Shift2Rail to projekt oparty na partnerstwie między przemysłem kolejowym a Komisją Europejską (KE). Jego misją jest wprowadzenie takich innowacji, które podniosą atrakcyjność, wydajność, bezpieczeństwo i czystość transportu kolejowego. Wszystko po to, aby zachęcić Europejczyków do wyboru właśnie tego środka komunikacji. Komisja przeznaczyła na działanie projektu blisko 1 mld euro.

W ramach Shift2Rail działa między innymi projekt Run2Rail, którego celem jest zbadanie możliwości zastosowania w pociągach lżejszych i trwalszych części. Zespół Run2Rail ma szansę udowodnić, że metody druku 3D i materiały kompozytowe mogą być wykorzystane do projektowania pociągów, które są bardziej niezawodne, lżejsze, mniej niszczące tor, bardziej komfortowe i mniej hałaśliwe od tych wytworzonych tradycyjnymi metodami.

Transport pod znakiem innowacji

W ciągu ostatnich kilku lat nowe metody produkcji i materiały, takie jak druk 3D i włókna węglowe, zyskały ogromną popularność i znalazły zastosowanie w prawie każdej branży, przede wszystkim lotniczej czy motoryzacyjnej. Teraz mogą zmienić sposób, w jaki konstruowane są pojazdy szynowe.

- Wprowadzanie innowacji jest nieodłącznym elementem strategii każdej firmy produkcyjnej. Coraz większa grupa przedsiębiorców zdaje sobie sprawę z tego, jakie korzyści może odnieść dzięki zastosowaniu technologii druku 3D. Z jej benefitów od lat korzysta już branża motoryzacyjna czy lotnicza. Jednak i transport kolejowy zaczyna przekonywać się do wytwarzania addytywnego. Nic dziwnego, materiały, z których można drukować, są wciąż ulepszane i z roku na rok wytrzymalsze. Wszystko wskazuje na to, że tendencja do zastosowania ich w prototypowaniu i produkcji elementów użytkowych w branżach transportowych będzie się pogłębiać – tłumaczy Karol Kula, Sales Manager w firmie 3DGence, produkującej przemysłowe drukarki 3D.

Druk 3D wykorzystywany jest głównie do prototypowania oraz do wytwarzania części zamiennych i elementów niestandardowych. Dzięki możliwości szybkiego wyprodukowania bardzo dokładnie odwzorowanych części pojazdów szynowych firmy oszczędzają czas i redukują koszty. Nie muszą magazynować części zamiennych, mogą natomiast na żądanie wydrukować dowolny komponent. Często także niestandardowy i dopasowany do indywidualnych potrzeb klienta.

Pociągi z drukarki 3D

Pierwsze próby wykorzystania druku 3D w transporcie kolejowym ujrzały już światło dzienne. Angel Trains, firma zajmująca się wynajmem taboru kolejowego, wyprodukowała w technologii druku 3D spełniające wszelkie standardy komponenty wnętrza pociągu. Podłokietnik, uchwyt i stół z oparciem zostały już zatwierdzone do użytku. Głównym celem tego projektu jest produkcja części zamiennych, obniżenie kosztów taboru i dłuższa eksploatacja pojazdów.

Siemens stosuje technologię druku 3D do wytwarzania niestandardowych komponentów tramwajowych. Dzięki czemu czas ich dostawy skraca się z tygodni do dni. Klienci firmy mogą składać zamówienia na takie części online. Do tej pory wydrukowane zostały między innymi podłokietniki fotela kierowcy i osłony obudowy sprzęgu do tramwajów Combino działających w Ulm.

General Electric natomiast zapowiada, że do 2025 roku zastosuje technologię wytwarzania addytywnego do produkcji 250 elementów lokomotyw. Firmie zależy nie tylko na skróceniu czasu produkcji, ale też na wyeliminowaniu części złożonych ze zbyt wielu składowych. Wymiennik ciepła silnika ma na przykład 2000 indywidualnych podzespołów, połączeń lub spawów. Wszystkie one stanowią potencjalne obszary awarii, które mogłyby zniknąć dzięki drukowi 3D i produkcji bardziej zwartych i tym samym mniejszych komponentów.

Choć branża kolejowa dopiero zaczyna dostrzegać możliwości druku 3D, przykładów jego zastosowania jest w niej coraz więcej. A to dlatego że tylko innowacyjne rozwiązania pomogą sektorowi w rozwoju, jakiego oczekuje od niego nowoczesne społeczeństwo.

Źródło: SymetriaPR