Obrabiarka na życzenie

© FAT Haco

Udostępnij:

Obrabiarki specjalne, tworzone ściśle według potrzeb klienta, powoli stają się standardem w ofercie producentów. Klientom zależy bowiem na maszynach nie tylko nowoczesnych i sterowanych elektronicznie, ale też uwzględniających specyfikę pracy, jaką mają wykonywać, oraz warunki, w jakich odbywa się proces.

Klienci zdecydowanie coraz częściej oczekują dziś tzw. kastomizacji maszyn obróbczych. Do wyboru obrabiarek specjalnych nie zniechęca nawet wyższa cena. Wymagają one większego zaangażowania przy projektowaniu, jednak coraz więcej polskich firm dostrzega zalety takich rozwiązań dedykowanych i zamiast maszyn w wersji podstawowej wybierają te produkowane na zamówienie lub inwestują w wyposażenie opcjonalne.

Szczególnie zainteresowani taką ofertą są odbiorcy z branż: maszynowej, hutniczej, energetycznej, górniczej, zbrojeniowej czy stoczniowej. Szybki postęp techniczny w tych obszarach wymaga bowiem wprowadzania coraz większej automatyzacji obróbki w celu zwiększenia jej wydajności.

Zapotrzebowanie na indywidualne rozwiązania jest zależne od poziomu rozwoju gospodarczego danego rynku – wyjaśnia Michał Król, kierownik Działu Sprzedaży ds. Technicznych i Automatyzacji w Famot. – Im większy poziom rozwoju gospodarczego, tym większe wymagania związane z personalizacją rozwiązań stosowanych w przemyśle obrabiarkowym.

Najwięcej zapytań o specjalne wykonanie obrabiarek pochodzi zatem z krajów o najwyższym poziomie gospodarczym.

Są to klienci, którzy często wymagają, aby nowa obrabiarka była dopasowana konstrukcyjnie do obecnie wykorzystywanego parku maszynowego – dodaje Michał Król. – Zapytania przychodzą zarówno z dużych firm produkcyjnych, jak i małych warsztatów mechanicznych oraz narzędziowni. Cechą wspólną klientów wymagających rozwiązań specjalnych jest wysoka kultura techniczna i jasno sprecyzowane wymagania co do planowanego wykorzystania obrabiarki.



 


TOP w kategorii




Kastomizacja niejedno ma imię

W portfolio producentów odpowiadających na zapotrzebowanie w zakresie kastomizacji znajdują się m.in. obrabiarki zadaniowe (projektowane do ściśle określonych operacji technologicznych) i obrabiarki specjalizowane, zbudowane na bazie uniwersalnych maszyn, lecz przystosowane do obróbki określonego detalu. Spektrum rozwiązań indywidualnych jest bardzo szerokie i zależne od typu obrabiarki, jej głównego zadania oraz miejsca pracy.

Inne wymagania mają tokarki, inne centra obróbkowe – tłumaczy Michał Król z Famot. – Istotnym czynnikiem jest główne zadanie i przeznaczenie obrabiarki. Może być ona wykorzystywana na linii produkcyjnej z naciskiem na maksymalizację wydajności, w małym warsztacie mechanicznym, narzędziowni lub ośrodku dydaktycznym. Każdy z obszarów ma inne wymagania w stosunku do kupowanych urządzeń, które zależne są od specyficznych wymagań klienta.

Indywidualne podejście do klienta oznacza nie tylko produkcję całej nowej maszyny na jego zamówienie. Jak wyjaśnia Kamil Głuch z firmy Kimla, kastomizacja najczęściej dotyczy wyposażenia dodatkowego, funkcji w oprogramowaniu oraz czasami nietypowej geometrii maszyny o niestandardowych rozmiarach.

Zauważalne jest także zainteresowanie klientów kastomizacją parku maszynowego, z którego już korzystają. Polega ona na unowocześnieniu konstrukcji i napędów starych maszyn oraz ich adaptacji do obecnie oczekiwanych parametrów, zarówno pod względem wydajności, jak i dokładności. Ważnym elementem zmian w maszynach jest również dostosowywanie ich do coraz wyższych wymagań w zakresie bezpieczeństwa.

Głównym powodem zlecania prac w posiadanych przez zakłady maszynach jest ich wiek, który powoduje, że elementy odpowiadające za właściwą pracę obrabiarek są na tyle zużyte, że uniemożliwiają właściwą i bezawaryjną eksploatację i wykonywanie zadań produkcyjnych – wyjaśnia Piotr Szafran, dyrektor zarządzający w MultiMasz Szlifierki BIS. – Najczęściej klienci oczekują zmian w układach elektrycznych maszyn i zastosowania współczesnej aparatury spełniającej wymagane normy, jak i umożliwiającej bieżące serwisowanie maszyn ze względu na łatwy dostęp do części zamiennych.

Co ważne, wzrost zainteresowania modernizacjami maszyn dotyczy nie tylko dużych firm.

Również małe firmy, które widzą możliwości rozwoju, zlecają prace modernizacyjne swojego parku maszynowego, w tym szlifierek do metalu, w celu poprawy swojej konkurencyjności na rynku – zauważa Piotr Szafran.

W procesie projektowania istotne są konsultacje z klientem na różnych szczeblach – z technologiem, produkcją, działem planowania, działem handlowym. Pozwala to poznać i przeanalizować dotychczasowe problemy z obróbką i skutecznie poszukać sposobów ich rozwiązania. Ważny jest także kontakt z producentami narzędzi i uwzględnienie ich wytycznych, aby parametry modyfikowanej maszyny umożliwiały korzystanie z narzędzi najnowszych, także zaawansowanych technologicznie. W ten sposób można zaprojektować maszynę ściśle według wytycznych klienta, tak by odpowiadała jego indywidualnym potrzebom.

Podkreślić należy coraz większą świadomość odbiorców maszyn, którzy dokładnie znają swoje potrzeby i potrafią je zdefiniować. Liczy się dla nich nie tylko innowacyjność (czyli realizacja zadań dotychczas nieosiągalnych na standardowych obrabiarkach), ale też jakość wykonania i solidność.

 

Granice możliwości coraz dalej

Przykładem kastomizacji jest m.in. pionowe centrum obróbcze RoboDrill oferowane przez firmę FANUC. Niezależnie od tego, czy klient tworzy nową konfigurację, czy zmienia liczbę urządzeń, elastyczność wbudowana w rozwiązania RoboDrill pozwala uzyskać oszczędności.

Dzięki kompletnemu wyposażeniu i obróbce w 3, 4 lub 5 osiach równocześnie centra obróbcze dotrzymują tempa zmieniającym się potrzebom. Urządzenia zaprojektowano także z myślą o wydajnej automatyzacji – oferują one prosty dostęp dla robotów obsługowych i w celu łatwej integracji wyposażone są w pakiet Quick & Simple Startup Package.

Innowacyjne i zindywidualizowane podejście do obrabiarek oferuje też Design Technologies International – firma produkująca maszyny odpowiadające szczególnym zapotrzebowaniom klientów i rozwiązujące ich konkretne problemy techniczne. Są to np. tokarki poziome o odległości 22 m między kłami i ciężarze obrabianego detalu do 100 t. Firma wytworzyła nakiełczarki, w których najmniejsze wałki mogą mieć metr długości i ważyć kilkaset kilogramów. A dla amerykańskiej marynarki wojennej wyprodukowała m.in. spełniającą rygorystyczne wymogi tokarkę do obróbki wałów napędowych dla lotniskowców oraz atomowych łodzi podwodnych.

Prototypowe obrabiarki specjalne ma też w swojej ofercie firma TBI. Wykonuje ona nowoczesne, sterowane elektronicznie maszyny do dowolnego cyklu technologicznego z uwzględnieniem specyfiki obróbki i warunków, w jakich maszyny będą pracowały. Jedną z nich jest np. kokilarka, czyli urządzenie przeznaczone dla odlewni do składania kokili. Z firmą można uzgodnić m.in. mocowanie detalu, prędkość i sekwencje jego zamykania i otwierania oraz wielkość przejazdów.

Kolejny przykład maszyny to frezarka CNC TBI FM 300 – prototypowa maszyna zbudowana dla dużego producenta łożysk, przeznaczona do frezowania warstwy brązu. Kastomizacja przejawiać się może też w produkcji urządzeń nietypowych wielkości, często znacznie przekraczających standardy dostępne na rynku.

Obecnie największą maszyną, którą zainstalowaliśmy, jest frezarka bramowa o obszarze roboczym 3,5 na 12 m, która pozwala obrabiać duże korpusy w jednym zamocowaniu – opowiada Kamil Głuch z Kimla. W ofercie firmy jest też wiele innych maszyn wykonanych w nietypowych, dużych obszarach roboczych. Pracują one w firmach zajmujących się wytwarzaniem elementów lotniczych, w tym części konstrukcyjnych skrzydeł samolotu i elementów poszyć, wykonywanych z bardzo cienkich blach. Aby poprawnie obrabiać tego typu materiały, opracowano specjalną stopę dociskową działającą na poduszce powietrznej, wspomagającą stół próżniowy. Jednocześnie system umożliwia precyzyjne odprowadzanie wiórów w taki sposób, że materiał po wycięciu pozostaje czysty, dzięki czemu można zakładać następny bez konieczności uciążliwego sprzątania urządzenia. Tego typu systemy są często modyfikowane z uwzględnieniem konkretnych potrzeb: danego rodzaju materiału lub technologii.

Możliwość wyprodukowania bardzo dużych, zaawansowanych technicznie, niestandardowych tokarek wyróżnia też ofertę firmy FAT Haco. Taką ciężką 4-prowadnicową tokarkę dostarczyła ona na zamówienie tureckiego klienta. Maszyna może obrabiać detale o wadze nawet do 30 tysięcy kg przy maksymalnej średnicy detalu 1400 mm. FAT Haco rozszerzył profil produkcji o dedykowane maszyny do realizacji specjalnych potrzeb kontrahentów, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom rynku wyrażanym w kierowanych do niej zapytaniach. Firma jest w stanie wyprodukować nie tylko sterowane numerycznie maszyny, ale nawet pełne linie produkcyjne wykonujące skomplikowane operacje szlifowania, cięcia, wiercenia itp., dokładnie dopasowane do wymagań zamawiającego.

 

Modernizacja zamiast nowej maszyny

Firma Elesa+Ganter wprowadziła natomiast usługę modyfikacji standardowych elementów zgodnie z indywidualnymi potrzebami odbiorcy. Dzięki temu klient oszczędza swój czas i eliminuje dodatkowe koszty związane z obróbką lub zleceniem jej u podwykonawcy. Do usług modyfikacji należą m.in. wykonanie precyzyjnych otworów poprzecznych gładkich lub gwintowanych, zmiana otworów montażowych w pojedynczych i podwójnych wałach przegubowych czy zabezpieczenie pokręteł zaciskowych przed ich zgubieniem.

Ciekawą modernizację własnej maszyny przeprowadziła spółka Kovosvit – specjalny zespół projektowy składający się ze specjalistów różnych zawodów zajął się modernizacją obrabiarki MCV754Quick. Po innowacji, która uwzględniła uwagi klientów, techników serwisowych i technologów Kovosvit MAS, podjęto decyzję o zmianie nazwy maszyny na MCV800Quick. Zasadniczą decyzją była zmiana konfiguracji kinematycznej i budowy stołu krzyżowego – w celu maksymalnego zwiększenia sztywności statycznej struktury nośnej po stronie obrabianego detalu, która musi być odporna na działanie sił grawitacji przy nieustannej zmianie ich punktu oddziaływania. Do znaczących kryteriów wskazywanych przez klientów jako element do poprawy należała też wielkość maszyny, wobec czego przebudowano osłony wewnętrzne, co zmniejszyło wysunięcie przedniej części maszyny i zminimalizowało szerokość panelu przed drzwiami do strefy roboczej. Przygotowano również wersję z przenośnikiem śrubowym – jest on krótszy niż klasyczny przenośnik członowy i umożliwia zmniejszenie długości maszyny o 1100 mm.

Z wieloma wyzwaniami w zakresie modernizacji maszyn zmierzyła się też firma MultiMasz Szlifierki BIS. Dotyczyły one np. szlifierek bezkłowych do szlifowania przelotowego z podajnikami i odbiornikami detali, przygotowywanych dla Fabryki Łożysk Tocznych Kraśnik. Zleceniodawca wymagał nie tylko uzyskania określonych parametrów detali po obróbce, ale też zwiększenia zakresu wielkości obrabianych detali w stosunku do oryginalnej konstrukcji. Zastosowanie napędów elektrycznych pozwoliło na uzyskanie oczekiwanych wyników prac. Kolejny zleceniodawca, firma zajmująca się m.in. regeneracją wałów dla zakładów poligraficznych, oczekiwał natomiast możliwości pracy wielostanowiskowej przy obsłudze dwóch szlifierek bez utraty ich wydajności i dokładności. W szlifierkach do wałków wszystkie osie posuwowe maszyny otrzymały napęd elektryczny zamiast hydraulicznego, co umożliwiło zastosowanie ich sterowania numerycznego i uzyskania optymalnych warunków skrawania oraz poprawienie uzyskiwanych dokładności i bardzo dużej powtarzalności obróbki.

 

Wyposażenie standardowe nie wystarcza

Większe wymagania klientów to wyzwanie dla producentów, którzy jednak starają się im sprostać, oferując spory wachlarz dodatkowego wyposażenia do danej maszyny. Dzięki niemu można jeszcze lepiej dostosować obrabiarkę do konkretnych potrzeb klienta.

Na przykład do frezarki FWP.c produkcji Zotech JFM, którą w swojej ofercie ma firma Wolsen, w wyposażeniu dodatkowym są do wyboru stoliki boczne SB przedłużające przestrzeń roboczą do 1600 mm, zespół ręcznej gilotyny RG (do zamontowania we własnym zakresie) czy zestaw dystansów na magnesach DM, który pozwala frezować elementy krzywoliniowe.

Rosnący popyt na maszyny z indywidualnymi rozwiązaniami zauważa też firma Houfek. Na przykład do obrabiarki wieloczynnościowej SC oferowana jest cała lista dostępnego wyposażenia opcjonalnego, w tym m.in. łamana osłona walca strugającego, obracany liniał pomocniczy, wejściowa i wyjściowa rolka w stole grubiarki, dwa wałki z regulowaną wysokością na stole maszyny (na wypadek straty ładunku) czy mechaniczny wskaźnik pozycji stołu.

 

Coraz większe zainteresowanie drewnem

Obrabiarki dostosowane do potrzeb klienta oferują też producenci obrabiarek do drewna. Na przykład firma Fanum po wielu latach tworzenia konwencjonalnych maszyn wraz z nadejściem ery sterowników CNC zaprojektowała i wykonała prototyp centrum pięcioosiowego. W ten sposób powstała obrabiarka wyposażona w autorskie oprogramowanie. Obecnie w ofercie firmy jest kilkadziesiąt różnych typów maszyn – każda z nich z możliwością dostosowania dokładnie do potrzeb klienta. Sztab konstruktorów i automatyków stale pracuje nad nowymi rozwiązaniami, spełniając coraz bardziej skomplikowane i zaawansowane prośby odbiorców maszyn.

Udostępnij:

Drukuj





Dominika Gorgosz



Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również