Kierunki automatyzacji procesów

Preview
Volkswagen
Reklama
Reklama

Pomimo widocznej poprawy w tej materii, poziom automatyzacji produkcji krajowych przedsiębiorstw wciąż pozostawia sporo do życzenia. A jak pokazują przykłady, możliwości zwiększenia wydajności dzięki zautomatyzowanym rozwiązaniom jest wiele.

Na szczęście widać wyraźnie, że w zakresie automatyzacji staramy się gonić kraje Europy Zachodniej, a paradoksalnie kryzys i restrykcje wywołane pandemią Covid-19 mogą ten trend jeszcze przyspieszyć. Jak zauważa Marcin Kozłowski, prezes zarządu firmy Baumalog, na znaczeniu zyskują stanowiska zrobotyzowane, które mogą współpracować z innymi maszynami produkcyjnymi oraz automatycznymi systemami magazynowania i transportu bez udziału operatorów. 

To istotna korzyść, ponieważ tradycyjna, „tania” siła robocza przestała być tania, a przestoje w produkcji niezmiennie generują straty. Przemyślana automatyzacja może znacznie zwiększyć wydajność procesów. O popularności wdrażanych rozwiązań decyduje zazwyczaj możliwość pełnego wykorzystania wszystkich posiadanych maszyn i ich integracji z oprogramowaniem – mówi Marcin Kozłowski.

Również według Andrzeja Janickiego, prezesa firmy Metal Team, automatyzacja procesów produkcyjnych daje przedsiębiorcom wiele nowych możliwości: – Na popularności zyskują rozwiązania dla produkcji mało- i średnioseryjnej zmierzające do efektywnego zarządzania czasem pracy. Idealnie sprawdzą się tutaj systemy automatyzacji Rexio MINI oraz Rexio PALLET. Ten ostatni – dzięki zastosowaniu standardowych europalet – nie wymaga przenoszenia ani dodatkowego pozycjonowania elementów. Rozwiązania te charakteryzuje efektywność i optymalizacja kosztów, a więc cechy najważniejsze dla przedsiębiorców.

Reklama

Cyfryzacja i analiza danych

Na inny aspekt zwraca uwagę Bogusław Krasuski, sales manager channel & panel w firmie Omron Electronics. Według niego podstawą efektywnie funkcjonującego przedsiębiorstwa są dziś dane – im bardziej szczegółowe, tym lepiej. Nie tylko wskazują one, czy maszyna działa (jak często bywa w przypadku starszych urządzeń), lecz także mogą ostrzegać o tym, że nie pracuje optymalnie ze względu np. na większe zużycie łożysk silnika lub zabrudzenie czujnika optycznego. Dlatego tak ważne jest gromadzenie danych.

W tym celu może być konieczna modernizacja istniejącego systemu, np. przez dodanie kolejnych czujników do pozyskiwania danych na temat pracy maszyny czy urządzeń do konwersji istniejących informacji analogowych na format cyfrowy. Przeważnie niezbędne jest także dodanie modułu przesyłu danych, aby umożliwić ich zdalne gromadzenie i zarządzanie procesem sterowania – tłumaczy Bogusław Krasuski. I dodaje, że dalszym krokiem jest szybka i prawidłowa analiza pozyskanych danych, aby zobaczyć, jak efektywnie pracuje linia, oraz zidentyfikować potencjalne „wąskie gardła” w procesie produkcyjnym. Pozwala ona również na monitorowanie stanu urządzeń i wdrożenie funkcji konserwacji zapobiegawczej.

Powiązane firmy

Reklama

Automatyzacja nie omija MŚP

Automatyzacja coraz częściej dotyczyć będzie również mniejszych przedsiębiorstw, ponieważ to jedyna droga do utrzymania przez nie konkurencyjności.

Firmy z sektora MŚP często rozważają wdrożenie idei Przemysłu 4.0, jednak brak specjalistów potrafiących rozsądnie poprowadzić ten proces oraz niepewność co do opłacalności inwestycji nierzadko zniechęcają je do podjęcia tego kroku. W tym przypadku warto zwrócić się do firm mających doświadczenie i potrafiących kompleksowo spojrzeć na proces – podpowiada Marcin Kozłowski.

Dla małych i średnich przedsiębiorstw nawet wprowadzenie drobnych zmian w istniejących liniach produkcyjnych może znacząco zwiększyć efektywność oraz być pierwszym krokiem na drodze do transformacji cyfrowej. W dłuższej perspektywie takie zmiany przynoszą bowiem ogromne korzyści (również finansowe), a poczynione w ten sposób oszczędności znacznie przekraczają początkowy koszt inwestycji.

Mówimy tu zarówno o oszczędności czasu, jak i optymalizacji kosztów, np. przez ograniczenie sytuacji wymagających interwencji pracownika czy przestojów linii produkcyjnej – wyjaśnia Bogusław Krasuski. – Zwłaszcza dla małych i średnich przedsiębiorstw będzie to odczuwalna zmiana, a przedsiębiorcy szybko zaobserwują wynikające z niej korzyści, takie jak zwiększenie wydajności procesów.

Automatyczne rozwiązania pomagają także odciążyć pracowników, umożliwiając im przejście od rutynowych zadań do wykonywania bardziej wartościowych i ciekawszych czynności. Szczególnie teraz, gdy firmy nierzadko stają w obliczu konieczności dostosowania się do nowych obostrzeń, takich jak dystans społeczny czy zaostrzone przepisy dotyczące higieny, automatyzacja pomaga stworzyć bardziej nowoczesne, bezpieczne i przyjazne miejsca pracy.

Korzyści z automatyzacji dla firm z sektora MŚP wynikają w głównej mierze z tego faktu, że produkują one zazwyczaj małe i średnie serie wyrobów. – Przykładem może być wspomniany wyżej system Rexio MINI, który pozwala zastąpić operatora maszyn na drugiej i trzeciej zmianie. Operator na pierwszej zmianie ustawia maszynę i system zrobotyzowany, tak aby na kolejnych zmianach pracowały one już bez udziału ludzi – tłumaczy Andrzej Janicki.

Automatyzacja w przyszłości

Zakres automatyzacji procesów produkcyjnych stale się poszerza, a sama automatyzacja oferuje przedsiębiorcom coraz bogatszą paletę rozwiązań. – Coraz większym zainteresowaniem wśród przedsiębiorstw cieszą się np. autonomiczne roboty mobilne, które mogą zastąpić człowieka w pracach logistycznych i dostarczaniu materiału do maszyn – mówi prezes firmy Metal Team.

Jednak przyszłość automatyzacji produkcji leży w coraz bardziej nowoczesnych rozwiązaniach charakteryzujących się inteligencją adaptacyjną i wykorzystujących zaawansowane techniki uczenia maszynowego. – Dzięki nim możliwe jest nie tylko wykrywanie usterek, które już powstały, lecz także ich przewidywanie i eliminowanie zagrożeń, zanim jeszcze się pojawią. Pozwala to na znaczne ograniczenie kosztów związanych z przestojami maszyny lub drogimi naprawami, np. na skutek jej uszkodzenia – wyjaśnia Bogusław Krasuski.
 
Na rynku pojawiają się już innowacyjne systemy wykorzystujące bardzo zaawansowaną technologię SI (np. systemy wizyjne). Takie rozwiązania już potrafią wykrywać defekty i identyfikować wady z większą dokładnością niż ludzkie oko – i to bez potrzeby wcześniejszego dostarczenia danych szkoleniowych. – Z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy stwierdzić, że dzięki ich niezawodności i precyzji tego typu rozwiązania będą stawały się coraz bardziej powszechne i będą szeroko stosowane przez przedsiębiorców – dodaje przedstawiciel firmy Omron Electronics.

Jak podkreśla Marcin Kozłowski, w przyszłości możemy spodziewać się dalszego rozwoju komunikacji między maszynami oraz automatyzacji nie tylko zadań rutynowych, ale także tych realizowanych dotychczas jedynie przez ludzi, czyli rozwoju systemów kognitywnych.

Reklama

Tagi artykułu

Zobacz również

Chcesz otrzymać nasze czasopismo?

Zamów prenumeratę
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama