Gazociąg Baltic Pipe został uznany przez Komisję Europejską za projekt o znaczeniu wspólnotowym, jedną ze strategicznych inwestycji energetycznych UE i objęty wsparciem finansowym, którego łączna kwota przekracza 266 mln euro. Budowa Baltic Pipe – inwestycji strategicznej dla polskiego bezpieczeństwa energetycznego – ma się zakończyć w 2022 r. Gazociąg na dnie Morza Północnego połączy norweskie złoża gazu ziemnego z systemem przesyłowym w Danii, skąd surowiec będzie trafiać na polski rynek i do odbiorców w sąsiednich krajach. 

Konrakty podpisane

W ubiegłym tygodniu inwestor Gaz-System podpisał wart 550 mln zł kontrakt na dostawę i 10-letni serwis agregatów sprężarkowych do trzech tłoczni gazu ziemnego (Goleniów, Gustorzyn, Odolanów) w ramach Baltic Pipe. Zamówienie zostanie zrealizowane w ciągu 18–20 miesięcy. Umowa została zawarta z amerykańską firmą Solar Turbines i jest pierwszą umową inwestorską w ramach realizacji projektu Baltic Pipe i jednocześnie jednym z największych w Polsce kontraktów w sektorze gazu.

Fakt, że Amerykanie inwestują w Polsce, w tym przypadku dostarczają swoje elementy do tego projektu, świadczy o tym, że współpraca polsko-amerykańska rozwija się dobrze. To jest dialog strategiczny w energetyce. Z jednej strony jest sekretarz energii, Rick Perry, po polskiej stronie jestem ja. Rozmawiamy o współpracy w sektorze gazowym, ale niedługo będziemy się spotykali z Rickiem Perrym w Warszawie też w sprawie cyberbezpieczeństwa, nowych technologiach przerobu węgla i współpracy w technologiach nuklearnych – mówi Piotr Naimski.

USA jako ważny partner w dostawie gazu ziemnego

North Stream 2 to rosyjsko-niemiecka inwestycja, która jest wbrew polskim interesom, ale uważamy, że również wbrew interesom solidarności europejskiej. Podobnie uważają politycy amerykańskiego rządu i prezydent Trump. W związku z tym amerykańskie działania, które zmierzają do zaniechania tej inwestycji, są w polskim interesie i tutaj rzeczywiście współpracujemy, wymieniamy informacje – mówi Piotr Naimski.

Stany Zjednoczone są również ważnym partnerem Polski w zakresie dostaw skroplonego gazu ziemnego i jednym z kierunków dywersyfikacji polskiego bezpieczeństwa energetycznego. Tylko w ostatnich trzech miesiącach ubiegłego roku PGNiG zawarła w sumie cztery umowy na dostawy tego surowca. – Kontrakty podpisywane przez PGNiG z amerykańskimi producentami są od 20 do 30% bardziej korzystne w stosunku do tego, co PGNiG musi płacić Gazpromowi – podkreśla Naimski. – Stany Zjednoczone są jednym z najbardziej wiarygodnych producentów i dostawców surowca. Dywersyfikujemy kierunki i producentów, co niewątpliwie zwiększa bezpieczeństwo Polski. Chcemy mieć dostawy z bezpiecznych, stabilnych źródeł, Stany Zjednoczone niewątpliwie takim są - dodaje.

Źródło: Newseria