Rozruch pieca w hucie ArcelorMittal Poland dobiega końca

© ArcelorMittal

Udostępnij:

Jedyny pracujący w krakowskiej hucie ArcelorMittal Poland wielki piec przeszedł niedawno remont generalny. Po trzymiesięcznym postoju, wieczorem 31 lipca  piec został „zadmuchany”, czyli rozpalony. Obecnie kończy się faza rozruchu jednostki, co oznacza, że dochodzi ona do swoich normalnych parametrów produkcyjnych. 

Wielki piec to instalacja, która pracuje 24 godziny na dobę. Po rozpaleniu nie może zostać zatrzymana.



- Średni czas życia wielkich pieców to ok. 20 lat. Po tym czasie należy wymienić wyłożenie węglowe „gara”, czyli wnętrza pieca, które zużywa się podczas eksploatacji. W tym celu należy piec wygasić, a następnie usunąć pozostałości surówki żelaza w postaci płynnej i stałej. Tę ostatnią operację hutnicy w swoim żargonie nazywają „strzelaniem wilka”, gdyż odbywa się ona przy użyciu materiałów wybuchowych – tłumaczy Gabriel Gilis, kierownik remontu wielkiego pieca.

W krakowskim wielkim piecu podczas remontu wymieniono bloki węglowe, a także zainstalowano nowe chłodnice i nowe zestawy dyszowe, przez które podawany jest tzw. gorący dmuch, czyli powietrze o temperaturze przekraczającej 1100 st. C.

Modernizacja pieca ma też aspekt ekologiczny. Remont instalacji znacznie ograniczył jej wpływ na środowisko. Dzięki modernizacji elektrofiltrów jednostka już teraz spełnia normy emisji do powietrza, które wchodzą w życie jesienią 2018 roku. Dzięki nowemu zamkniętemu układowi chłodzenia huta nie będzie już pobierała wody z Wisły na potrzeby chłodzenia wielkiego pieca, a modernizacja i wymiana nagrzewnic pozwoli osiągnąć wyższą temperaturę gorącego dmuchu, co z kolei przełoży się na mniejsze zużycie koksu.

- Dzięki modernizacji, której koszt przekroczył 175 mln złotych, wielki piec będzie mógł pracować przez kolejnych 20 lat. To dobra wiadomość nie tylko dla krakowskich hutników, ale także dla firm z nami kooperujących, bo według Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Stali (Eurofer), na jedno miejsce pracy w hutnictwie przypadają cztery miejsca w branżach z nim spokrewnionych – mówi Grzegorz Maracha, dyrektor krakowskiej huty. - Ekologiczne aspekty tej inwestycji to zaś najlepszy dowód na to, że ArcelorMittal Poland przywiązuje dużą wagę do ograniczania wpływu swojej działalności na środowisko – dodaje.

Trzymiesięczny postój całej części surowcowej krakowskiego oddziału (w ślad za wielkim piecem z końcem kwietnia zatrzymana została również stalownia konwertorowa i linia ciągłego odlewania stali) nie znalazł odzwierciedlenia w wynikach pomiarów pyłu zawieszonego (PM10) na stacjach monitoringowych WIOŚ.



Źródło: ArcelorMittal Poland

Udostępnij:

Drukuj



MM




TOP w kategorii






Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również