Zautomatyzowana intralogistyka pożądana [RAPORT 2021]

autonomiczny pojazd w hali produkcyjnej © SEW-Eurodrive

Udostępnij:

Automatyzacja i cyfryzacja nie omijają także procesów związanych z wewnętrznym przepływem materiałów, towarów i komponentów. Nie są to jednak jedyne trendy, które w ostatnim czasie w istotny sposób wpływają na rozwój branży intralogistycznej w naszym kraju.

 

  • Rosnąca liczba magazynów jest jednym z motorów napędowych wzrostu znaczenia rozwiązań intralogistyki.
  • Trend automatyzacji w branży intralogistycznej był już widoczny przed koronawirusem.
  • Wózki transportowe coraz częściej są w części lub w pełni zautomatyzowane.
  • Automatyzacja jest również widoczna w innych procesach magazynowych.
  • W ostatnich latach zauważalny jest wzrost zainteresowania leasingiem oraz wynajmem wózków widłowych.

 



W minionym roku łączna powierzchnia magazynowa w Polsce wzrosła do ponad 20,5 mln m2 – 2020 rok był czwartym z rzędu, w którym do użytku oddano ponad 2 mln m2 nowych zasobów magazynowych. I choć zeszłoroczny wynik był o 26% skromniejszy niż rok wcześniej, nie zmienia to faktu, że w ciągu minionych 5 lat wielkość powierzchni magazynowej w naszym kraju podwoiła się.

Jednak wzrost znaczenia zaawansowanych rozwiązań intralogistycznych tylko po części jest efektem rosnącej liczby magazynów i terminali logistycznych. Na nowoczesne technologie logistyczne coraz częściej stawiają także przedsiębiorstwa produkcyjne, upatrując w tym szansy na zwiększenie wydajności produkcji.

Automatyzacja i cyfryzacja to szereg korzyści

Zainteresowanie nowoczesnymi rozwiązaniami intralogistycznymi różni się w zależności od sektora gospodarki. Jak zauważa Magdalena Zawisza, specjalista ds. komunikacji marketingowej i PR w Jungheinrich Polska, dążenie do obniżenia kosztów widać zwłaszcza w branżach mocniej dotkniętych pandemią. Jeśli aplikacje na to pozwalają, klienci zainteresowani są zastępowaniem większych urządzeń mniejszymi, czyli tańszymi. Inaczej jest w sektorach, które w czasie pandemii odnotowują wzrost popytu.

Magdalena ZawiszaMagdalena Zawisza, Specjalista ds. komunikacji marketingowej i PR, Jungheinrich Polska
Klienci szukają rozwiązań, które pozwolą im obniżyć koszty produkcji i magazynowania. Taką możliwość daje technologia litowo-jonowa. Dłuższa żywotność i obniżenie kosztów eksploatacyjnych to zdecydowane przewagi akumulatorów Li-Ion nad kwasowymi. Klienci są coraz bardziej tego świadomi i coraz częściej wybierają urządzenia wyposażone w tę technologię.

Tu zamówień jest coraz więcej, a rąk do pracy – coraz mniej. I nie chodzi tu już tylko o odpowiednio wykwalifikowaną kadrę. Personel przebywa dziś często na kwarantannie. Dlatego pandemia wpłynęła na wzrost zainteresowania automatycznymi rozwiązaniami – mówi Magdalena Zawisza.

Trend automatyzacji w intralogistyce był już jednak widoczny, zanim zaatakował nas koronawirus. Prym pod tym względem wiodą tu duże, międzynarodowe koncerny, które sukcesywnie wdrażają tego typu rozwiązania w kolejnych zakładach produkcyjnych, jednak również polskie podmioty coraz chętniej decydują się na automatyzację procesów logistyki wewnątrz swoich zakładów. Zastąpienie człowieka przez maszynę redukuje bowiem liczbę potencjalnych błędów, a także przyspiesza realizację procesów. Nowoczesne rozwiązania przyspieszają również lokalizację materiałów, towarów czy urządzeń w zakładzie produkcyjnym bądź magazynie. Automatyzacja procesów przekłada się także na ich elastyczność, co jest szczególnie istotne np. w przypadku mocno zróżnicowanych dostaw i odbiorów towarów, a także w niespodziewanych sytuacjach. Ponadto umożliwia realizację dostaw w ściśle określonym czasie.

Wózki transportowe coraz częściej zautomatyzowane

Osobną, niezwykle ważną grupą urządzeń wykorzystywanych w intralogistyce są wszelkiego typu pojazdy, które ułatwiają transport wewnątrzzakładowy różnego rodzaju elementów. Również w tym obszarze coraz bardziej widoczny jest trend automatyzacji.

Wojciech ChmielewskiWojciech Chmielewski, Inżynier aplikacyjny, SEW-Eurodrive Polska
Obecnie coraz bardziej popularne stają się wózki dostosowywane do indywidualnych potrzeb nabywców. Okazuje się, że standardowe rozwiązania mogą być stosowane tylko w wąskim zakresie, a często ich dostosowanie do istniejącej infrastruktury lub rodzaju przewożonego materiału wymaga bardzo wielu przeróbek, które są kosztowne, a czasami wręcz niemożliwe do wykonania.

– Z naszych obserwacji wynika, że zainteresowanie wózkami AGV wzrosło, ponieważ postrzegane są one jako jeden ze sposobów na zwiększenie bezpieczeństwa i płynności działania przedsiębiorstw. W końcu samojezdne wózki transportowe nie zachorują i nikt nie nałoży na nie kwarantanny – mówi Wojciech Chmielewski, inżynier aplikacyjny w SEW-Eurodrive Polska. – Jednak ciągłe zmiany, ograniczenia i restrykcje, którymi obarczone są niektóre branże w związku z pandemią, powodują, że potencjalni inwestorzy często wstrzymują się z podjęciem decyzji o wdrożeniu systemów AGV.

Jak dodaje Wojciech Chmielewski, istnieje wiele sposobów transportu ładunków o standardowych wymiarach, czyli wielkości europalety lub mniejszej. Wyzwaniem jest natomiast transport ładunków wielkogabarytowych lub o dużej masie. Dlatego też w wielu zakładach transport taki realizowany jest za pomocą specjalnych wózków widłowych lub suwnic. Coraz większe znaczenie mają również innowacyjne sposoby zasilania wózków, umożliwiające ich ciągłą pracę bez przerw na ładowanie i obsługę akumulatorów.

wózek widłowy w magazynie

Również firma Jungheinrich wychodzi naprzeciw klientom, którzy chcą zredukować koszty związane z transportem wewnątrz zakładu czy magazynu i oferuje baterie litowo-jonowe, które zapewniają dłuższą żywotność i niższe koszty eksploatacyjne. – Potrzeba optymalizacji kosztów sprawia, że rośnie także zainteresowanie systemami do zarządzania flotą wózków widłowych – dodaje Magdalena Zawisza.

Automatyczne magazyny

Firmy nieprzerwanie poszukują też rozwiązań z zakresu automatyzacji procesów magazynowych. Jak wyjaśnia Marcin Kozłowski, prezes zarządu firmy Baumalog, dużą popularnością, szczególnie w branży e-commerce, cieszą się automatyczne systemy magazynowe, takie jak regały windowe Modula, które zapewniają wysoką wydajność procesu kompletacji, dostarczając artykuły bezpośrednio do operatora oraz ograniczając do minimum możliwość popełnienia błędów przez pracowników.

Marcin KozłowskiMarcin Kozłowski, Prezes zarządu, Baumalog
O popularności wdrażanych rozwiązań decyduje zazwyczaj możliwość pełnego wykorzystania wszystkich posiadanych maszyn oraz ich integracji z oprogramowaniem. Klienci zwracają również uwagę na modułowość, która stanowi ważny element przy wdrażaniu automatycznych systemów magazynowych i transportowych, ponieważ maksymalizuje ich elastyczność. System modułowy może zostać dopasowany do dostępnego pomieszczenia oraz potrzeb i stopniowo rozbudowywany wraz z rozwojem przedsiębiorstwa lub ewentualnie przeniesiony do innej lokalizacji.

Jeśli chodzi o firmy z branży przetwórstwa stali, do których dostarczamy nasze systemy automatycznego składowania, na chwilę obecną nie notują one spadków zamówień. W przypadku firm zajmujących się obróbką stali nierdzewnej widoczny jest spadek zamówień z branży HoReCa, jednak nie słabnie produkcja dla sektorów FMCG i farmaceutycznego, które generują obecnie sporo zamówień – dodaje Marcin Kozłowski.

regał magazynowy

Coraz większą wagę przywiązuje się obecnie także do systemów predykcyjnego utrzymania ruchu, które eliminują awarie i pozwalają uniknąć kosztownych przestojów. Dzięki nowym rozwiązaniom możliwe jest wyposażenie magazynu w czujniki i systemy, które skutecznie monitorują procesy, analizują oraz raportują zdarzenia w czasie rzeczywistym, z wykorzystaniem chmury obliczeniowej. – Tego rodzaju konserwacja jest stosowana w regałach windowych Modula, dzięki czemu możliwe jest wdrożenie predyktywnych metod i zapobieganie nieoczekiwanym zdarzeniom, zanim staną się istotnym problemem – zapewnia Marcin Kozłowski.

Branża intralogistyczna w liczbach

Z racji wykorzystywania rozwiązań intralogistycznych przez różne sektory i do różnych celów branża intralogistyki jest dość trudna do zwymiarowania. Z danych Urzędu Dozoru Technicznego, który zajmuje się m.in. rejestracją oraz przeglądami technicznymi urządzeń transportu bliskiego, wynika, że na koniec 2020 r. w polskich zakładach zarejestrowanych było ponad 224 tys. różnego rodzaju wózków jezdniowych podnośnikowych. Oznacza to wzrost o 10,7 tys. wózków, tj. o nieco ponad 5% r/r. Pandemia również w tym obszarze nieco wyhamowała plany inwestycyjne firm, gdyż rok wcześniej wzrost ten sięgnął 8,2%. Na przestrzeni ostatnich pięciu lat liczba wózków podnośnikowych zwiększyła się jednak aż o 43%. W tym samym okresie liczba żurawi wzrosła o 27,3%, zaś suwnic – o 13%.

Waldemar Konopski, dyrektor ds. techniczno-handlowych, Przedsiębiorstwo HAK
W ostatnich miesiącach nasi klienci najczęściej korzystają z oferty mniejszych urządzeń: wciągarek bramowych, żurawików, specjalistycznych wózków podnośnikowych oraz osprzętu, szczególnie trawers i uchwytów specjalnych. Liczba zapytań o duże urządzenia, takie jak suwnice czy platformy transportowe, nie zmniejszyła się jednak, co świadczy o zachowaniu ciągłości produkcyjnej firm oraz rozbudowanych planach inwestycyjnych na najbliższą przyszłość.
 


 

Wykres urządzenia transportu bliskiego
Liczba urządzeń transportu bliskiego zarejestrowanych na 31 grudnia 2020 r. (tys. szt.)
źródło: Urząd Dozoru Technicznego

 

W ostatnich kilku latach dał się również zauważyć wzrost zainteresowania wynajmem oraz leasingiem wózków widłowych. Klienci często mierzą się bowiem z niestabilnym poziomem popytu, dlatego stawiają na elastyczność. – Elastyczne okresy wynajmu oraz pełna opieka serwisowa stwarzają doskonałe warunki do korzystania z nowoczesnych rozwiązań bez konieczności inwestowania kapitału – mówi Magdalena Zawisza. – Korzystają na tym również branże, które odnotowują większy popyt w związku z pandemią. Wynajem umożliwia bowiem szybkie dopasowanie floty wózków widłowych do zwiększonej liczby zamówień.

W 2020 r. sektor finansowania maszyn w najmniejszym stopniu odczuł skutki recesji. Według Andrzeja Sugajskiego, dyrektora generalnego Związku Polskiego Leasingu, w omawianym okresie łączne finansowanie udzielone przez branżę leasingową na inwestycje w maszyny i inne urządzenia wyniosło 20,4 mld zł przy ujemnej 5-proc. dynamice r/r dla tego segmentu. Jednak już w kategorii wózków widłowych spadki były dużo większe – segment ten skurczył się w 2020 r. aż o 33,07%.

Wykres leasing wózków widłowych
Wartość wózków widłowych sfinansowanych leasingiem lub pożyczką (netto w mln zł)
źródło: Związek Polskiego Leasingu

Udział transakcji finansowania wózków widłowych w strukturze przedmiotowej segmentu maszyn i urządzeń wynosi obecnie 4,3%. Rok wcześniej dynamika finansowania wózków widłowych była na poziomie +37,4% r/r – mówi Andrzej Sugajski. – Łączna wartość nowych kontraktów leasingowych w tym obszarze zawartych w całym 2020 r. wyniosła 868,5 mln zł, podczas gdy rok wcześniej było to 1,3 mld zł.

Według szacunków ZPL w tym roku sektor maszyn i urządzeń ma wzrosnąć o 10,5%, co powinno przełożyć się zwiększenie poziomu finansowania za pomocą leasingu i pożyczki.

 

Udostępnij:

Drukuj



Wojciech Traczyk




TOP w kategorii






Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również