Optymalizacja efektywności pracy i procesów jest wyzwaniem. W takich przypadkach wielkim wsparciem okazuje się wdrożenie Industrial Internet of Things, czyli przemysłowego Internetu Rzeczy. Tymczasem, jak wynika z badań, w całej Polsce wydatki na tę technologię miały wynieść zaledwie 49 USD per capita w 2017. W międzyczasie globalna konkurencja już korzysta z dobrodziejstw IIoT.

Rozwiązaniem jest wykorzystywanie danych
W przypadku, gdy nie da się wszystkiego kontrolować, dane są niezbędne do klarownego wytyczenia dalszej drogi postępowania. W branży zdarza się wiele sytuacji, w których raz już wdrożone sposoby optymalizacji procesów będą musiały być jeszcze raz dostosowane do bieżącej sytuacji. Chociażby w przypadku konieczności nagłego zwiększenia tempa produkcji, aby dotrzymać kroku trendom – albo przeciwnie, gdy zajdzie potrzeba spowolnienia po zakończeniu intensywnego sezonu handlowego.

W jaki sposób do tego podejść? Porządnie zebrane i przeanalizowane dane z łatwością można przełożyć na optymalną produkcję we wszystkich oddziałach firmy przez 24 godziny na dobę. Nawet teraz, gdy konsumenci przyzwyczajeni do różnorodności chcą wyboru w postaci 50 różnych smaków produktów, które kiedyś były dostępne tylko w jednym wariancie lub produktów personalizowanych specjalnie dla nich. Wartość analizy w takiej sytuacji jest kluczowa.

Mechanizmy analityki dostarczane np. przez EcoStruxure Advisor umożliwiają dobranie optymalnych parametrów produkcyjnych. To dzięki urządzeniom podłączonym do przemysłowego Internetu Rzeczy możliwa jest kontrola efektywności i szybkości procesów (np. w przeliczeniu na godzinę) oraz ich nieustanna optymalizacja.

Tak naprawdę to jednak dopiero początek – tłumaczy Ireneusz Martyniuk, wiceprezes pionu przemysłu w Schneider Electric. – Firmy operujące w dziedzinie Internetu Rzeczy i związanych z nim urządzeń muszą zastanowić się również nad sposobem dostarczania tego typu rozwiązań. W Schneider Electric nieustannie nad tym myślimy, proponując naszym klientom elastyczną architekturę oprogramowania, która może być z łatwością zaadaptowana do potrzeb każdego przedsiębiorstwa.

W przedsiębiorstwie podłączonym do przemysłowego Internetu Rzeczy setki, jeśli nie tysiące, czujników codziennie komunikują się ze sobą, przekazując niezliczone ilości danych.

Wystarczy pomyśleć o tym, że niektóre systemy teraz mają ponad 200 parametrów, które można ustawić. Kiedyś mieliśmy do dyspozycji tylko cztery czy pięć sposobów konfiguracji danego urządzenia – komentuje Ireneusz Martyniuk. – To pokazuje niesamowity postęp, który dokonał się w światowym przemyśle. A według analizy Accenture do 2030 r. przemysłowy Internet Rzeczy ma wzbogacić globalną ekonomię nawet o 12,3 kwintylionów dolarów.

IIoT technologią przyszłości w przedsiębiorstwach
Przemysłowy Internet Rzeczy może mieć wiele zastosowań: maszyny kontrolujące procesy i wykrywające ryzyko, monitorowanie stanu przedsiębiorstwa zapobiegające przestojom czy awariom czy też sztuczna inteligencja, która pomaga w znalezieniu równowagi między efektywnością energetyczną i operacyjną. W rezultacie przedsiębiorstwa, które wykorzystają możliwości przemysłowego Internetu Rzeczy, mogą liczyć na redukcję zużycia energii nawet do 20% oraz potencjalny wzrost produktywności pracowników aż o 25%. Co więcej, 63% właścicieli firm i fabryk na całym świecie uznaje Internet Rzeczy za strategiczny wybór, który pomoże im w efektywniejszym konkurowaniu z innymi.

Źródło: Schneider Electric