3 mity na temat robotyzacji w Przemyśle 4.0

roboty przemysłowe w fabryce © HTW Saar

Udostępnij:

Ponad połowie Polaków robotyzacja kojarzy się z maszyną na linii produkcyjnej. Jednak już co trzeci badany wskazuje, że robotyzacja to system informatyczny oparty na algorytmach. Jak pokazują badania, wciąż w naszym kraju różnie postrzegana jest kwestia robotyzacji procesów produkcyjnych.



MIT nr 1: Robotyzacja to tylko humanoidalne roboty

Jeszcze do niedawna termin robotyzacja kojarzyliśmy wyłącznie ze lśniącą, humanoidalną maszyną. Z badań Abile wynika, że obecnie tylko 12% Polaków wskazuje, że robotyzacja kojarzy im się z metalowym robotem przypominającym człowieka. Natomiast 54% badanych wskazuje, że za terminem robotyzacja kryje się maszyna na linii produkcyjnej lub w magazynie.

Roboty dzieli się na dwie, komplementarne wobec siebie, kategorie: przemysłowe i softwarowe. Te pierwsze to właśnie maszyny, które spotykamy coraz częściej na halach montażowych i w fabrykach. Te drugie, to programy oparte na algorytmach, działające w formie wirtualnego pracownika, wykonującego niemal bezbłędnie rutynowe i powtarzalne procesy. Chodzi m.in. o zbieranie, analizowanie i segregowanie danych pochodzących z różnych źródeł, w tym od robotów przemysłowych.



MIT nr 2: Robotyzacja jest droga

Wiele firm wciąż nie podjęło decyzji o wdrożeniu robotyzacji procesów, gdyż uważa, że to rozwiązanie jest zbyt drogie. Jest to informacja nieprawdziwa, gdyż roczny koszt licencji rozwiązania RPA (zrobotyzowana automatyzacja procesów) oraz jednorazowy koszt wdrożenia to łącznie ok. 50% pensji przeciętnego pracownika. W drugim roku działania botów (i w kolejnych) koszt spada do ok. 20-25% pensji przeciętnego pracownika.  W 2020 r. przeciętne wynagrodzenie w Polsce wynosi ok 64 tys. zł rocznie.

Niektórzy przedsiębiorcy, słysząc „robot”, myślą o skomplikowanej maszynie. Stwierdzają więc, że robotyzacja jest im zbędna, bo w ich firmie pracuje się umysłowo lub RPA jest poza ich zasięgiem finansowym. Nie biorą jednak pod uwagę, że inwestycja w RPA potrafi zwrócić się już w kilka miesięcy. Bot może działać przez całą dobę z wysoką efektywnością, gdzie jedna minuta jego pracy to nawet do 20 minut pracy człowieka. Oznacza to, że jego dzienna wydajność jest 60-krotnie wyższa niż przeciętnego pracownika – mówi Mariusz Gołębiewski, wiceprezes Abile Consulting.

MIT nr 3: Przemysł 4.0. to tylko robotyzacja mechaniczna

W cyfrowych fabrykach Przemysłu 4.0 stosuje się najnowsze technologie związane z robotyzacją mechaniczną. Dzięki temu z hal montażowych i fabryk wychodzą produkty wysokiej jakości i w tempie wcześniej nie znanym. Natomiast na tym droga życia produktu się nie kończy. Przetwarzanie zamówień, logistyka stojąca za dostarczaniem produktów do klienta, wreszcie obieg dokumentów i administracja w firmie – wszystkie te procesy mają wpływ na konkurencyjność fabryki. I wszystkie je można zautomatyzować i połączyć ze sobą w spójny, cyfrowy organizm. 

Nieprawdą jest, że RPA nadaje się wyłącznie do biura. Transformacja do Przemysłu 4.0. obejmuje całą organizację, a nie jedynie wybrany obszar, np. produkcję. Dopiero wówczas osiągniemy optymalną wydajność naszej firmy. Potwierdza to przykład z Niemiec. Jeden z producentów motoryzacyjnych wdrożył tam rozwiązania RPA, automatyzując 28 różnych zadań, w tym przetwarzanie faktur czy procesowanie dokumentów celnych. W rezultacie producent zaoszczędził 2650 godzin miesięcznie oraz 6 mln dolarów rocznie. Możemy się tylko cieszyć, że wyniki najświeższych badań wskazują, że również w naszym społeczeństwie zmienia się postrzeganie robotyzacji w kierunku systemu informatycznego – podsumowuje Mariusz Gołębiewski.

Źródło: Abile

Udostępnij:

Drukuj



MM




TOP w kategorii






Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również