Bezbłędne dokręcanie śrub

©

Udostępnij:

Firma Mannheimer Werk montuje na jednej linii 39 000 traktorów rocznie. Wiele śrubowych połączeń ma charakter odpowiedzialny i wymaga wysokiego momentu. Stąd pojawiła się konieczność użycia specjalnego, mechanicznego zakrętaka, który w sposób automatyczny podołałby wymaganiom co do wydajności, a jednocześnie gwarantował precyzję dociągania w wąskim paśmie tolerancji odchyłek.

Agregat złożony z zakrętaków, sterowania, pneumatycznych siłowników unoszenia i docisku, usytuowany pod taśmą montażu podwozi traktorów, osadzony jest na wózku jezdnym w wykonaniu firmy Innovatec AG. Umożliwia on nie tylko łatwe manewrowanie zakrętakami w dostosowaniu do położenia osi śrub podwozia, ale bezwysiłkowe dosuwanie wrzecion do wkręcanych śrub. Kontrolę nad całym procesem montażu sprawują zintegrowane z wrzecionami czujniki tensorowe ST, podobne do tych, w które Atlas Copco Tools wyposaża również elektryczne zakrętaki ręczne.
Z agregatu korzysta się w dwóch przypadkach:
· w montażu traktorów z przednim napędem i na wszystkie koła. W modelach tych występują cztery śruby M20 (dokręcane momentem 610 Nm), mocujące kozioł łożyska podtrzymującego wał rurowy, przekazujący moc z przekładni na oś przednią,
· w serii traktorów małych - także cztery śruby M20 (dokręcane momentem 550 Nm) podtrzymujące zespół przedniego zawieszenia. W obu przypadkach śruby te dokręca się na tym samym stanowisku roboczym.
Do tego, aby wypełnić te zadania, agregat podprowadza się dwukrotnie, a każdy montaż śruby ma charakter dwustopniowy - wpierw jest to szybkie wkręcanie aż do oporu a dopiero później wolne dociąganie określonym momentem z tolerancją ± 10%. Osiąganie tej precyzji jest możliwe, bo tensory sterujące momentem dokręcania charakteryzują się klasą dokładności ISO ± 5% . Warto dodać, że zakrętaki dysponują sporą rezerwą, gdyż rozwijany przez nie moment nominalny sięga 1000 Nm.
Rejestr czynności wpływa na jakość



Do niedawna kozły łożyskowe oraz elementy przedniego zawieszenia montowali pracownicy posługujący się zakrętakami impulsowymi. Wprowadzenie w ich miejsce specjalnego agregatu podyktowały względy bezpieczeństwa i jakości, głównie braku potwierdzenia, że nie zapomniano o którejś ze śrub. Po zakończeniu bowiem montażu całość podwozia pokrywana jest grubą warstwą farby ochronnej, utrudniającej lub wręcz uniemożliwiającej superkontrolę. Wszelkie ewentualne niedoróbki wychodziły w tych warunkach na jaw dopiero po czasie, czyli u klienta.
Dziś proces dokręcania wspomagany programem sieciowym Toolsnet (ilustracja 2) gromadzi informacje o przebiegu montażu każdej śruby i nawet po czasie pozwala odtworzyć wszystkie szczegóły, tworzyć zestawienia statystyczne i służy optymalizacji. Praktyka dowiodła, że po przebiegu 500 000 cykli roboczych dokładność tensorowych wrzecion ST nie uległa zmianie, a każdy poprawnie wykonany zabieg kwitowany bywa sygnałami świetlnym i dźwiękowym.

Udostępnij:

Drukuj




Leszek Irla




TOP w kategorii






Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również