MM: Na Hannover Messe m.in. prezentowaliście zalety procesu symulacji w środowisku wirtualnym. Czy to odpowiedź na potrzeby rozwijającego się rynku?
Pietro Ottavis: Za każdym razem przed opracowaniem nowych rozwiązań zadajemy sobie pytania: Czego naprawdę potrzebuje nasz klient? Co można zrobić, by usprawnić i przyspieszyć procesy produkcyjne w jego zakładach? Zdajemy sobie sprawę, że terminowa realizacja zleceń jest sprawą kluczową i niedopuszczalne są przerwy w dostawie. Jest to zatem trudne zadanie, szczególnie gdy chodzi o proces automatyzacji i robotyzacji. Można przyspieszyć proces wdrażania nowych rozwiązań dzięki symulacjom 3D. Nasza platforma umożliwia dynamiczną symulację. Możemy na przykład zobaczyć, jak dana maszyna zachowa się w różnych sytuacjach albo czy nowe oprogramowanie nie zawiera żadnych błędów. W każdej chwili możemy wprowadzić zmiany i rozpocząć proces od nowa. Nie ma potrzeby produkcji prototypów.

Czy wszystkie branże mogą korzystać z Państwa platformy?
Tak, szczególnie zwracają na to uwagę producenci napojów. Przed wprowadzeniem nowego opakowania muszą sprawdzić, jak opakowanie leży w dłoni, czy nie wypada, czy się nie wyślizguje, co się dzieje, gdy spadnie. Trzeba też pamiętać o tym, że opakowania muszą mieć odpowiednie wymiary, ponieważ pakujemy je na palety, a te przewożone są ciężarówkami. Wszystkie te czynniki trzeba wziąć pod uwagę, zanim rozpocznie się produkcję. Zamiast przygotowywania kolejnych prototypów przeprowadza się symulacje.

Słowo „symulacja” bardzo często pojawiało się podczas zwiedzania Waszego stoiska w Hannoverze.
Tak, ponieważ dzięki naszej platformie możemy zaoszczędzić na produkcji drogich prototypów. Można bowiem przeprowadzić symulację prawie wszystkiego. Na przykład możemy zweryfikować oprogramowanie maszyny, jej działanie, a jeśli pojawiają się nieprawidłowości, możemy od razu dokonać optymalizacji.

Oszczędzamy nie tylko na kosztach, ale także skracamy czas wprowadzania nowych technologii. Weźmy na przykład maszyny do produkcji opakowań. Ich technologię znamy od sześćdziesięciu, siedemdziesięciu lat. Nasi klienci chcą jednak cały czas wprowadzać nowe funkcje, rozwiązania oraz nowoczesne technologie. Możemy zredukować ten czas nawet o połowę.

A czy klienci zdają sobie sprawę z możliwości, jakie niesie ze sobą symulacja?
Niektórzy klienci mylą „symulację” z „wizualizacją”. Kiedyś popularne były wizualizacje, które wykorzystywano m.in. w działaniach marketingowych. Symulacje dają o wiele większe możliwości. Czasami nawet mówimy, że nie jesteśmy firmą działającą w branży automatyki przemysłowej, ale firmą naukowo-fizyczną. Nasze symulacje oparte są bowiem o prawa fizyczne. Platforma jest też cały czas rozwijana.

Czy klienci mogą sami przeprowadzić taką symulację?
Tak, jeszcze 3-4 lata temu potrzebny był do tego specjalistyczny sprzęt. Teraz nasi klienci mogą przeprowadzić symulację na miejscu na własnych laptopach. Wystarczy do tego dobra karta graficzna.

Co jeszcze daje Waszym klientom platforma oprogramowania?
Przede wszystkim przewagę konkurencyjną. Platforma umożliwia współużytkowanie oraz rozszerzanie aplikacji. Jeszcze 3-4 lata temu jej wszystkie funkcje rozdysponowane były pomiędzy kilka platform. W przypadku konkurencyjnych produktów tak jest nawet do tej pory.

Dziękuję za rozmowę.