RS Components stawia na konsekwentny rozwój

– Wychodzimy z modelu sprzedawcy produktu i stajemy się partnerem oraz konsultantem biznesowym wspierającym klientów w optymalizacji kosztów procesowych, a co za tym idzie – w oszczędności czasu i pieniędzy – mówi Karolina Szczepaniak-Batory, dyrektor zarządzająca na Europę Wschodnią w RS Components.

MM Magazyn Przemysłowy: RS Components jest obecny na polskim rynku już prawie dziewięć lat. Jak w tym czasie zmieniła się Państwa firma i jej oferta?

Karolina Szczepaniak-Batory: Model biznesowy firmy jest konsekwentny od ponad 80 lat, czyli od momentu, kiedy firma powstała w Wielkiej Brytanii. Nasza obecność w Polsce rozpoczęła się w 2010 r. w dość trudnym okresie trwającego kryzysu. Początkowo skupialiśmy się przede wszystkim na dotarciu do jak największej grupy klientów biznesowych z naszą ofertą produktową i szybką dostawą. Obecnie wiele korporacji międzynarodowych, które mają już doświadczenie we współpracy z RS w krajach zachodnich, otwiera swoje oddziały w Europie Wschodniej i przenosi tutaj masowo swoje linie produkcyjne. Widzimy ogromne zainteresowanie naszymi rozwiązaniami e-commerce. Naszym celem jest zapewnienie im kompleksowej obsługi od strony procesowej, produktowej oraz łańcucha dostaw.

A jak w tej blisko 10-letniej perspektywie zmienił się polski przemysł?

– To zależy od branży i jej kultury biznesu. Przemysł motoryzacyjny, farmaceutyczno-medyczny i elektroniczny z mojego punktu widzenia są najbardziej zautomatyzowane i postępowe. Wymogi rynku napędzają potrzebę poszukiwania nowych rozwiązań, innowacyjności, cyfryzacji, a także optymalizacji kosztów bezpośrednich i pośrednich. Są to klienci bardzo wymagający, ale też o sprecyzowanych potrzebach i dużej samoświadomości. Z drugiej strony dość często spotykam firmy, które utknęły w latach 90. ubiegłego wieku. Ich wewnętrzne procesy są często rozproszone i uzależnione od dużej liczby poddostawców, co znacznie ogranicza możliwości szybszego rozwoju i obniżenia kosztów.

Ile marek i produktów znajduje się obecnie w Waszej ofercie? Jakie branże są Waszymi kluczowymi odbiorcami?

– Oferta RS to 600 tys. produktów od 2500 producentów z kategorii automatyki przemysłowej, elektryki, elektroniki, narzędzi i techniki pomiarowej, a także BHP. Warto podkreślić, że RS to nie tylko produkty, ale też bardzo rozbudowana oferta usług, w tym rozwiązań e-commerce, które pomagają optymalizować procesy zakupowe. Jesteśmy specjalistą w tzw. long tail, czyli konsolidacji dużej liczby bardzo małych dostawców. Zapewniamy pełną przejrzystość i historię zakupową. Nasi kluczowi odbiorcy to podmioty z wielu branż szeroko pojętego przemysłu, ale jeśli miałabym wskazać tylko kilka, to są to m.in. branża motoryzacyjna, producenci wiązek kablowych czy opakowań.

Jesteście kojarzeni przede wszystkim jako dystrybutor produktów dla branży przemysłowej. Skąd pomysł, by wprowadzić na rynek i rozwijać własną markę RS PRO?

– Marka własna w RS Components powstała na samym początku istnienia firmy, w 1937 r. Z biegiem lat straciła na znaczeniu przy wzbogacaniu oferty produktowej i coraz większej liczbie dostawców, ale nigdy z niej nie zniknęła. RS powróciło teraz do marki własnej, nadając jej spójną strategię oraz nazwę RS PRO. Pod tą marką kryją się produkty non-critical dostarczające klientom dobrą jakość w atrakcyjnych cenach. Obecnie w ramach marki posiadamy ok. 60 tys. produktów z zakresu elektryki, techniki pomiarowej, narzędzi, złączy i obudów.

Czy postawienie na własną markę nie wpływa negatywnie na relacje z Waszymi dostawcami? Nie traktują Was jak konkurencję?

– Dla RS Components partnerska współpraca z dostawcami jest równie ważna jak relacja z klientem – tylko w ten sposób możemy zapewnić produkty oryginalne z pełną dokumentacją. To właśnie strategiczni dostawcy często są producentami produktów marki RS PRO. Posiadanie marki własnej pomaga nam również promować lokalnych producentów z Europy Wschodniej. Dzięki rozbudowanemu łańcuchowi dostaw ich wyroby mogą trafiać do bardzo szerokiej grupy klientów.

Rozwijacie również własne oprogramowanie DesignSpark, które jest unikatowym rozwiązaniem na rynku.

– DesignSpark to darmowe oprogramowanie do projektowania, przeznaczone dla inżynierów, ale używane z powodzeniem również przez amatorów. Powstało w 2011 r., aby pomóc inżynierom projektować i przy okazji korzystać z oferty produktowej RS. W dość krótkim czasie oprogramowanie rozrosło się o dodatkowe moduły przeznaczone dla elektryków, mechaników i projektantów komputerów jednopłytkowych.

Kim jest licząca ponad 750 tys. użytkowników społeczność DesignSpark?

– Do grupy DesignSpark może przyłączyć się każdy, kto projektuje lub jest tym zainteresowany, a przy okazji chciałby mieć dostęp do intuicyjnego darmowego programu projektowania CAD. Dodatkowo można z niego korzystać w aplikacji mobilnej DesignSpark Toolbox, gdzie dostępne są wszystkie informacje w pigułce – od projektów do biblioteki i wiadomości na temat poszczególnych produktów. W 2018 r. został stworzony najnowszy moduł DesignSpark, zwany Marketplace, gdzie użytkownicy mogą wystawiać na sprzedaż i kupować autorskie rozwiązania i produkty.

Czy po zamówieniach klientów widać, że wdrażają oni w swoich przedsiębiorstwach rozwiązania związane z ideą Przemysłu 4.0?

– Jak najbardziej. Począwszy od produktów związanych z elementami sterującymi i drukiem 3D, a skończywszy na cyfryzacji procesów manualnych, w naszym przypadku związanych z zakupami (e-commerce) i rezygnacją z form papierowych.

Przed RS Components w Polsce czas zmian – rozrastacie się, zmieniacie swoją siedzibę. Czy można także mówić o zmianie strategii? Dla Was będzie to bardziej rewolucja czy ewolucja?

– Myślę, że w tym aspekcie można mówić raczej o ewolucji. Po objęciu przeze mnie funkcji dyrektor w RS sprecyzowaliśmy wizję firmy i nasze podstawowe cele na następne pięć lat. Przede wszystkim wychodzimy z modelu sprzedawcy produktu i stajemy się partnerem oraz konsultantem biznesowym wspierającym klientów w optymalizacji kosztów procesowych, a co za tym idzie – w oszczędności czasu i pieniędzy. W tej kwestii nic się nie zmieniło. Konsekwentnie dążymy do celu, zwiększając liczbę pracowników, unowocześniając narzędzia, jakimi się posługujemy, oraz poszerzając wiedzę, jaką dzielimy się z naszymi klientami.

Jakie branże w najbliższych latach będą dla Was kluczowe?

– Myślę, że temat elektryfikacji w przemyśle motoryzacyjnym dla wielu jest bardzo atrakcyjny, ale budzi też wiele pytań i wątpliwości. Chociażby ze względu na potencjalne ograniczenie zatrudnienia. RS na pewno będzie próbował znaleźć swoje miejsce wśród nowych technologii, być może w produktach powiązanych z ładowaniem pojazdów elektrycznych lub tworzonymi nowymi liniami produkcyjnymi. Niemniej nie ograniczamy się jedynie do motoryzacji. Uważam, że model RS jest uniwersalny i wielowymiarowy. Jesteśmy w stanie, niezależnie od branży przemysłowej czy skali biznesu, zaproponować szeroką gamę produktową bez minimalnej wartości zamówienia, optymalizację procesów zakupowych i zminimalizowanie liczby poddostawców.


Dariusz Łuciów