Biopaliwa zamiast ropy?

©

Udostępnij:

Paliwa ekologiczne są jak dobre lekarstwo - generalnie pomagają, ale mają też skutki uboczne.  W marcu 2007 r. Rada Europejska zdecydowała, iż w 2010 r. udział biokomponentów w europejskim rynku paliw transportowych powinien wynieść 5,75% (licząc według wartości opałowej), zaś w 2020 r. - 10%.

Rosnące zapotrzebowanie gospodarki na energię - wobec kurczących się zasobów paliw kopalnych oraz rekordowo wysokich cen ropy naftowej - w naturalny sposób kieruje uwagę na odnawialne źródła energii (OZE). Upowszechnienie biopaliw poprawi bezpieczeństwo energetyczne UE, umożliwi większy postęp w walce z efektem cieplarnianym oraz wzmocni unijne rolnictwo. Wzrost produkcji paliw ekologicznych oznacza jednak i to, że część plonów kukurydzy, trzciny cukrowej, soi czy rzepaku zostanie spalona w silnikach samochodowych, w konsekwencji czego pogłębieniu ulegnie deficyt żywności w krajach najbiedniejszych. Negatywne efekty rozwoju rynku paliw ekologicznych odczujemy zresztą wszyscy, choćby w formie drożejącej żywności, co spowodowane jest m.in. zwiększonym popytem na surowce roślinne do produkcji biokomponentów. Na światowym rynku paliw ekologicznych dominują, z udziałem przekraczającym w sumie 75%, dwa kraje - Stany Zjednoczone oraz Brazylia. Państwa Unii, które w 2006 r. wyprodukowały łącznie około, 9 mln ton estrów metylowych do biodiesla oraz 1, mln ton bioetanolu stanowią na tym tle drugą ligę. W przyszłości może to jednak ulec zmianie zważywszy, że w okresie 2000-2007 produkcja biopaliw w UE zwiększyła się blisko siedmiokrotnie, przede wszystkim za sprawą biodiesla. Zdecydowanym liderem są tutaj Niemcy, do których należy blisko połowa europejskiego rynku paliw ekologicznych, natomiast Polska przoduje pod tym względem w grupie krajów akcesyjnych. Nie zmienia to faktu, iż w Polsce odnawialne źródła energii zajmują w strukturze zużycia energii pierwotnej niecałe 5%, przy czym zdecydowana większość energii powstałej z OZE stanowi energia cieplna i elektryczna (wytwarzana w elektrowniach wodnych i wiatrowych oraz z biomasy). Biopaliwa - obok gazu wysypiskowego - jak na razie odgrywają w strukturze wykorzystania OZE rolę mało znaczącą. Niedorozwój krajowego rynku paliw ekologicznych potwierdza porównanie ilości sprzedanego w 2006 r. bioetanolu (84 tys. ton) oraz estrów metylowych ( 45 tys. ton) z wielkością sprzedaży zwykłych benzyn (4,19 mln ton) oraz oleju napędowego (6, 41 mln ton). W przypadku bioetanolu oznacza to udział w sprzedaży na poziomie 2%, zaś w przypadku estrów - 0,7%.



Po co Unii biopaliwa?

Mimo iż koszt pozyskania paliw ekologicznych jest wyższy niż w przypadku innych OZE, to jednak bioetanol i biodiesel stanowią obecnie jedyny dostępny na szeroką skalę substytut ropy naftowej, który można zastosować w transporcie. Konieczność zmiany struktury paliw transportowych w Europie należy do najważniejszych zadań w ramach europejskiej polityki energetycznej. Wynika z faktu, iż sektor transportowy w krajach UE jest bardzo silnie uzależniony od dostaw ropy naftowej, w dużej części pochodzącej z importu, głównie z niestabilnych politycznie części świata lub z Rosji, która traktuje eksport nośników energii, jako instrument promocji rosyjskich interesów w Europie i na świecie. W tym kontekście rozwój biopaliw - prowadzący do zmniejszenia zużycia oraz importu ropy naftowej - jest szczególnie ważny dla takich państw jak Polska, które poszukują możliwości dywersyfikacji źródeł zaopatrzenia w surowce energetyczne. Biopaliwa stanowią również swoistą „polisę ubezpieczeniową" na wypadek utrzymywania się wysokich cen ropy naftowej (tylko w 2007 r. baryłka ropy podrożała o 57% i chyba w 2008 r. wyraźnie nie stanieje). W przyszłości pozwolą także na zmniejszenie utrzymywanych przez państwa UE rezerw ropy, co przyniesie oszczędności finansowe, oceniane ogółem na 720 mln € w skali roku. Upowszechnienie biopaliw w transporcie powinno przyczynić się do odczuwalnej poprawy stanu atmosfery. Na ten sektor przypaść ma bowiem aż 1% przyrostu emisji gazów cieplarnianych (77 mln ton rocznie), jaki nastąpić ma w latach 2005-2020 i wynieść w ciągu roku w sumie 12 mln ton. Komisja Europejska szacuje, że zastosowanie biopaliw oznaczać będzie spadek emisji CO2 aż o 5-50% w stosunku do poziomu emisji wynikającego z używania paliw konwencjonalnych. Produkcja surowców do biopaliw i samych biopaliw stworzy szanse rozwojowe dla obszarów wiejskich. Powstaną nowe miejsca pracy, a także poprawi się - słabnąca w warunkach nadprodukcji żywności w UE - dochodowość rolnictwa. Pierwsze tego rodzaju efekty były już widoczne w 2007 r., kiedy realny dochód na osobę w sektorze rolnym krajów „15" wzrósł w stosunku do roku poprzedniego o 5, %, a więc w większym stopniu niż w latach poprzednich. Dla porównania: w okresie 2003 -2004 realny dochód per capita farmerów w starych krajach UE wzrastał zaledwie o 0,8-0,9% w skali roku, a w 2005 r. spadł o 2, %, by w 2006 r. powiększyć się o 2, %. Jeśli natomiast chodzi o nowe możliwości zatrudnienia, to według ocen Komisji Europejskiej wzrost udziału biokomponentów w rynku paliw transportowych do 10% przełoży się w UE łącznie na 100 tys. dodatkowych miejsc pracy.

Cały tekst artykułu dostępny w numerze 1/2008 MM

Udostępnij:

Drukuj




Andrzej Ostrowski




TOP w kategorii






Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również