APS Energia wchodzi na kolejne rynki

©

Udostępnij:

APS Energia nie narzeka na kryzys na Wschodzie. Mimo wojny na Ukrainie i napiętych stosunków politycznych z Rosją, która należy do najważniejszych rynków eksportowych tego producenta urządzeń elektrycznych, spółka osiągnęła tam w ostatnim okresie rekordowe wzrosty sprzedaży. Zamierza też ruszyć na podbój USA i Iranu, dlatego inwestuje w nową siedzibę, zwiększa moce produkcyjne i planuje potroić zatrudnienie.

Nowa siedziba zwiększy moce produkcyjne firmy o około 150 proc. Prezes spółki szacuje, że może tam pracować około 400 osób, podczas gdy w obecnej siedzibie w Zielonce pracuje około 190 osób.



– Te plany związane z rozwojem spółki dotyczą rozwoju w wielu obszarach  podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Inwestor Piotr Szewczyk, prezes APS Energia SA. – Przede wszystkim dywersyfikacji geograficznej. Jak wszyscy wiedzą, sytuacja polityczna na rynkach wschodnich jest dosyć skomplikowana, ale my sobie tam doskonale radzimy i jak na ironię losu 2014 rok i obecny będą rekordowe.

Spółka ma w Rosji 5-proc. udział w rynku i chce go zwiększyć czterokrotnie. Nie zaniedbuje jednak innych kierunków eksportowych. Działa w Czechach, na Ukrainie, w Azerbejdżanie, Kazachstanie i Turcji, gdzie chce jeszcze w tym roku otworzyć własną spółkę handlową.

Spółka zaznacza, że niemal połowa jej przychodów pochodzi z kontraktów zagranicznych, głównie z państw WNP. Tam bowiem mimo kryzysu nakłady na modernizację i rozbudowę infrastruktury naftowo-gazowej oraz energetycznej pozostają wysokie. Przy tego typu inwestycjach przydatne są urządzenia oferowane przez APS Energia. Rosyjska spółka firmy ma się więc doskonale.

– Rynek rosyjski to będzie znów – mimo zawirowań politycznych – najlepszy rynek dla spółki rosyjskiej w historii – informuje Piotr Szewczyk.

Dodaje jednak, że trwają poszukiwania nowych kierunków sprzedaży. W najbliższym czasie spółka zamierza rozpocząć działalność w USA. Przygotowuje się też do działań na rynku irańskim.

 Bardzo żałuję, że nie weszliśmy na rynek amerykański wcześniej, ale postaramy się nadrobić stracony czas, bo moim zdaniem to jest największy rynek, na którym możemy oferować urządzenia energoelektroniczne.

APS Energia jest w trakcie emisji akcji serii E. Dziś kończą się zapisy na akcje w transzy inwestorów indywidualnych, jutro – instytucjonalnych. Spółka szacuje, że z emisji pozyska około 7 mln zł. Po jej przeprowadzeniu chce się przenieść na parkiet główny warszawskiej giełdy.

– Rozwijamy też nowe produkty, zwiększamy inwestycje w dziedzinie R&D, m.in. w związku z tym budowana jest nowa siedziba spółki w Stanisławowie Pierwszym pod Warszawą, na którą chcemy przeznaczyć środki z emisji serii E.

Spółka informuje, że rozpoczęła produkcję urządzeń zasilania gwarantowanego dla energetyki atomowej, trakcji i transportu oraz wojska. Jej zespół R&D ulepsza i modyfikuje konstrukcje w dziedzinie zasilania przemysłowego i pracuje nad nowymi konstrukcjami dla trakcji jezdnej, czyli dla odbiorcy kolejowego, metra, trolejbusów i autobusów hybrydowych.



 Na pewno będziemy zwiększać sprzedaż w dziedzinie trakcji jezdnej  mówi prezes Szewczyk.  W tej chwili w ciągu ostatnich lat struktura sprzedaży oscylowała wokół 40 proc. dla energetyki, 40 proc. dla nafty i gazu, a 20 proc. to były pozostałe dziedziny, takie jak duża chemia, energetyka odnawialna czy usługi. Natomiast chcemy sukcesywnie zwiększać w kierunku 30 proc. nasz udział w trakcji jezdnej.

W I półroczu APS Energia miała ponad 36 mln zł skonsolidowanego przychodu ze sprzedaży, co oznacza wzrost o 22 proc. Zysk EBITDA wzrósł o 28 proc. i wyniósł 1,4 mln zł. Wartość portfela zamówień na koniec II kwartału wynosiła 36 mln zł i była wyższa o 6 proc. w stosunku do 2014 roku. W samym II kwartale przychody wyniosły niemal 23 mln zł i były wyższe o 33 proc niż rok wcześniej. Zysk EBITDA wzrósł o 64 proc., sięgając 2,2 mln zł, a zysk netto wyniósł 1,1 mln zł wobec 0,6 mln w 2014 roku. W całym półroczu APS Energia odnotowała skonsolidowaną stratę w wysokości 58 tys. zł, niemal dziewięciokrotnie niższą niż rok wcześniej.

– Według prognoz, które sami wykonujemy oraz tych, które ostatnio zostały wykonane przez Dom Maklerski Trigon, firma będzie spółką dywidendową  deklaruje Piotr Szewczyk z APS Energia SA. –  Wychodząc na rynek NewConnect, obiecaliśmy dywidendę na poziomie 10 do 30 proc. zysku netto skonsolidowanego. Ze względu na okres dużych inwestycji trzymamy się, jeśli chodzi o wypłaty dywidendy, na poziomie nieco większym niż 10 proc. zysku skonsolidowanego, w ubiegłym roku płaciliśmy 3 grosze za akcję dywidendy, w tym roku 4 grosze i absolutnie będziemy podtrzymywać te obietnice.

Źródło: Newseria.pl

Udostępnij:

Drukuj



MM




TOP w kategorii






Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również