GUS: Mniej śmiertelnych wypadków na budowach

GUS, branża budowlana, wypadki, raport © pixabay

Udostępnij:

W poprzednim roku w polskich firmach doszło do 84 tys. wypadków, w tym 209 śmiertelnych – tak wynika z najnowszych danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny. Jak wypada na tym tle branża budowlana?

Dane GUS pokazują niewielką poprawę bezpieczeństwa pracy w polskich firmach. W sumie zgłoszono 4,6% mniej osób poszkodowanych w wypadku przy pracy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Spadł też wskaźnik wypadkowości, a więc liczba poszkodowanych przypadająca na 1000 osób pracujących – z 6,84 do 6,37. Niemal o 1/4 spadła liczba wypadków śmiertelnych (22,3% mniej w stosunku do 2017 r.) i ciężkich (21,8% mniej).


Budowlanka w środku stawki

Podobną tendencję można zaobserwować w branży budowlanej, gdzie w porównaniu do ubiegłego roku liczba poszkodowanych w wypadkach przy pracy spadła o 3%. W 2018 r. odnotowano też mniej wypadków ciężkich (84 osoby poszkodowane) i śmiertelnych (48 wypadków). Chociaż na pierwszy rzut oka te informacje napawają optymizmem, to jednak szersze spojrzenie na wyniki GUS dają do myślenia. Analitycy wskazują, że faktyczne zatrudnienie w tej branży uległo zmniejszeniu, np. firma badawcza Spectis mówi tutaj o spadku poniżej 1,2 mln osób, czyli o około 1% mniej względem roku ubiegłego.

– Warto pamiętać o tym, że mniejsza wypadkowość w budownictwie jest w pewnej mierze powiązana ze spadkiem zatrudnienia w tej branży. Chociaż różne źródła nie są do końca zgodne co do wyników, to obecnie przyjmuje się, że całkowite zatrudnienie w branży budowlanej zmniejszyło się o około 1% w porównaniu do ubiegłego roku. Oczywiście w statystykach tych nie są uwzględniane osoby pracujące bez żadnej umowy, wśród których mogą być również obcokrajowcy. Raport „Bezpieczeństwo pracy w Polsce” pokazał, że w 2018 r. „na czarno” pracowało aż 14% zatrudnionych w tej branży Ukraińców – zauważa Magdalena Grońska, dyrektor ds. bezpieczeństwa, ochrony zdrowia i zrównoważonego rozwoju Lafarge w Polsce, członek Koalicji Bezpieczni w Pracy. W zestawieniu sektorów za rok 2018 przygotowanym przez GUS branża budowlana znalazła się w środku stawki, ze wskaźnikiem wypadkowości 6,02, czyli nieco poniżej średniej.


TOP w kategorii




Więcej obcokrajowców, mniej wypadków?

W ubiegłym roku w usługach budowlano-remontowych w Polsce odsetek pracujących Ukraińców był równy odsetkowi Polaków w tej branży w roku 2016. 44% z nich deklaruje, że wykonuje cięższe i bardziej niebezpieczne prace niż nasi pracownicy. Kolejne dane nie świadczą dobrze o stanie bezpieczeństwa wśród naszych wschodnich sąsiadów pracujących w Polsce – 36% z nich nie wie, jak się zachować w razie wypadku przy pracy, tyle samo nie potrafi udzielić pierwszej pomocy. Wina czasem leży po stronie pracodawcy, który nie zapewnił takiemu pracownikowi odpowiedniego przeszkolenia i środków ochrony indywidualnej, a czasem po stronie pracownika, który przygotowanie bhp traktuje po macoszemu. Zaledwie 44% Ukraińców biorących udział w badaniu zadeklarowało, że odbyło szkolenie bhp w obecnym miejscu pracy. Co więcej, dokładnie taki sam odsetek badanych pracujących w branży usług remontowo-budowlanych musi kupować sprzęt ochronny za własne pieniądze. Tymczasem odpowiedzialność za ŚOI leży po stronie pracodawcy.

– Problem wypadków przy pracy w budownictwie dotyka również obywateli Ukrainy, których coraz częściej można spotkać na polskich budowach. Raport „Bezpieczeństwo pracy w Polsce” pokazał, że grupa ta ma ogromne braki szkoleniowe, ale i utrudniony dostęp do odpowiedniej odzieży roboczej czy środków ochrony indywidualnej, które niejednokrotnie mogą uratować życie – przypomina Ewa Gawrysiak, sales and end user marketing manager Eastern Europe & Russia w firmie TenCate Protective Fabrics, członek Koalicji Bezpieczni w Pracy.

Fikcyjne szkolenia

Raport „Bezpieczeństwo pracy w Polsce 2018” pokazał dość istotny problem z odpowiednim przygotowaniem cudzoziemców do podjęcia pracy. Połowa z nich nie przeszła szkolenia, głównie dlatego, że nie zostało ono zorganizowane. – Dane z raportu pokazały, że nadal w Polsce pokutuje mit bhp jako niepotrzebnej formalności, do której zobowiązana jest firma. Obecne przepisy również nie pomagają instytucjom kontrolnym w rzetelnym sprawdzeniu, na ile pracodawca wywiązał się z ustawowego obowiązku. Lekceważenie szkoleń potrafi się jednak mścić, ponieważ aż 18% respondentów badania stwierdziło, że w ciągu ostatnich dwóch lat miało wypadek przy pracy. Nawet biorąc pod uwagę nieścisłości wynikające z metodologii, liczba jest niezwykle wysoka – alarmuje Marek Maszewski, dyrektor działu nadzoru Seka, członek Koalicji Bezpieczni w Pracy. – Warto zauważyć, że branża budowlana pod względem dbałości o bezpieczeństwo pracy w ostatnich latach przeszła ogromną rewolucję. Potwierdzają to m.in. dane GUS. Ważne jednak, aby nie spocząć na laurach, tym bardziej że rynek pracy zmienia się dynamicznie – dodaje. 

Źródło: Koalicja Bezpieczni w Pracy

Udostępnij:

Drukuj





MM



Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również