Na koniec I półrocza 2018 r. firmy zrzeszone w Polskim Związku Faktorów osiągnęły obroty w wysokości 109,5 mld zł i były o 27,5 proc. wyższe niż przed rokiem, kiedy wynosiły 89,5 mld zł. Wynika z tego, że wartość finansowania jakie przedsiębiorcy otrzymują w ramach finansowania jest już na zbliżonym poziomie do leasingu i kredytu obrotowego.

Według GUS, w 2017 r. z faktoringu skorzystało 12,5 tys. firm. Obecnie liczba faktorantów wzrosła do 15 tys., a liczba faktur przekazanych faktorom osiągnęła poziom 6,6 mln.

Faktoring jest najszybciej rozwijającą się usługą finansową i odpowiedzią na narastające zatory płatnicze na polskim rynku. Nie bez przyczyny najczęściej wybieraną przez podmioty gospodarcze formą finansowania stał się faktoring pełny, który zdejmuje z przedsiębiorcy ryzyko niewypłacalności kontrahentów. Oceniamy, że choć wartość rynku faktoringu jest już wysoka, ma jeszcze duży potencjał wzrostu – mówi Krzysztof Tempes, dyrektor sprzedaży w firmie Siemens Finance, która wprowadziła usługę faktoringu do oferty.

Brak płynności finansowej firm jest w Polsce poważnym problemem – według danych Krajowego Rejestru Długów i Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych z niepłacącymi na czas kontrahentami ma do czynienia 85 proc. polskich przedsiębiorstw, a przeciętny okres oczekiwania na zapłatę wynosi 3 miesiące i 24 dni. Co więcej, prawie co trzecia firma (28,9 proc.) borykająca się z brakiem płatności ze strony kontrahentów ogranicza swoje inwestycje.

Faktoring to usługa finansowa umożliwiająca skuteczne i szybkie przeciwdziałanie negatywnym skutkom zatorów płatniczych. W jej ramach przedsiębiorca (zwany faktorantem), przekazuje instytucji finansowej (faktorowi) faktury wystawione kontrahentom, które mają długi termin płatności. Następnie otrzymuje na swój rachunek pieniądze od faktora w wysokości bliskiej wartości przedłożonych faktur, potrącone o wynagrodzenie firmy faktoringowej.

Źródło: Siemens Finance