Koronawirus i spowolnienie przyspieszą wdrażanie rozwiązań Przemysłu 4.0?

Udostępnij:

Coraz większe restrykcje i ograniczenia dotykają nas wszystkich. Wprawdzie rząd wprowadza właśnie tarczę antykryzysową, jednak przedsiębiorstwa, aby ograniczyć skutki przestojów, nie powinny pozostawać całkowicie bierne w obecnej sytuacji. W obliczu nieuniknionego spowolnienia warto postawić na nowoczesne technologie, co może doprowadzić do przyspieszenia realizacji idei Przemysłu 4.0.

Jeszcze większa automatyzacja produkcji, wdrażanie cyfrowych technologii, praca online to tylko kilka przykładów rozwiązań, w które warto inwestować w obliczy rozszerzającej się epidemii koronawirusa. Czy jednak nie jest to dobry moment, by pójść o krok dalej? Czy zakład przemysłowy, uzależniony od fizycznej pracy, w którym ręka ludzka jest niezbędna do utrzymania ciągłości działania i jest ważną częścią mocy produkcyjnej, może przejść na tryb „produkcji zdalnej”? Dziś przecieć już niemal cała Europa jest zdana na taki tryb pracy.

Jak wynika z szacunków McKinsey&Company, przyspieszenie cyfryzacji i oparcie systemu ekonomicznego na nowych technologiach mogłoby stać się nowym motorem wzrostu rodzimej gospodarki. Analitycy w 2018 r. wyliczyli, że dzięki niej polskie PKB mogłoby wzrosnąć o dodatkowe 64 mld euro do 2025 r., co umożliwiłoby zwiększenie konkurencyjności na globalnych rynkach, poprawę sytuacji ekonomicznej i awans do grona najbardziej zaawansowanych cyfrowo gospodarek w Europie. W takim scenariuszu odsetek PKB, który generuje gospodarka cyfrowa Polski, wzrósłby z 6,2 aż do 15% PKB w 2025 r. (raport „Polska jako Cyfrowy Challenger”).


Mimo postępującej cyfryzacji, robotyzacji i automatyzacji nie doczekaliśmy się jeszcze efektywnie funkcjonującej fabryki bez człowieka. Maszyny pomagają — usprawniają, przyspieszają i podnoszą produktywność, ale nie wymknęły się spod kontroli człowieka. Fizyczna praca ludzi jest niezbędna do utrzymania ciągłości zakładu, jest elementem jego mocy produkcyjnej. W tej chwili – jak ocenia prezes Fundacji Digital Poland – Polska wciąż ma na tym polu dużo do nadrobienia względem bardziej rozwiniętych zachodnich gospodarek. W ubiegłorocznej edycji indeksu gospodarki cyfrowej i społeczeństwa cyfrowego (DESI), opracowywanego przez Komisję Europejską, zajęliśmy dopiero 25. pozycję na 28 państw.

Jeśli obecna sytuacja sprawi, że przedsiębiorstwa w większym stopniu przestawią się na cyfryzację i zrobią to stosunkowo szybko, będzie to ważny krok w kierunku wprowadzenia w Polsce koncepcji Przemysłu 4.0. Na ten moment trudno wyobrazić sobie, że zakłady będą produkować całkowicie bez obecności ludzi na hali. Jednak sytuacja, z którą mamy do czynienia pokazuje, że zaawansowane systemy informatyczne i integracja procesów w jednym narzędziu, wspiera taki kierunek działania.


TOP w kategorii




Źródło: BPSC, Newseria

Udostępnij:

Drukuj





MM



Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również