Z danych Grupy Kruk wynika, że łączne zadłużenie Polaków na koniec III kwartału 2018 r. wynoszące 34 mld zł względem ubiegłego roku wzrosło o 15%. Natomiast grono osób zadłużonych powiększyło się w tym czasie o 500 tys. osób. Dla porównania jeszcze pięć lat temu łączny dług Polaków wynosił niecałe 16 mld zł.

Już od dłuższego czasu średnie zadłużenie to około 5,5 tys. zł na osobę. To tylko o 800 zł więcej niż wynosi średnie krajowe wynagrodzenie, więc teoretycznie – przy zachowaniu samodyscypliny, powinniśmy sobie z tym zadłużeniem poradzić – mówi Agnieszka Salach z Grupy Kruk.

Jak wskazuje, wśród głównych przyczyn zadłużania się Polacy wymieniają przede wszystkim przeszacowanie swoich możliwości finansowych i kompulsywne zakupy, bez zastanowienia i wcześniejszego zaplanowania. Statystki pokazują też, że Polacy często mają problem ze spłatą rat bankowych kredytów konsumpcyjnych. Co ciekawe, kredyty hipoteczne – na dużo większe kwoty – są w większości spłacane terminowo.

Z tym nie mamy problemu. Jest to pewnie kwestia psychologiczna wynikająca z tego, że jednak bardzo dbamy, aby mieć dach nad głową, więc pilnujemy terminu spłaty rat kredytów hipotecznych. Mamy natomiast problem przede wszystkim ze spłatą kredytów konsumpcyjnych. Na drugim miejscu nie płacimy za rachunki telefoniczne, rachunki za internet – dodaje Agnieszka Salach.

Obok złych nawyków finansowych częstą przyczyną zadłużenia Polaków jest też zmiana sytuacji życiowej, utrata pracy bądź nagły spadek zarobków, długotrwała choroba w rodzinie, rozwód czy utrata bliskiej osoby. Powodem zadłużenia w około 40% przypadków jest branie pożyczek na spłatę wcześniejszych długów. W momencie, kiedy bank odmówi udzielenia kredytu lub pożyczki, jest jeszcze dostęp do pożyczek online lub przez SMS. Bardzo wiele zadłużonych osób korzysta z tej formy pożyczania pieniędzy, nie zwracając uwagi na oprocentowanie. To łatwy sposób na wpadnięcie w spiralę zadłużenia.

Niestety, okazuje się że Polacy nie mają wystarczającej wiedzy finansowej i często to jest największy problem. Z badania, które przeprowadziliśmy kilka lat temu, wynika, że Polacy dzielą się na trzy mniej więcej równe grupy. Pierwsza to osoby, które rzeczywiście dobrze oceniają swoją wiedzę finansową, potrafią oszczędzać, inwestować i pomnażać zyski, inwestować. Jest też spora grupa, która uważa, że ich podstawowa wiedza o finansach jest wystarczająca, nie pogłębiają jej, po prostu korzystają z podstawowych produktów finansowych i rozumieją, jak one działają, np. potrafią ocenić, czy dana pożyczka jest dla nich opłacalna. Trzecia grupa po prostu nie zna się na finansach. W grupie osób zadłużonych te procenty rozkładają się już inaczej i tutaj aż 65% osób mających długi ocenia swoją wiedzę finansową na średnim poziomie, a 30% uważa ją za niewystarczającą, na niskim poziomie – mówi Karolina Duniec z Grupy Kruk.

Źródło: Newseria