaktor pozostał bezpieczny. Nawet atak terrorystyczny z użyciem największego samolotu nie może zniszczyć więcej niż jeden system - a obudowa bezpieczeństwa samego reaktora jest tak potężna, że wytrzymuje uderzenie każdego samolotu.
Elektrownia Jądrowa jest odporna nie tylko od zewnątrz - cała jej konstrukcja, od paliwa począwszy, nastawiona jest na utworzenie barier chroniących przed wyjściem na zewnątrz substancji radioaktywnych.
To zadanie - zatrzymania substancji radioaktywnych wewnątrz elektrowni - jest realizowane tak skutecznie, że natężenie promieniowania poza elektrownią jest pomijalnie małe. Ale to kosztuje - urządzenia elektrowni wykonywane są z materiałów o najwyższej jakości, projektowane z zapasami bezpieczeństwa większymi niż w jakiejkolwiek innej dziedzinie, w razie awarii same przyjmują położenie zwiększające bezpieczeństwo, a systemy kontroli zapewniają detekcję wszelkich odchyleń od stanu wymaganego przepisami.
Elektrownia pracuje bardzo długo- obecnie projektuje się ją na 60 lat. A dostępność jej układów w czasie eksploatacji jest ograniczona. Dlatego elektrownię jądrową trzeba budować od początku przy zachowaniu najwyższej jakości. Oznacza to wielokrotne kontrole przy produkcji urządzeń i wykonawstwie elektrowni, a w razie wykrycia odchyleń - poprawianie błędów bez taryfy ulgowej. W Olkiluoto na przykład okazało się, że rurociągi obiegu pierwotnego dostarczone na miejsce budowy wytrzymują wprawdzie próby ciśnieniowe, ale ich struktura charakteryzuje się zbyt dużymi rozmiarami ziaren, co może utrudnić potem - w ciągu 60-letniej eksploatacji - kontrolę ultradźwiękową dla wykrycia ewentualnych drobnych pęknięć. I Finowie zdecydowali, że trzeba już wykonane rurociągi odesłać do przekucia, bo opóźnienie budowy o kilka miesięcy ma mniejsze znaczenie niż niezawodna, bezpieczna praca przez 60 lat.
Podobne stanowisko zajmowali nasi inżynierowie w czasie budowy w Żarnowcu pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. I nasz przemysł potrafił spełnić najwyższe wymagania jakości - produkowaliśmy wówczas niemal wszystkie urządzenia elektrowni, z wyjątkiem paliwa jądrowego i zbiornika samego reaktora. Od tamtej pory profil produkcyjny naszego przemysłu uległ zmianie, ale możemy oczekiwać, że i dla nowych elektrowni jądrowych będziemy z czasem produkowali ich wyposażenie. A firmy budowlane już obecnie zbierają potrzebne doświadczenie - w Olkiluoto pracuje ponad 3000 Polaków, z czego 1000 zatrudnionych przez firmy polskie, a 2000 przez firmy zagraniczne. Gdy przyjdzie pora na budowę elektrowni jądrowej w Polsce- będziemy potrafili w niej uczestniczyć.
Poważną trudnością w czasie budowy może być zmiana wymagań dozoru jądrowego. Zdarzyło się to w przeszłości w USA po awarii w elektrowni jądrowej Three Mile Island. Nie spowodowała ona wprawdzie żadnych szkód zdrowotnych wśród personelu ani ludności, ale dała impuls do podniesienia wymagań bezpieczeństwa. Przeróbki w trakcie budowy pociągnęły za sobą duże opóźnienia budowy powstających wówczas w USA reaktorów i wzrost kosztów, o którym do dziś pamięta przemysł jądrowy i na który powołują się przeciwnicy twierdzący, że elektrownie jądrowe są za drogie. Obecnie sytuacja na szczęście jest inna - po pół wieku rozwoju wymagania bezpieczeństwa są już wykrystalizowane i nie grożą nam ich zmiany w czasie budowy.
Nakłady inwestycyjne na elektrownię jądrową są wyższe niż na węglową. Według zawartego w styczniu 2010 międzynarodowego kontraktu na budowę 4 bloków o łącznej mocy 5600 MWe koszt jednostkowy to 2,5 mln euro za MW mocy zainstalowanej. Cena ta obejmuje wszystkie prace przy budowie łącznie z pierwotnym wsadem paliwowym. Jest to więcej niż koszty elektrowni węglowej, oceniane obecnie (bez instalacji CCS) na 1.5 mln euro za MW, ale za to koszty paliwowe w elektrowni jądrowej są dużo niższe, co zapewnia opłacalność energetyki jądrowej. A dobrze zbudowana elektrownia jądrowa pozostaje bezpieczna i przez całe życie - ponad pół wieku - zapewnia nam energię elektryczną z zachowaniem czystego powietrza, czystej wody i gleby.
-b48a89f33f023196f319b9c436b94719.jpg)


