Regeneracja narzędzi cieszy się coraz większą popularnością i wiele firm w Polsce i na świecie wyspecjalizowało się w tym procesie. O ile ostrzenie narzędzi monolitycznych jest raczej powszechne wśród ich użytkowników, o tyle regeneracja narzędzi składanych to wciąż dość niszowa usługa na naszym rynku. Nie oznacza to jednak, że takie usługi są niedostępne.

- Najczęściej trafiają do nas klienci, którzy nigdy wcześniej nie korzystali z tego typu usługi – opowiada Paweł Wilnicki, dyrektor NTR Polska, firmy zajmującej się regeneracją narzędzi składanych. Specjalnie dla nowych klientów firma przygotowała tzw. usługę demo, umożliwiającą bezpłatne przetestowanie naprawy jednego narzędzia.

- Jeśli tylko ktoś korzysta w swojej produkcji z narzędzi składanych, to ta usługa jest dla niego bez względu na to, ile maszyn posiada i jakie ma zużycie narzędzi. Naszymi klientami są największe firmy z branży automotive, ale mamy także klientów, którzy co roku przesyłają jedno, dwa narzędzia do naprawy, bo akurat takie zużycie jest w ich firmie – dodaje Paweł Wilnicki.

Regeneracja opłaca się wszystkim użytkownikom narzędzi skrawających, nie ma tu żadnego podziału na większe lub mniejsze firmy – przekonuje też Wacław Kocemba, dyrektor handlowy w Oerlikon Balzers.

Bez ograniczeń

Na krajowym rynku pojawia się coraz więcej firm, które oferują usługi regeneracji narzędzi, m.in. NS Tools, NTR Polska, Oerlikon Balzers, Poltra, Zoller czy Retool.

- Poddajemy regeneracji monolityczne narzędzia obrotowe, przede wszystkim wiertła, nawiertaki, frezy, fazowniki, pogłębiacze, a także obrotowe narzędzia specjalne, zaprojektowane i wyprodukowane na konkretne zamówienie klienta. Regenerujemy narzędzia wykonane ze stali narzędziowej oraz z monolitu węglika spiekanego – wymienia Jacek Golda, prezes zarządu NS Tools. Całość procesu ostrzenia w NS Tools wykonywana jest za pomocą sterowanych numerycznie szlifierek. Na życzenie klienta firma może też zlecić ponowne powlekanie narzędzia.

- Nakładanie powłok jest częścią procesu regeneracji narzędzi – wyjaśnia Wacław Kocemba z Oerlikon Balzers. – Po ostrzeniu następuje mikroobróbka krawędzi skrawającej, w przypadku narzędzi stalowych wcześniej usuwany jest grat, kolejny krok to powlekanie i obróbka wykańczająca. Wszystkie czynności wykonywane są w uzgodnieniu z klientem i w pełni dokumentowane – opisuje.

Regeneracja narzędzi składanych to wciąż niszowa usługa na rynku. Na zdjęciu przykład takiego narzędzia przed i po regeneracji

Dość niszową usługą jest wspomniana już naprawa narzędzi składanych, w której specjalizuje się NTR Polska. Firma regeneruje noże tokarskie, wytaczaki, wiertła składane, frezy składane itp., a więc wszystkie te narzędzia, w których stosuje się wymienne płytki skrawające.

- Dodatkowo regenerujemy wszelkiego rodzaju oprzyrządowanie, np. oprawki napędzane, kły tokarskie, szczęki tokarskie itp. Często modyfikujemy narzędzia, zmieniając ich wymiary lub konwertując gniazda pod płytki innego rodzaju czy płytki innego producenta – mówi Paweł Wilnicki z NTR Polska. Zregenerować można praktycznie każde narzędzie monolityczne: – Jeśli ktoś takie narzędzie wyprodukował, to można je również naostrzyć, a po ostrzeniu nałożyć odpowiednią powłokę – tłumaczy Wacław Kocemba z Oerlikon Balzers. Pewnym ograniczeniem mogą być jednak koszty regeneracji: – W praktyce regenerowanie narzędzi o średnicach 6,0 mm wykonanych z monolitu węglika i stalowych o średnicach poniżej 10 mm jest często nieopłacalne finansowo. Warto jednak każdy przypadek rozpatrzyć indywidualnie – zauważa Jacek Golda z NS Tools. I dodaje, że należy zwracać uwagę na to, czy narzędzia przeznaczone do regeneracji nie są nadmiernie zużyte, z rozległymi, głębokimi wykruszeniami lub wręcz połamane: – To utrudnia lub uniemożliwia ich regenerację – nie ma wątpliwości Golda.

Jak przekonuje Paweł Wilnicki, NTR Polska jest w stanie naprawić praktycznie każde narzędzie składane dostępne na rynku. Jedynym ograniczeniem – podobnie jak we wspomnianym wyżej przypadku – może być rozmiar uszkodzeń.

- Bardzo rzadko jednak odsyłamy do klienta nienaprawione narzędzie – przekonuje Wilnicki. – Do naprawy potrzebujemy jedynie płytki i śrubki na wzór, a jeśli naprawiamy narzędzie specjalne, to prosimy dodatkowo o jego rysunek. To wszystko, czego potrzebujemy, żeby ze złomu, jaki do nas trafia, odtworzyć pełnoprawne narzędzie, które będzie wyglądało i pracowało jak nowe.

Stosowane przez firmę technologie i zdobyte doświadczenie pozwalają na naprawę narzędzi nawet przy takich uszkodzeniach jak wyrwane gniazda, kiedy wydawać by się mogło, że jedynym ich przeznaczeniem jest zezłomowanie: – Najczęściej trafiają do naprawy narzędzia z urwanymi i zaklinowanymi śrubami lub z odkształconymi i zdeformowanymi, a nawet całkowicie wyrwanymi gniazdami. Tego typu uszkodzenia są przez nas w pełni naprawiane, gniazda są odtwarzane i po naszej regeneracji narzędzie znowu działa jak nowe – zachwala Wilnicki.

Regenerujesz – oszczędzasz

Korzyści, jakie niesie ze sobą regeneracja narzędzi skrawających, to przede wszystkim oszczędności finansowe. – Dobrze wykonana regeneracja pozwala uzyskać żywotność narzędzia na poziomie minimum 90% żywotności nowego. Natomiast koszt regeneracji, w zależności od średnicy narzędzia, i materiału, z jakiego jest wykonane, waha się w większości przypadków w granicach 25–50% wartości nowego – zaznacza Jacek Golda, prezes zarządu NS Tools.

Najlepszym przykładem opłacalności procesu regeneracji jest branża motoryzacyjna, gdzie regeneruje się praktycznie 100% narzędzi monolitycznych. W podobnym tonie wypowiada się Paweł Wilnicki, dyrektor NTR Polska: – Z reguły nowe narzędzia składane są dość drogie, więc dzięki regeneracji możemy zaoszczędzić naprawdę spore pieniądze. Natomiast w przypadku naprawy narzędzi specjalnych często bardzo ważną korzyścią dla klienta jest skrócenie czasu oczekiwania na narzędzie, bo czas regeneracji jest krótszy niż termin wykonania nowego narzędzia.

„Cały proces produkcji narzędzi, ich regeneracji i kontroli jakości odbywa się w warunkach nadzorowanych, objętych procedurami ISO 9001” – Jacek Golda, prezes zarządu NS Tools

- Koszt pełnej regeneracji, tzn. ostrzenia i  repowlekania, to 20% wartości nowego narzędzia. Przy uwzględnieniu pięciu cykli regeneracji oszczędności użytkownika końcowego mogą sięgnąć 60–70% kosztów narzędziowych – wylicza Wacław Kocemba z Oerlikon Balzers. Jak dodaje, ich poziom zależy od wielu czynników, m.in. rodzaju narzędzi, technologii i parametrów obróbki.

Zdaniem Kocemby regeneracja to nie tylko sposób na oszczędności i redukcję kosztów wytwarzania: – Dzięki temu narzędzia są w pełni wykorzystane, a to wpływa również na ochronę środowiska – argumentuje.

Na aspekt ekologiczny zwraca też uwagę Paweł Wilnicki z NTR Polska: – Coraz częściej firmy zwracają uwagę na ochronę środowiska, bo nie złomujemy, tylko ponownie wykorzystujemy istniejące narzędzie. Regenerując narzędzia, emitujemy dużo mniejszą ilość CO2 niż w przypadku produkcji nowych – wyjaśnia.

Według informacji uzyskiwanych od klientów NTR Polska, oszczędności wynikające z regeneracji narzędzi sięgają nawet 75%. – Trzeba pamiętać, że raczej nikt nie będzie w stanie całkowicie zrezygnować z nowych narzędzi. My sugerujemy naprawianie jednego nie więcej niż pięć razy. Oczywiście mamy klientów, którzy już dawno przekroczyli tę liczbę przy niektórych narzędziach i nadal pracują one jak nowe, zawsze jednak proponujemy, by po kilku naprawach narzędzie takie zezłomować – dodaje Paweł Wilnicki.

Jak nowe

Jakość narzędzi po regeneracji jest porównywalna do ich nowych odpowiedników. – Narzędzia regenerowane w sposób profesjonalny niczym nie ustępują nowym. Ich jakość jest identyczna – twierdzi Wacław Kocemba z Oerlikon Balzers.

- Nowe narzędzie po stępieniu jest profesjonalnie ostrzone i repowlekane, w ten sposób uzyskuje się narzędzie, które w 100% odpowiada nowemu i może być po raz kolejny wykorzystane. Ten cykl można powtarzać kilka lub nawet kilkanaście razy – dodaje Kocemba.

Jacek Golda z NS Tools tłumaczy, że w celu oceny poziomu zużycia narzędzia, a także przeprowadzonej regeneracji każde narzędzie poddawane jest procesowi kontroli jakości: – W naszej firmie wykorzystywany jest nowoczesny, skomputeryzowany sprzęt kontrolno-pomiarowy umożliwiający kontrolę powierzchni narzędzia nawet w 50-krotnym powiększeniu, a także dokładny pomiar geometrii – opowiada.

„Koszt pełnej regeneracji, tzn. ostrzenie i repowlekanie, to 20% wartości nowego narzędzia” – Wacław Kocemba, dyrektor handlowy w Oerlikon Balzers

Również narzędzia składane po regeneracji niewiele tracą na jakości. – W opinii naszych klientów ta jakość jest identyczna lub porównywalna z nowymi narzędziami składanymi. Tak samo w przypadku żywotności narzędzi: te po regeneracji pracują tak samo lub porównywalnie długo jak nowe – wyjaśnia Paweł Wilnicki z NTR Polska. – Co ważne, inaczej niż przy ostrzeniu narzędzi tutaj zachowujemy wszelkie oryginalne ich wymiary, więc dla użytkownika nie ma znaczenia, czy pobiera z magazynu nowe czy regenerowane przez nas narzędzie. To bardzo istotna kwestia dla naszych klientów, bo operator nie musi korygować ustawień maszyny.

Regeneracja narzędzi skrawających oprócz redukcji kosztów zapewnia pełne bezpieczeństwo procesu produkcji. Wszystkie usługi są objęte gwarancją. – Cały proces produkcji narzędzi, ich regeneracji i kontroli jakości odbywa się w warunkach nadzorowanych, objętych procedurami ISO 9001 – zapewnia Jacek Golda z NS Tools.

Gwarantujemy, że narzędzia po naszej naprawie będą pracowały jak nowe – deklaruje Paweł Wilnicki, dyrektor NTR Polska. Jak dodaje, zdarza się nawet, że na prośbę klientów firma poprawia lub modyfikuje dane narzędzie, by lepiej i dłużej pracowało na maszynie: – Mamy możliwość naprawiania szerokiej gamy materiałów i w efekcie możemy wpływać na parametry pracy gniazd, w których mocujemy płytki skrawające. Najczęściej klienci proszą nas o zmianę twardości materiału gniazd, co w wielu przypadkach pozytywnie wpływa na ogólną żywotność narzędzia. Bezproblemowa praca narzędziem na maszynie to nasza najważniejsza wytyczna i zawsze odpowiadamy na potrzeby i uwagi klientów – wyjaśnia.