Nim wdrożysz IIOT

Udostępnij:

Zazwyczaj słyszymy, że Internet Rzeczy, a zwłaszcza przemysłowy IoT, przeznaczony jest dla „dużych graczy”, którzy mają odpowiednio wiele środków finansowych, dużo czasu i możliwości. Właściciele małego biznesu zwykle są zdania, że tego rodzaju rozwiązania technologiczne na pewno im nie opłacają. Spotykamy się też z opinią: „to nie dla nas, to jest zbyt skomplikowane”. Barierą jest także obawa o to, co przyniesie przyszłość. Nie jest to podejście właściwe, bo prawie każde przedsiębiorstwo może zyskać na wdrożeniu technologii IIoT.

„Nim wdrożysz IIoT….” było tematem webinarium z cyklu „How To? Przemysł 4.0. – technologie, najlepsze praktyki, strategie”, realizowanego przez Krajową Izbę Gospodarczą Elektroniki i Telekomunikacji w ramach programu Diginno. Webinarium poprowadził Marcin Sikorski, ekspert Platformy Przemysłu Przyszłości. Poniższy artykuł został przygotowany w oparciu o informacje z webinaru.

>> Zobacz więcej o cyklu webinariów<<

Przykłady zastosowań IIoT

Już teraz korzystając z technologii, która jest dostępna i relatywnie niedroga, czyli, kodów RFID, znanej niemalże wszystkim z kart zbliżeniowych oraz dzięki czujnikom, można przekazywać informacje o zasobach w firmie w czasie rzeczywistym. Pozwala to właścicielowi biznesu śledzić na urządzeniu przenośnym, na przykład na tablecie, poprzez prostą aplikację informacje o towarach czy produkowanych elementach. Jeżeli produkty te zostaną przeniesione z punktu A do punktu B, to również ta informacja pojawi się w aplikacji. Ułatwia to uzyskiwanie w krótkim czasie zawsze aktualnych informacji, bez nakładów pracy, w sposób rzetelny i automatyczny.

IIoT pomaga też zapewnić bezpieczeństwo pracownikom. Dzięki temu, że technologie te są w miarę tanie, możemy kupić i zamontować karty, które w odpowiedni sposób będą działać z czujnikami. Dzięki informacjom przekazywanym z karty do czujnika można określić, jak blisko od strefy, gdzie pracuje maszyna, znajduje się dany pracownik. Pozwoli to sprawdzić, czy nie są łamane normy BPH. Ponieważ większość firm i tak korzysta z kart, to nie musimy się obawiać, że technologia ta jest droga lub trudna w implementacji – twierdzi Marcin Sikorski, ekspert Platformy Przemysłu Przyszłości.

Technologia lokalizująca IIoT może być szeroko wykorzystywana do znajdywania obiektów na terenie hal produkcyjnych. Możemy także szybko dowiedzieć się, gdzie przebywa dany pracownik, co ma znaczenie w przypadku zagrożenia jego życia i sytuacji niebezpiecznych, które mogą mieć miejsce w zakładzie. Czujniki weryfikujące położenie pozwolą także zapobiegać gubieniu się lub kradzieży cennych urządzeń i narzędzi.

W jaki sposób przygotować się do wdrożenia Internetu rzeczy w przedsiębiorstwie?

W pierwszej kolejności należy określić krytyczne aktywa biznesowe przedsiębiorstwa. Trzeba ustalić, którzy pracownicy, które maszyny, jakie zasoby know-how, raporty stanowią zasób o znaczeniu strategicznym - „być albo nie być” firmy. 

Następny krok polega na wycenie wartości posiadanych informacji. Konieczne jest określenie, jakie know-how posiadamy, na ile jest cenne. Wiedza ta może mieć bardzo szeroki charakter i dotyczyć m.in. tego, ile płacimy pracownikom, jak szybko na rynek wprowadzamy produkty, jak często kontaktujemy się z kurierami. To wszystko ma wartość i należy ją wycenić, wypisując w tabeli każdą taką informację – mówi Marcin Sikorski.

W kolejnym etapie określa się zagrożenia, które mogą zaistnieć. Najlepiej zidentyfikować je wspólnie w zespole. Mogą to być różne zajścia: od możliwości fizycznego włamania aż do stosowanych przez przestępców socjotechnik prowadzących do wykradania informacji.

Czwarty punkt to ocena potrzeb w skali 1-10. Przedsiębiorcy powinni odpowiedzieć sobie na pytania: czy w pierwszej kolejności chciałbym lepiej zarządzać swoimi ludźmi, czy może lepiej chciałbym zarządzać maszynami, które posiadam. Inne z możliwych to potrzeba usprawnienia działania procesów skutkująca na przykład skróceniem czasu wejścia na rynek z konkretnym rozwiązaniem.
 
Konieczne jest też określenie środków bezpieczeństwa. Na tym etapie należy odpowiedzieć na pytanie, czy firma jest gotowa na możliwe negatywne scenariusze, w których wydarzy się coś złego, analizując np. możliwość uszkodzenia (spalenie) dysków w komputerach albo kradzież segregatorów z informacjami, które zbierane były przez ostatnich parę lat. Trzeba zdefiniować także środki bezpieczeństwa na wypadek negatywnych zdarzeń. Konieczne jest, by zadać sobie pytanie: jakie działania zostaną podjęte, np. czy jesteśmy w stanie odtworzyć utracone informacje i w jakim czasie.

Na samym końcu przedsiębiorca określa, co jest dla firmy najważniejsze i które z problemów wyłonionych w dotychczasowej analizie są najważniejsze. Jeszcze w tym momencie nie jest konieczne zastanawianie się nad technologią, która pomoże rozwiązać ten problem. Internet Rzeczy jest bardzo elastyczną technologią pomagającą w dostarczaniu różnych rozwiązań zorientowanych na potrzeby przedsiębiorstwa.

Transformacja od firmy reaktywnej do predyktywnej

Zwykle firmy są reaktywne. Reagują na zdarzenia dopiero wówczas, gdy coś się wydarzy. Przykładowo, jeżeli pracownik mówi swojemu przełożonemu, że odchodzi, dopiero wówczas w przedsiębiorstwie zaczynają się zastanawiać, kogo zatrudnić na jego miejsce. Lub jeżeli maszyna przestała działać, to należy ją naprawić lub kupić następną. W efekcie nie jest to dobre podejście, bo firmy nie są przygotowane na to, co się wydarzy. Postawa ta przekłada się także na nieefektywne nastawienie do procesów. W przedsiębiorstwach często nie analizuje się, czy dane procedury, stosowane dotychczas, nadal mają sens. Tymczasem analiza pozwoliłaby zweryfikować, czy plany nie powinny ulec zmianie.

Firmy zaawansowane w rozwoju, dojrzalsze, są w stanie reagować, zanim wydarzy się coś negatywnego – stają się proaktywne. Nie jest to jednak koniec możliwości rozwoju, bo kolejnym etapem jest przewidywanie zdarzeń, co wiąże się z koncepcją firmy predyktywnej. Jedyna różnica polega jednak na tym, że firmy predyktywne korzystają z technologii z obszaru Internetu Rzeczy, by przewidywać przyszłe zdarzenia. Bazując na danych, minimalizują prawdopodobieństwo popełnienia błędu przez człowieka.

Decydując się na wdrożenie konkretnej technologii IoT, należy zweryfikować jej możliwości i ocenić zwrot z inwestycji. Służą do tego dedykowane kalkulatory, na przykład calc.indeema.com. Można dzięki nim, nie wchodząc głęboko w szczegóły technologii, ocenić wartość poszczególnych narzędzi, w zależności od wyboru systemu i liczby użytkowników. Na bazie tych informacji sporządzana jest następnie kalkulacja, która pokaże, ile by kosztował prototyp, ile wynosiłaby minimalna wartość wdrażanego produktu spełniającego założone wymagania. W rezultacie otrzymujemy koszt danego rozwiązania, który szacowany jest zarówno finansowo w dolarach jak i czasowo w godzinach wdrożenia. 

Webinaria „How to? Przemysł 4.0. – technologie, najlepsze praktyki, strategie” są częścią programu Diginno mającego na celu przyspieszenie cyfryzacji firm produkcyjnych. >>Więcej informacji o programie

Temat Przemysłu 4.0. będzie kontynuowany podczas FG Time w marcu 2021 

Źródło: Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji 


Udostępnij:

Drukuj


MM Magazyn Przemysłowy Online

MM Magazyn Przemysłowy jest tytułem branżowym typu business to business, w którym poruszana jest tematyka z różnych najważniejszych sektorów przemysłowych. Redakcja online MM Magazynu Przemysłowego  przygotowuje i publikuje na stronie artykuły techniczne, nowości produktowe oraz inne ciekawe informacje ze świata przemysłu i nie tylko.