Jak prezentują się OZE i magazyny ciepła w Polsce?

ciepłownictwo, OZE, elektroenergetyka, energia wiatrowa, magazyny ciepła © pixabay

Udostępnij:

Polskie przedsiębiorstwa ciepłownicze stoją przed poważnym dylematem jak inwestować w obliczu zachodzących zmian prawno- regulacyjnych. Pomimo podejmowanych działań, wspieranych słusznie przez państwo, tempo transformacji polskiego ciepłownictwa może być zbyt wolne w stosunku do szybko narastających kosztów oraz oczekiwań odbiorców ciepła. 

Dotychczas przedsiębiorstwa ciepłownicze rozważały biomasę jako pierwsze źródło zaliczane do OZE, która ma istotny potencjał, ale w związku z dużym zainteresowaniem tym surowcem zarówno ciepłownictwa, elektroenergetyki i przemysłu drzewnego, nadmierne wykorzystanie biomasy będzie powodowało wzrost jej cen. Ponadto dyrektywa RED II, po 2020 r., ograniczy zakres paliw z biomasy do wykorzystania w ciepłownictwie.


Technologie OZE dla ciepłownictwa

Biomasa jako źródło „stabilne” może stanowić zatem uzupełnienie miksów ciepłowniczych, ale sama w sobie nie powinna być podstawą przechodzenia z węgla na OZE. Ale zdecydowana większość polskich przedsiębiorstw ciepłowniczych posiada bardzo dobre warunki do wykorzystania różnych OZE w ciepłownictwie, a w szczególności technologii tanich dotychczas w Polsce nie wykorzystywanych na duża skalę: kolektorów słonecznych oraz wykorzystanie niezbilansowanej i taniej energii z elektrowni wiatrowych.


TOP w kategorii




„Spirala śmierci” w ciepłownictwie

Przedsiębiorstwa ciepłownicze nie mają bezpośrednio nałożonego obowiązku przechodzenia na OZE (tak jest w przypadku energii elektrycznej i paliw transportowych). Możliwe jest kontynuowanie wykorzystania węgla poprzez cykliczne dostosowywanie kotłów węglowych do zaostrzanych standardów emisyjności i ponoszenie rosnących kosztów związanych z emisjami CO2. Realizacja takiego scenariusza jest związana z określonymi kosztami, ale nie eliminuje ryzyka konieczności ponownego dostosowania się do kolejnego zaostrzenia wymogów dyrektywy o emisjach przemysłowych. Realizacja takiego scenariusza oznaczać może spadającą rentowność przedsiębiorstwa, utratę konkurencyjności i coraz mniejsze własne środki na modernizacje źródeł wytwórczych. W takich warunkach postępowałaby utrata odbiorców ciepła.

Dalsze trwanie ciepłownictwa przy węglowej strukturze wytwarzania i dalszej modernizacji kotłów węglowych pod kątem ich bieżącego dostosowania się do standardów emisji, czy ponoszenie nakładów na kogenerację opartą na węglu, grozi narastaniem na przyszłość kosztów osieroconych i zjawiskiem opisanym w literaturze pod hasłem kosztowej „spirali śmierci” (tzw. the death spiral) w odniesieniu do firmy, branży lub technologii.

Inwestycje w OZE

Możliwe jest też bardziej perspektywiczne rozwiązanie - inwestycji w OZE. Taki scenariusz może polegać, w pierwszym etapie na zmniejszeniu udziału węgla w wytwarzaniu ciepła np. o 50%, poprzez wykorzystanie OZE np. w formie energii słonecznej, wiatrowej oraz biomasy, współpracujących z sezonowym magazynem ciepła i uzupełnianych dwoma kotłami węglowymi. Tak pomyślane inwestycje w OZE pozwolą na uzyskanie statusu „efektywnego systemu ciepłowniczego”, co otworzy możliwości dostępu do kolejnych dotacji i pożyczek na rozwój firmy, umożliwi wypełnienie kolejnych zobowiązań w zakresie wymaganego wzrostu w latach 2021-2030 udziałów OZE i ochrony środowiska, zabezpieczy pewność dostaw ciepła dla odbiorców oraz znacząco (o 50%) ograniczy emisje CO2, związków siarki, rtęci, tlenków azotu i pyłów oraz benzo(a)pirenów. 

Obecnie, ważny jest wybór wariantu rozwoju przedsiębiorstwa ciepłowniczego: OZE czy węgiel? Aby móc odpowiedzieć na to pytanie, należy przeprowadzić analizę ekonomiczną i przeliczyć przede wszystkim koszt wytwarzania ciepła do 2040 r., co ma znaczenie zarówno dla przedsiębiorstwa jak i dla miasta i jego mieszkańców - odbiorców ciepła.

Źródło: OZE

Udostępnij:

Drukuj





MM



Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również