Ostatniego dnia lipca w siedzibie firmy Wiśniowski w Wielogłowach odbyła się konferencja prasowa. Obecni na niej przedstawiciele mediów mieli szansę usłyszeć historię 30 lat istnienia firmy i symbolicznie pokonać drogę, którą w tym czasie pokonała sama marka. Spotkanie rozpoczęło się w miejscu, w którym stała pierwsza hala produkcyjna firmy Wiśniowski. Następnie goście zwiedzili ekspozycję produktów i po konferencji na temat zastosowanych w fabryce technologii zgodnych z ideą czwartej rewolucji przemysłowej, ruszyli w podróż do jej serca.

Dziennikarze w trakcie 3-kilometrowej wycieczki zobaczyli trzy nowoczesne fabryki, które jako osobne organizmy będą wytwarzać bramy garażowe i przemysłowe, ogrodzenia, stolarkę stalową, aluminiową oraz PCV. Obecny obraz firmy jest wynikiem rozpoczętej przed dwoma laty rozbudowy, dzięki której powierzchnia przedsiębiorstwa podwoiła się i sięgnęła 27 hektarów. Za inwestycją w obszar produkcyjny poszło zwiększenie zatrudnienia. Dziś firma założona przez Andrzeja Wiśniowskiego zatrudnia niemal 2000 pracowników, w tym blisko 200 uczniów kształconych w przyzakładowej szkole branżowej „Praktyk”.

Ważnym elementem odwiedzin w firmie była konferencja prasowa, w trakcie której przybliżono zagadnienie rewolucji Przemysłu 4.0. Marka Wiśniowski jest europejskim pionierem we wdrażaniu tych technologii.

Czwarta rewolucja przemysłowa to połowa historii firmy
Wiśniowski już w 2004 r. posiadał pierwszą maszynę, która wykorzystywała rozwiązania automatyzacji i robotyzacji produkcji. – Przemysł 4.0 zapewnia tym procesom tzw. paliwo do działania – dane, generowane w sposób automatyczny już na etapie kontaktu z klientem, przesłane do maszyn poprzez systemy bazodanowe i szereg narzędzi IT. Po drugiej stronie mamy „silniki”, maszyny dedykowane do produkcji wyrobu, a między nimi stanowiska zrobotyzowane. Najczęściej wykonują prace precyzyjne, wymagające dużej powtarzalności, monotonne lub szkodliwe dla zdrowia człowieka – tłumaczył Tomasz Długopolski, dyrektor rozwoju technologicznego w firmie Wiśniowski. – Byliśmy jedną z pierwszych firm w Europie, które odważnie weszły na nową drogę rozwoju. Czujemy się specjalistami Przemysłu 4.0.

Pytany, co takiego daje firmie korzystanie ze zdobyczy czwartej rewolucji przemysłowej, podkreślił, że jedną z największych jej zalet jest oszczędności czasu. – Oszczędzamy czas, bo Przemysł 4.0 pozwala nam unikać błędów. Klient, zamawiając nasze produkty, równocześnie generuje dane handlowe i produkcyjne. Te wprowadzone przez dystrybutora do systemu trafiają bezpośrednio na linię produkcyjną. Szansa na błąd w przetwarzaniu danych spada praktycznie do zera – mówił w trakcie konferencji.

Produkty na miarę XXI wieku
Dzięki Przemysłowi 4.0 Wiśniowski buduje coś więcej niż tylko fabryki. Wszystkie ich elementy są częścią olbrzymiego 27-hektarowego klientocentrycznego organizmu. Zbliżenie konsumentów do procesu produkcji pozwala im na decydowanie o detalach i realizowaniu projektów, które w każdym calu odpowiadają na ich potrzeby.

Wiśniowski od lat jest w stanie realizować bramy, okna, drzwi i ogrodzenia „na wymiar”, z dokładnością do centymetra. Dzięki temu klient nie musi dostosowywać swoich marzeń do możliwości producenta. To producent wychodzi naprzeciw potrzebom inwestora.

Uroczysta gala
Podsumowaniem dnia pełnego wrażeń była wieczorna gala w Heron Live Hotel nad Jeziorem Rożnowskim. Jej gospodarzem był Andrzej Wiśniowski, założyciel i właściciel firmy. Osoby związane z firmą Wiśniowski opowiadały o jej początkach, wartościach i DNA, które kształtuje się już 30 lat. Prezes Krystyna Baran przekonywała, jak ważną rolę w firmie odgrywają pracownicy i podkreślała, że nawet w obliczu automatyzacji i robotyzacji to człowiek jest wciąż najistotniejszy. Zaproszeni goście mówili również o dążeniu do perfekcji, trosce o region m.in. poprzez Fundację Horyzont oraz szkołę branżową „Praktyk”.

W kulminacyjnym momencie wieczoru Andrzej Wiśniowski raz jeszcze przybliżył historię swojego przedsiębiorstwa, która rozpoczęła się w garażu.

Gdy zaczynałem nowoczesna myśl techniczna dopiero kiełkowała. Borykaliśmy się z problemem dostępności części i podzespołów. Ciężko pracowaliśmy, żeby w całości zapanować nad procesem produkcji, by mieć pewność, że produkt finalny spełnia nasze oczekiwania. Od początku do końca. Przecież ostatecznie na każdym widnieje moje nazwisko, to duże zobowiązanie – mówił. Tego wieczoru właściciel marki Wiśniowski przyjął szereg gratulacji. Okolicznościowy list przesłał również premier Mateusz Morawiecki.

Z kolei radna Sejmiku Województwa Małopolskiego Marta Mordarska przekazała Andrzejowi Wiśniowskiemu oraz prezes firmy Krystynie Baran gratulacje w imieniu samorządu regionalnego oraz Medal Polonia Minor.

Przed nami kolejne dekady
Sukces jest ukoronowaniem ciężkiej pracy, ale nie wyznacza kresu naszej podróży – powtarza Andrzej Wiśniowski. Jubileusz 30-lecia jest więc dla firmy z Wielogłów początkiem przyszłości, która przyniesie z sobą jeszcze wiele wyzwań. Firma będzie się mierzyła z kolejnymi krokami w budowie klientocentrycznych fabryk, nowych systemów, które przewyższą innowacyjnością rozwiązania Przemysłu 4.0 i realizowaniu strategii ciągłego rozwoju.

Źródło: Wiśniowski