Rośnie rynek maszyn sprzątających

Nilfisk, odkurzacz przemysłowy © Nilfisk

Udostępnij:

Polski przemysł i handel coraz chętniej stawiają na nowoczesne technologie, także w sprzątaniu. W Polsce co roku średnio o 15% rośnie liczba firm, które decydują się na umaszynowienie procesu sprzątania w swoim zakładzie – wynika z szacunków polskiego oddziału firmy Nilfisk. Jak przewidują eksperci, trend ten w najbliższych latach będzie się nadal utrzymywał.

Trwa bardzo korzystna koniunktura dla producentów sprzętu czyszczącego w Polsce. – Wpływ na nią ma nie tylko zainteresowanie nowymi technologiami, ale także sytuacja na rynku pracy – mówi Ewa Klimont, dyrektor zarządzająca Nilfisk w Polsce. – Są w kraju miejsca, gdzie – również ze względu na efekty uboczne programu 500+ – brakuje rąk do pracy w słabo opłacanych zawodach, takich jak sprzątanie. Konieczność utrzymywania niskich cen przy rosnących kosztach pracy wymusza na przedsiębiorcach szukanie oszczędności. Nowoczesne urządzenia czyszczące nie zawsze są tanie, ale dzięki maksymalnemu skróceniu czasu sprzątania, ich zakup szybko powinien się zwrócić.

Z szacunków Nilfisk wynika, że najszybsza dynamika umaszynowienia procesu sprzątania występuje w samych firmach sprzątających, których usługi spotykają się z coraz większym zainteresowaniem. Średnio wzrost ten szacowany jest na poziomie 15%. W podobnej skali, na profesjonalne maszyny sprzątające stawiają przedsiębiorstwa z branży przemysłowej oraz instytucje publiczne. Sytuacja wygląda nieco inaczej w przypadku dużych sieci handlowych. Tu dynamika nie jest aż tak duża, bo właściciele galerii handlowych czy supermarketów od początku stawiali na sprzątanie maszynowe, więc wzrosty w tym sektorze wynikają wyłącznie z pojawiania się nowych graczy na rynku. 


Hity sprzedaży
Jakie maszyny najczęściej wybierają przedsiębiorcy? Według danych Nilfisk, w branży handlowej najlepiej sprzedają się prowadzone oraz samojezdne automaty szorująco-zbierające. – Klienci często są zainteresowani maszynami wyposażonymi w systemy monitoringu i zdalnego sterowania. Ale przede wszystkim zwracają uwagę na obecność technologii oszczędzania wody i detergentów. Przy codziennym czyszczeniu dużych powierzchni handlowych bardzo szybko można zaobserwować poczynione oszczędności – mówi Ewa Klimont.
 
Przemysł stawia z kolei na profesjonalne odkurzacze o wielorakich zastosowaniach. Oprócz zwykłych odkurzaczy o dużej mocy czy maszyn do czyszczenia na sucho i mokro, na rynku można znaleźć specjalistyczne serie do pyłów niebezpiecznych, stref zagrożenia wybuchem, zbierania skrawków i ścinek, a nawet odzyskiwania cieczy. Do płaskich powierzchni stosuje się często zamiatarki albo – znowu – automaty szorująco-zbierające.

Według dyrektor zarządzającej Nilfisk Polska, ta dynamika w umaszynowieniu sprzątania w naszym kraju utrzyma się przez najbliższe lata. – Rynek wciąż nie jest jeszcze nasycony. Wciąż daleko nam do stopnia wykorzystywania profesjonalnych maszyn czyszczących w sprzątaniu, jaki mamy w Europie Zachodniej. Perspektywy są jednak bardzo dobre. W zależności od branży, nasz wzrost w najbliższych latach szacujemy nawet do 30% – podkreśla Ewa Klimont.

Źródło: Nilfisk

Udostępnij:

Drukuj


TOP w kategorii







MM



Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również