Wzrost popularności aut elektrycznych

© nissanusa.com

Udostępnij:

Komentarz Łukasza Nieradki, dyrektora ds. innowacji i transferu technologii w ZPUE



W nurcie e-mobility powstają rozwiązania, które mają wyeliminować niepożądane efekty związane z nagłym wzrostem zapotrzebowania na energię elektryczną. Problemem jest to, że ciągle nie weszła w życie ustawa o e-mobility, a wraz z nią najważniejsze regulacje dotyczące instalowania i użyczania punktów ładowania. Nie ma cenników i procedur rozliczania, problematyczne jest też dopasowanie systemu do potrzeb użytkowników, czyli zbudowanie na tyle gęstej sieci ładowania, by pozwalała na swobodne z niej korzystanie. System ładowania na parkingach typu park&ride to krok w kierunku powszechnego i wygodnego dostępu do ładowarek, za chwilę jednak pojawi się pytanie, kto nasz samochód odłączy po naładowaniu i podepnie kolejny w czasie, gdy my np. będziemy w pracy. Problemy te da się rozwiązać w dłuższej perspektywie, ale trzeba pamiętać, że obok nas dynamicznie rozwijają się nowe technologie, np. samochody zasilane wodorem. Może za chwilę świat pójdzie w tym kierunku i oprócz rozbudowy infrastruktury do ładowania pojazdów elektrycznych będziemy potrzebowali także innych rozwiązań? Z pewnością trzeba trzymać rękę na pulsie i wnikliwie obserwować nowe trendy.

Udostępnij:

Drukuj


TOP w kategorii


#Ludzie i komentarze

e-mobility auta elektryczne ZPUE






MM



Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również