Polska wśród europejskich liderów e-handlu

© PixaBay

Udostępnij:

Polska piątym największym rynkiem handlu internetowego w Unii Europejskiej. W tym roku jego wartość powinna przekroczyć 40 mld zł, a udział sprzedaży przez internet w handlu detalicznym w ciągu 10 lat może sięgnąć nawet 50 proc.

Potencjał tego sektora rynku jest jednak znacznie większy, zwłaszcza biorąc pod uwagę stosunkowo niski udział Polaków korzystających z handlu transgranicznego online. Za kilka lat mamy szansę przegonić Włochy, o ile tempo rozwoju rynku się utrzyma.

Polacy w internecie wydają coraz więcej – według naszych szacunków w 2017 r. będzie to ponad 40 mld zł. Aczkolwiek jest to nadal 15 razy mniej niż w Wielkiej Brytanii, która ma ok. 60 mln mieszkańców. To daje olbrzymi potencjał dla firm w Polsce do olbrzymiego wzrostu w najbliższych latach. Gonimy Europę coraz szybciej – podkreśla Rafał Brzoska, prezes zarządu Grupy Integer.pl.

Szacuje się, że w 2016 r. na zakupy w internecie Polacy wydali ok. 35 mld zł. Perspektywy są jednak coraz lepsze, zwłaszcza że e-zakupy stają się coraz popularniejsze.

Polska jest 5. największym rynkiem e-commerce w Unii Europejskiej po Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji i Włoszech. Jeśli utrzymamy tempo wzrostu, to za 3–4 lata przegonimy Włochy i będziemy czwartym największym rynkiem w UE. Jest się o co bić – mówi Rafał Brzoska.

Obecnie udział zakupów przez internet w handlu detalicznym stanowi ok. 7 proc. W ciągu 2–3 lat może sięgnąć 10 proc., ale jak podkreśla ekspert, to dopiero początek.


Przy tym szybkim tempie rozwoju, bo rośniemy kilkanaście procent rok do roku, osiągnięcie zakładanych przeze mnie 50 proc. jako takiego naturalnego balansu między handlem fizycznym a handlem w internecie zajmie moim zdaniem ok. 10 lat – ocenia prezes Grupy Integer.

Jak wynika z badań Eurostatu, w ciągu ostatniego roku w internecie kupowało 42 proc. Polaków (68 proc. internautów). Co trzecia osoba kupowała w sieci co najmniej raz w ciągu ostatnich 3 miesięcy.

Kupujemy przede wszystkim ubrania, buty, m.in. dlatego, że możemy je stosunkowo łatwo zwrócić, także za pośrednictwem Paczkomatu. Ponadto książki i gry. Szybko rosnącym segmentem jest dom i ogród, małe i duże AGD. Stosunkowo najmniej popularną kategorią online są materiały budowlane – wymienia Rafał Brzoska.

Z danych Integer.pl wynika, że w planach zakupowych na 2017 r. klienci najczęściej wskazują podróże, książki, płyty i filmy. Najmniej popularne wśród e-kupujących są materiały budowlane, artykuły kolekcjonerskie oraz ubezpieczenia.

Polscy konsumenci najczęściej robią zakupy w polskich e-sklepach. Badania E-Commerce Polska i Gemius wskazują, że z takiej możliwości korzysta 10 proc. osób. Podobnie wskazują dane Eurostatu – 12 proc. przy średniej europejskiej na poziomie 40 proc.

Jak jednak mówi Brzoska, w kolejnych latach będziemy obserwować rozwój handlu transgranicznego. Sprzyjać temu będą także próby uregulowania jednolitego obszaru cyfrowego, m.in. zaprzestanie geoblokowania stron, uregulowanie kwestii VAT i prawa do własności indywidualnej czy tańsze sposoby dostawy.


TOP w kategorii




Online nie ma granic. Polskie firmy mogą sprzedawać do Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, nie otwierając tam swoich placówek, korzystając z logistyki crossborder, która umożliwia wysyłanie i odbieranie przesyłek w kilkunastu krajach Unii Europejskiej – wyjaśnia Rafał Brzoska.

Brzoska podkreśla, że jeszcze do niedawna przy zakupach online cena usługi dostarczenia była jednym z kluczowych kryteriów wyboru usługi. Dziś kolejność się zmieniła – najważniejsze są szybkość dostawy, jej koszt i sposób dostarczenia zakupionych produktów. Dlatego coraz większą popularnością cieszą się Paczkomaty, choć wciąż jeszcze częściej korzystamy z kurierów.

Polacy są również nastawieni bardzo ekonomicznie na kupowanie usług. Cena wciąż jest ważna. Jesteśmy drugim najbardziej konkurencyjnym rynkiem usług logistycznych. Wszystkie największe firmy logistyczne są w Polsce, mimo wszystko usługa jest bardzo tania w porównaniu do średniej europejskiej – tam wysyłka paczki kurierskiej kosztuje 4,5 euro, w Polsce mniej niż 2 euro – analizuje prezes Grupy Integer.pl.

Udział przychodu biznesu z e-commerce w Polsce stopniowo rośnie. Wśród firm zatrudniających więcej niż 10 pracowników wzrost sięga 14 proc. (przy 8 proc. w 2010 r.), w największych przedsiębiorstwach, powyżej 250 pracowników – 22 proc. (przy 15 proc. w 2015 r.).

Polscy przedsiębiorcy widzą w e-commerce olbrzymią szansę. Obecnie ok. 11 proc. polskich firm sprzedaje w tym kanale lub z niego żyje. Ten odsetek jest daleki od średniej europejskiej, która wynosi 18 proc. W Wielkiej Brytanii, która jest liderem, ponad 30 proc. przedsiębiorstw stawia na e-commerce lub staje się on głównym kanałem ich sprzedaży. To nowe miejsca pracy, większa konkurencyjność, ale też nowe rynki – tłumaczy ekspert.

Źródło: Newseria

Udostępnij:

Drukuj





MM



Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również