W przyszłości prawie każdy produkt z realnego świata będzie miał cyfrowego bliźniaka. Maszyny i inteligentne komponenty będą produkować dane przetwarzane w czasie rzeczywistym w celu sterowania procesami w świecie fizycznym. Mogą to być na przykład windy, automatyczne parkingi lub inteligentne maszyny i budynki (smart buildings).

Równolegle automatyzacja produkcji prowadzi do znacznie większego niż dotychczas strumienia danych, który na dodatek musi być przetwarzany w czasie rzeczywistym. Czujniki we wszystkich maszynach hali fabrycznej powodują niemalże eksplozję danych do przetworzenia. Wstępna ich obróbka musi się odbywać jeszcze na miejscu, ponieważ w krytycznych środowiskach czasy przesyłania sygnałów do bardziej odległych centrów danych byłyby po prostu zbyt długie.

Dlatego też coraz więcej przedsiębiorstw przemysłowych implementuje tzw. edge data center. Powstają one w bezpośrednim sąsiedztwie zakładów produkcyjnych lub wręcz w hali fabrycznej. Tutaj strumienie danych są przetwarzane z krótkimi czasami latencji i mogą służyć do sterowania produkcją i logistyką. Możliwe stają się też innowacyjne usługi, jak przewidywanie napraw (predictive maintenance) i profilaktyczne konserwacje lub samooptymalizacja linii produkcyjnej.

Cyfryzacja w przemyśle wymaga nowych centrów danych typu edge – Bernd Hanstein, główny szef działu zarządzania produktami IT w Rittal.

Cel mierzony milisekundą
Celem wdrożenia edge data center jest realizacja transmisji danych między systemami IT z latencją poniżej 1 ms. W przypadku zwykłego łącza WLAN z odległymi centrami danych osiągane są, w zależności od dostawcy, niskie lub środkowe wartości dwucyfrowe, które dla środowisk czasu rzeczywistego są często niewystarczające. Firma będąca użytkownikiem staje więc przed potrzebą jak najszybszego wybudowania dodatkowych systemów IT. Klasyczny wariant polega na dostosowaniu do tego celu pomieszczenia biurowego bądź piwnicy albo zbudowaniu kompletnie nowego budynku dla planowanego centrum danych. Przeciwko takiemu projektowi przemawiają jednak koszty i czasochłonność.

Innym wariantem może być uzupełnienie infrastruktury o usługi chmury publicznej. Problem jednak w tym, że świadczone są one w odległych centrach danych, a więc nie w czasie rzeczywistym, ponadto nie są wystarczająco zindywidualizowane. Alternatywą mógłby być dostawca usług kolokacji, jeżeli mieści się w geograficznym sąsiedztwie. Nawet wtedy jednak trzeba zaplanować, zestawić i zbudować własne środowisko IT.

Dane w kontenerze
Sensownym rozwiązaniem służącym szybkiemu uruchomieniu standaryzowanego centrum danych typu edge jest dla wielu menadżerów IT wykorzystanie wstępnie skonfigurowanego i zatwierdzonego centrum danych w kontenerze. Producenci tacy jak Rittal i iNNOVO Cloud oferują na przykład platformę BCC (Balanced Cloud Computing) – gotowe chmurowe centrum danych, w którym komponenty, takie jak szafy, klimatyzacja i zasilanie, są dostępne w postaci predefiniowanych modułów. W zestawie opcji znajdują się także serwery, sieć i przestrzeń dyskowa, a usługi IT są zapewniane przez platformę OpenStack Management jako usługi chmurowe (IT as a Service – ITaaS) w ramach wewnątrzfirmowej infrastruktury IT.

źródło: Rittal