Rekordowe zatrudnienie w motoryzacji

©

Udostępnij:

Obecny rok zapowiada rekordowe wyniki w polskiej motoryzacji. Mocno wzrósł eksport zarówno samochodów, jak i komponentów do ich produkcji.
Według branżowej firmy analitycznej AutomotiveSuppliers.pl w tym roku z linii produkcyjnych polskich fabryk zjedzie 630 tys. samochodów, o blisko 50 tys. więcej niż rok wcześniej. Będzie to zasługa głównie fabryki Opla w Gliwicach: w ciągu pierwszych pięciu miesięcy wyprodukowano tam 94,3 tys. aut, zaledwie o 6,1 tys. sztuk mniej niż w całym roku ubiegłym.

Wzrost produkcji to konsekwencja większej liczby zamówień z zagranicy. W marcu (ostatnie podsumowane wyniki) wartość eksportu wyniosła 632 mln euro i była o ponad 40 proc. większa niż rok wcześniej. Był to też najlepszy miesięczny wynik od czterech lat. Dobrze wygląda cały pierwszy kwartał, w którym wzrost zagranicznej sprzedaży w tej grupie produktów wyniósł 25 proc.

Mocno podskoczył także eksport części i komponentów, który w marcu osiągnął najlepszy w historii wynik 809,4 mln euro. Ten segment pozostaje eksportową lokomotywą polskiego przemysłu motoryzacyjnego dzięki rosnącej produkcji w europejskich fabrykach, do których dostarczamy elementy i podzespoły. Największa część idzie do Niemiec (ok. 40 proc.), ale ostatnio coraz więcej trafia do zakładów w krajach Europy Wschodniej, jak Czechy, Węgry, Słowacja czy Rumunia. Przykładowo w marcu eksport komponentów na Węgry podskoczył w ujęciu rocznym o przeszło połowę, a do Rumunii o ponad 40 proc.

Prognozy w górę
W sumie eksport całej branży w pierwszych trzech miesiącach roku miał wartość 5,35 mld euro. Tak dobry wynik przyczynił się do poprawienia w górę prognoz na cały 2015 rok. – Zakładamy, że wartość eksportu przemysłu motoryzacyjnego z Polski po raz pierwszy w historii przekroczy granicę 20 mld euro i wyniesie około 20,5 mld euro – komentuje Rafał Orłowski z AutomotiveSuppliers.pl.

Poprawa koniunktury przyniosła w sektorze motoryzacyjnym znaczący wzrost obrotów. W pierwszym kwartale wartość przychodów w firmach (zatrudniających co najmniej dziesięciu pracowników) zajmujących się produkcją pojazdów samochodowych oraz przyczep i naczep przekroczyła 32 mld zł. To historycznie najlepszy rezultat w pierwszych trzech miesiącach roku.

W tym sektorze rekordowe okazało się także zatrudnienie, które w okresie styczeń–marzec wzrosło do 170,5 tys. osób. Wliczając pracujących w sektorze produkcji części i komponentów, a także zatrudnionych przez świadczące usługi dla branży motoryzacyjnej agencje pracy, w całym przemyśle motoryzacyjnym na koniec pierwszego kwartału zatrudnionych było blisko 270 tys. osób.

Więcej samochodów
Przyszły rok powinien przynieść dalszy wzrost produkcji. – W fabrykach mamy teraz do czynienia ze zmianą modelową, nowe modele wprowadzają do produkcji zarówno Opel, jak i Fiat oraz Volkswagen – podkreśla szef Instytutu Samar Wojciech Drzewiecki. W Gliwicach do seryjnej produkcji wchodzi nowa generacja astry, Volkswagen w Poznaniu ma nowego caddy, a Fiat w Tychach już zaczął produkować nowy model „500". – Samochód zaprezentujemy 4 lipca – zapowiada rzecznik FCA Poland Bogusław Cieślar. We wrześniu nowy Fiat pojawi się w salonach.

Także produkcja komponentów do produkcji aut powinna dalej rosnąć. Według partnera w dziale doradztwa podatkowego i szefa zespołu doradców dla branży motoryzacyjnej w KPMG w Polsce Mirosława Michny rosnący popyt na samochody w Europie Zachodniej przekłada się na wzrost zamówień u polskich producentów części i akcesoriów. Według organizacji producentów ACEA po pięciu miesiącach liczba rejestracji w UE urosła o 6,8 proc.

Polskie fabryki rozszerzają także produkcyjne portfolio. – Wprowadzamy nowe produkty i spodziewamy się w przyszłym roku wzrostu produkcji o ok. 15 proc. – zapowiada dyrektor generalny spółki FA Krosno Leszek Waliszewski.



Udostępnij:

Drukuj




MM




TOP w kategorii






Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również