W ostatnim miesiącu lata na warszawskim parkiecie panowały raczej chłodne nastroje. Indeks WIG20 spadł o 2,5% m/m, a jeszcze większa przecena dotknęła akcji spółek notowanych w ramach sWIG80 (-2,86% m/m). Jedynie średnim przedsiębiorstwom z mWIG40 udało się uniknąć korekty (1,63% m/m), ale nie wystarczyło to do osiągnięcia dodatniej stopy zwrotu przez indeks szerokiego rynku WIG, który we wrześniu spadł o 1,05% m/m. W takiej sytuacji rynkowej spółki z GIP60 dały się porwać trendowi rynkowemu i ranking wrześniowy został zdominowany przez kolor czerwony.

Wrzesień należy do Libet
Mimo niekorzystnego oddziaływania trendów rynkowych kilkanaście spółek o stosunkowo wysokiej kapitalizacji potrafiło wypracować wzrost cen na poziomie pozwalającym wybronić indeks GIP60 przed spadkiem. Zwrot wartości na poziomie 17,8% wypracowała spółka Libet, co pozwoliło jej przekroczyć barierę 100 mln zł wartości rynkowej. Taki wynik zapewnił jej najwyższy stopnień na podium wrześniowego rankingu GIP60.

Grupa Azoty kusi inwestorów
Licząc w wartościach bezwzględnych, znacznie wyższym od Libet wzrostem wartości rynkowej we wrześniu może pochwalić się Grupa Azoty, której wycena rynkowa zbliżyła się do poziomu 8 mld (15,8% m/m). Po raz kolejny znalazła się ona w gronie najlepszych spółek rankingu GIP60. Informacje o planowanych inwestycjach rozgrzewają wyobraźnię inwestorów, a tych ostatnio nie brakowało. Trochę słabsze niż spodziewane wyniki finansowe za II kwartał bieżącego roku nie zahamowały wzrostu przychodów w całym pierwszym półroczu do 4,87 mld zł (4,63 mld zł w pierwszej połowie 2016 r.). Po ogłoszeniu wyników wzrost ceny akcji tego giganta przemysłu chemicznego zwolniły tylko na parę dni, po czym inwestorzy wrócili do kupowania zachęceni planowanymi przejęciami za granicą i pozytywnymi informacjami dotyczącymi największych projektów inwestycyjnych Grupy Azoty.

Analiza stóp zwrotu w przekroju branżowym wykazała, że inwestorzy najlepiej postrzegali spółki farmaceutyczne (średnia 2,89% m/m), chemiczne (1,87% m/m) i producentów materiałów budowlanych (1,47% m/m). Jeszcze tylko spółki motoryzacyjne osiągnęły dodatnią średnią stopę zwrotu we wrześniu (0,94% m/m), a dla pozostałych branż wrzesień przyniósł spadek cen.

Zauważalna stała się stosunkowo wysoka synchronizacja między przemysłem polskim a największymi gospodarkami przemysłowymi świata. Globalny wzrost zamówień powinien cieszyć, gdyż polskie spółki produkcyjne potrafią wykorzystać koniunkturę coraz lepiej. Dowodem dojrzałości polskiej gospodarki, jak i polskiego rynku kapitałowego jest awans do grupy gospodarek rozwiniętych ogłoszony niedawno przez agencję indeksową FTSE Russell. Czy wzrost prestiżu naszego rynku przyniesie napływ kapitału pozwalający osiągnąć polskim spółkom wyceny zbliżone do ich odpowiedników z pozostałych 25 rozwiniętych gospodarek? – Na pewno nie od razu, ale proces ten powinien przyspieszyć, co powinno być również dobrym sygnałem kupna akcji polskich producentów – uważa Piotr Rojek, dyrektor zarządzający w DSR.

Źródło: DSR