Oświetlenie mobilne: ABC źródeł zasilania

Preview
Mactronic
Reklama
Reklama

 

W przypadku oświetlenia mobilnego podstawowymi parametrami decydującymi o jego użyteczności są moc, czas pracy oraz zakres mobilności. Czynniki te należy uwzględnić już na etapie wyboru źródła światła i sposobu jego zasilania, tak by dostosować je do potrzeb danej aplikacji.

Profesjonalne oświetlenie przenośne znajduje zastosowanie zarówno przy pracach w terenie, gdy brak jest możliwości podłączenia się do sieci elektroenergetycznej, jak i w sytuacjach awaryjnych, np. w razie przerw w dopływie energii elektrycznej. Z niedogodnościami tego typu możemy zetknąć się zarówno na placach budowy, jak i w halach przemysłowych i produkcyjnych. Oświetlenie przenośne wykorzystują również służby (np. straż pożarna) przy prowadzeniu działań w miejscach zdarzeń. Stąd też tak istotny jest jego odpowiedni dobór, uwzględniający także sposób zasilania. Ta ostatnia kwestia sprowadza się przy tym do zasadniczego pytania: czy lepsze jest oświetlenie z wbudowanym akumulatorem, czy też zasilane przez generator prądotwórczy?

– Oba typy urządzeń mają swoje zalety. Używa się ich też w odmiennych warunkach i sytuacjach. Najogólniej można powiedzieć, że zasilanie akumulatorowe jest łatwiejsze i bardziej elastyczne w użyciu, natomiast oświetlenie zasilane agregatem oferuje o wiele większą moc i długość pracy – mówi Mirosław Pastor, ekspert ds. oświetlenia przenośnego w firmie Mactronic.

Reklama

Mobilność przede wszystkim
Przenośne systemy oświetleniowe z wbudowanym akumulatorem to tzw. najaśnice. Znakomicie sprawdzają się w roli przenośnego oświetlenia awaryjnego i do zadań w terenie. Nie tylko uniezależniają one użytkowników od zewnętrznych źródeł zasilania, ale są także łatwe w transporcie, co ma niezwykle istotne znaczenie w przypadku prac wymagających dużej mobilności.

– Przykładowo, jeden z tego rodzaju zestawów po złożeniu przypomina średniej wielkości walizkę o wadze 27 kg. Jest w nim wszystko, czego potrzeba z punktu widzenia użytkownika: 2 składane maszty o wysokości do 2,2 m, a także ładowarka 230 V. Całość jest kompaktowa i łatwa w użyciu – wyjaśnia Mirosław Pastor.

Do niedawna głowice w tego typu zestawach wyposażone były w świetlówki. W tej chwili technologia ewoluuje w stronę głowic zaopatrzonych w diody LED.

– Profesjonalne zestawy składają się przeważnie z dwóch głowic, czyli dwóch paneli LED-owych o mocy do kilkunastu tysięcy lumenów każdy – mówi Mirosław Pastor.

Reklama

W razie awarii i na placu budowy
Strumień światła o mocy kilkunastu tysięcy lumenów wystarczy do oświetlenia obszaru o powierzchni kilkudziesięciu metrów kwadratowych w stopniu, który w zupełności wystarcza do pracy. Istotne jest, by głowica dawała szerokie pole światła i możliwość pracy w dwóch płaszczyznach (poziomej lub pionowej).

– Kluczem do sukcesu jest uzyskanie strumienia świetlnego o jak największej mocy, czyli liczbie lumenów, ale nie kosztem czasu pracy akumulatora. Przy maksymalnej mocy najaśnica powinna pracować nie krócej niż 5-6 godzin – dodaje Mirosław Pastor.

Urządzenia tego typu wykorzystuje straż pożarna (w tym również jednostki przyzakładowe), różnego rodzaju służby ratownicze i techniczne oraz wyspecjalizowane firmy, które muszą być przygotowane do realizacji określonych zadań 24 godziny na dobę.

– Niewielka i funkcjonalna najaśnica z wbudowanym akumulatorem umożliwia niemal natychmiastowe podjęcie działań. Dlatego urządzenia te znajdują się na wyposażeniu m.in. straży pożarnej, która z reguły jest na miejscu zdarzenia najszybciej – wyjaśnia Mirosław Pastor.

Systemy z wbudowanym akumulatorem dobrze sprawdzają się również w roli oświetlenia awaryjnego, np. na placu budowy, gdzie w razie awarii oświetlenia podstawowego mogą wystąpić zagrożenia dla życia lub zdrowia pracowników.

– Na placu budowy mobilnego oświetlenia używa się również w momencie uruchamiania inwestycji, przy pierwszych pracach przygotowawczych, gdy żadne instalacje nie są jeszcze gotowe – dodaje Mirosław Pastor.

Najaśnice generalnie nadają się do pracy w każdych warunkach terenowych oraz pogodowych, jednak stopień ich użyteczności zależy w dużej mierze od zastosowanej obudowy. Powinna ona być wytrzymała na wstrząsy, uderzenia i zgniecenia, jak również szczelna i wodoodporna. Gwarancję pełnej funkcjonalności daje norma IP66, która oznacza, że obudowa jest całkowicie szczelna (do środka nie dostanie się ani błoto, ani nawet najmniejsze drobinki kurzu czy pyłu), jak również odporna na uderzenia silnych strumieni wody (choć nie powinna być zanurzana).

Gdy liczy się mocne światło
W przypadku prac i zadań w terenie, które trwają długo i wymagają mocnego oświetlenia większego obszaru, stosuje się natomiast oświetlenie zasilane agregatami prądotwórczymi.

– Można w ten sposób zasilać głowice o potężnej mocy, nawet do 100 tys. lumenów. Na tym polega główna przewaga zasilania agregatem nad wbudowanym akumulatorem. Atutem generatora jest również to, że może pracować w trybie ciągłym tak długo, na ile wystarczy mu paliwa. Poza tym głowice zasilane przez agregaty można wyposażyć w maszty o wysokości nawet do 5 m – mówi Mirosław Pastor.

Moc 100 tys. lumenów wystarcza do oświetlenia obszaru o powierzchni nawet do 5 tys. m2, a także bardzo dużych lub wysokich obiektów.

– Głowica dająca mocny strumień światła jest w wielu sytuacjach nieodzowna, np. przy naprawie sieci wysokiego napięcia w lesie lub w polu po nocnej wichurze – dodaje ekspert firmy Mactronic.

Jeśli postawimy ją na środku boiska piłkarskiego, personel będzie mógł swobodnie pracować nawet w jego narożnikach bez konieczności używania dodatkowego sprzętu, np. latarek. Znaczenie ma też fakt, że mocna głowica umieszczona na wysokim maszcie daje światło jednorodne.

Takie oświetlenie sprawdzi się również jako źródło światła we wnętrzach obiektów i pomieszczeń o bardzo dużych kubaturach, np. w dużej hali przemysłowej w nocy. Agregat trzeba w tym przypadku umieścić na zewnątrz, ponieważ generatory spalinowe wytwarzają spaliny i wymagają chłodzenia powietrzem, a tym samym nie nadają się do używania w zamkniętych pomieszczeniach.

– Moc głowicy można łatwo regulować potencjometrem, zmniejszając ją np. do 10%. W przypadku oświetlenia tego rodzaju jest bardzo ważne, by móc łatwo dostosować jego moc do warunków i naszych potrzeb – podkreśla Mirosław Pastor. – Transportowanie osobno generatora byłoby w normalnych warunkach kłopotliwe, ale większość samochodów technicznych używanych przez różnego rodzaju służby ma już wbudowane agregaty prądotwórcze.

Reklama

O Autorze

MM Magazyn Przemysłowy jest tytułem branżowym typu business to business, w którym poruszana jest tematyka z różnych najważniejszych sektorów przemysłowych. Redakcja online MM Magazynu Przemysłowego  przygotowuje i publikuje na stronie artykuły techniczne, nowości produktowe oraz inne ciekawe informacje ze świata przemysłu i nie tylko.

Tagi artykułu

Chcesz otrzymać nasze czasopismo?

Zamów prenumeratę
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama