Współtworzyła Pani targi od ponad 20 lat, teraz objęła funkcję menagera projektu. Jaki jest Pani plan na PLASTPOL?
Współorganizując targi przez ostatnie 20 lat wiem i rozumiem, że ich najważniejszym celem zarówno dla Targów Kielce, jak i wystawców oraz odwiedzających je profesjonalistów, jest kreowanie i realizacja dobrego biznesu. Myślę, że właściwym kierunkiem dla targów PLASTPOL jest uatrakcyjnienie wydarzeń, które dotychczas wpisywały się w tematykę wystawy. Mogę natomiast uspokoić, że rewolucji nie będzie. Zamierzam dalej tworzyć targi na europejskim poziomie, ukierunkowane na wspólny rozwój dedykowany dla całej branży tworzyw sztucznych.
Kamil Perz, z którym przygotowywaliśmy od początku PLASTPOL, wciąż będzie wspierał wydarzenie swoim doświadczeniem i wiedzą, jednak już jako dyrektor Wydziału Targowego w Targach Kielce, bo taką funkcję pełni od kilku miesięcy.

Czy pojawią się nowości w kolejnej, 23. edycji?
Odbyłam kilka spotkań z instytucjami współpracującymi przy organizacji targów PLASTPOL. Niebawem zostanie podpisany list intencyjny o wspólnych działaniach, jednak za wcześnie jeszcze na szczegóły. Jestem otwarta na wprowadzenie nowych wydarzeń do programu targów i na zmianę formuł dotyczących merytorycznej strony wystawy, tak by służyły wystawcom. Ciekawym tematem są na przykład tworzywa biodegradowalne i biokompostowalne, jako alternatywa dla typowego recyklingu. W tym eko-kierunku też będziemy podążać.

Jak, na kilka miesięcy przed 23. wystawą przetwórstwa tworzyw sztucznych w Kielcach, wyglądają przygotowania?
W 2019 r. odbywa się kolejna edycja targów K Messe Dusseldorf, największego wydarzenia branży w Europie. Wiele firm zamierza brać w nich udział, jednak mimo tego PLASTPOL jest wciąż stałym punktem w kalendarzu działań promocyjno-marketingowych. Dlatego już teraz wiemy, że nie zabraknie liderów branży z kraju i zagranicy, firm liczących się w branży europejskiej. Zapraszamy do współpracy także nowych producentów, bo PLASTPOL to doskonałe miejsce, by zadebiutować wśród najlepszych.