Indeks PMI dla Polski nieznacznie w górę. Czy najgorsze mamy już za sobą?

©

Udostępnij:

Majowy wskaźnik PMI dla Polski wzrósł do poziomu 40,6 pkt. z historycznego minimum 31,9 pkt. notowanego w kwietniu 2020 r. Co równie ważne, był to jednocześnie wynik nieco lepszy od oczekiwań analityków rynkowych, którzy wprawdzie spodziewali się wzrostu tego wskaźnika, ale do poziomu 35,6 pkt.

Według IHS Markit wciąż sytuacja w polskim sektorze wytwórczym, w związku z wprowadzonymi obostrzeniami, jest bardzo słaba. Majowy wynik, mimo znaczącej poprawy wobec kwietnia, był jednak drugim największym spadkiem odnotowanym od stycznia 2009 i i piątym najniższym wynikiem w historii badań, czyli od czerwca 1998 r. Dodajmy, że dla strefy euro indeks PMI wyniósł 39,6 pkt. (+4,5), a np. dla Czech wyniósł 39,5 pkt i był wyższy o 6 pkt. w porównaniu do kwietnia br.


W ogólnej ocenie IHS Markit warunki gospodarcze w polskim sektorze wytwórczym w maju br. nadal pozostawały niekorzystne, choć należy zwrócić uwagę na to, że dane do badania zbierano w okresie 12-22 maja, kiedy jeszcze nie zostały wprowadzone wszystkie poluzowania wcześniej obowiązujących ograniczeń, i nie wszystkie zakłady produkcyjne wznowiły działalność (Fiat w Tychach przedłużył przerwę w produkcji do 7 czerwca).

Nadal utrzymywał się bardzo szybki spadek nowych zamówień – w maju odnotowano drugi najniższy wynik w historii badań. Było to efektem negatywnego wpływu na popyt administracyjnych ograniczeń w ramach walki z rozprzestrzenianiem się wirusa. Dotyczyło to tak Polski, jak i naszych głównych partnerów gospodarczych. Popyt eksportowy w maju obniżył się w drugim najszybszym tempie w historii badań. Także drugi najwyższy spadek w historii (po kwietniowym minimum) odnotował subindeks bieżącej produkcji.


TOP w kategorii




Firmy produkcyjne nadal prowadziły działania mające na celu ograniczenie zatrudnienia, choć w tempie wolniejszym niż w kwietniu. Poziom nowych miejsc pracy obniżył się w trzecim najszybszym tempie w historii badań. Bardzo szybko malały też zapasy oraz poziom zaległości produkcyjnych, co wskazuje na znaczne spowolnienie napływu nowych zleceń.

W maju prognozy odnośnie przyszłej 12-miesięcznej produkcji uległy poprawie po historycznym minimum miesiąc wcześniej. Mniej więcej taka sama liczba respondentów badania przewiduje wzrost produkcji, co jej spadek.

Udostępnij:

Drukuj





MM



Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również