Wąska specjalizacja, często wymuszana przez rynek, sprawia, że firmy produkcyjne nie są w stanie zrealizować wszystkich czynności niezbędnych do wytworzenia danego produktu lub zrealizowania określonej usługi. Dlatego przedsiębiorstwa, nawet duże, coraz rzadziej decydują się na prowadzenie wielotorowej działalności, która zapewniałaby im samowystarczalność. W łańcuchu produkcyjnym niezbędny jest udział coraz większej liczby partnerów, którzy zajmują się realizacją celów cząstkowych – i tylko od ich umiejętności współdziałania zależy wspólny końcowy efekt.

Współpraca taka może się wiązać z szeregiem problemów: nie zawsze podział prac między kooperantami jest równy, odmienne mogą być oczekiwania co do celów i korzyści z kooperacji, partnerzy mogą mieć też problemy z komunikacją. Przy tym wszystkim jednak, przynajmniej w teorii, znacznie większe są potencjalne korzyści dla przedsiębiorstw uczestniczących w takich projektach. Kooperacja pozwala szybciej reagować na zmieniające się otoczenie i oczekiwania klientów, kreować nowe idee, ułatwia też rozwój i wprowadzanie na rynek nowych produktów.

 

Giełdy kooperacyjne coraz popularniejsze

O tym, że potencjalne korzyści ze współpracy przeważają szalę, najlepiej świadczy coraz większa popularność spotkań kooperacyjnych, które obecnie towarzyszą wszystkim największym targom przemysłowym w Polsce. Od ponad pięciu już lat przedsiębiorcy poszukujący partnerów mają możliwość uczestnictwa w tego typu giełdach, gdzie mogą spotkać potencjalnych kooperantów.

Kiedy na początku obecnej dekady Targi w Krakowie postanowiły zorganizować pierwsze spotkania kooperacyjne, nikt chyba się nie spodziewał, że w niedługim czasie staną się one tak ważnym trendem w branży przemysłowej.

Salon Kooperacji Przemysłowej po raz pierwszy zorganizowaliśmy w roku 2011. Od debiutu wzięło w nim udział ponad 700 podwykonawców z Czech, Danii, Niemiec, Polski, Słowacji, Szwecji i Węgier – tłumaczy Beata Łoś, komisarz targów EUROTOOL. – Wcześniej w Polsce nie odbywały się tego typu spotkania. Potrzebę stworzenia platformy nawiązywania kontaktów zgłaszali nam klienci, chcący bardziej zaakcentować usługi kooperacyjne w zakresie tematycznym targów EUROTOOL. Już pierwsza edycja Salonu została znakomicie przyjęta przez uczestników. Wzięło w niej udział kilkadziesiąt firm usługowych. Z każdym rokiem uczestników przybywa.

Spotkania B2B mają również miejsce podczas targów w Kielcach (METAL oraz STOM), a organizuje je ośrodek Enterprise Europe Network (EEN) przy Staropolskiej Izbie Przemysłowo-Handlowej.

Pierwsze spotkania zorganizowaliśmy podczas targów METAL w 2012 r. Dotychczas w spotkaniach wzięło udział 200 firm z 20 krajów, odbyło się ponad 500 spotkań bilateralnych – wyjaśnia Sylwia Zieja ze Staropolskiej Izby Przemysłowo-Handlowej. I dodaje, że służą one zawieraniu konkretnych kontraktów zarówno pomiędzy polskimi firmami, jak i przedsiębiorstwami z Polski i zagranicy.

Wspomniany ośrodek EEN bierze również czynny udział w organizacji targów Subcontracting, które odbywają się w ramach największych targów przemysłowych w Europie Środkowo-Wschodniej – ITM. W 2013 r., podczas pierwszej edycji spotkań kooperacyjnych, wzięło w nich udział mniej niż 50 firm. Tymczasem podczas Subcontracting ITM Meetings 2017 przeprowadzono już 322 spotkania wśród 117 uczestników z 15 krajów. Targi Subcontracting nie tylko notują dynamiczny rozwój, ale też otrzymały zaszczytne wyróżnienie – znalazły się w gronie 7 najlepszych wydarzeń 2016 r. wybranych spośród 324 organizowanych przez ośrodek EEN.

Również jedna z najmłodszych imprez targowych w naszym kraju, czyli targi INNOFORM, przewiduje spotkania kooperacyjne. W tym roku w kwietniu odbędą się 2. Międzynarodowe Targi Kooperacyjne Przemysłu Narzędziowo-Przetwórczego. Przed rokiem, podczas premierowej edycji, przeprowadzono 70 spotkań, w tym 20 o charakterze międzynarodowym, pomiędzy 47 uczestnikami m.in. z Polski, Niemiec i Estonii.

W ramach spotkań B2B organizowanych przez Toruńską Agencję Rozwoju Regionalnego bardzo często dochodzi do zawierania dalszej współpracy między podmiotami – mówi Miłosz Warachewicz, specjalista ośrodka sieci Enterprise Europe Network przy Toruńskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. – W ramach spotkań B2B staramy się umożliwić podmiotom pierwszy kontakt, zapoznanie z ofertą, wymianę wizytówek itp. – stworzyć platformę do wzajemnej komunikacji. Monitorujemy oczywiście, czy w związku ze spotkaniami na giełdzie kooperacyjnej B2B została zawarta szersza kooperacja w postaci umów o współpracy czy złożonych zamówień.

 

Wcześniejsza rejestracja i język angielski

Spotkania kooperacyjne osiągają wysoki poziom skuteczności dzięki temu, że biorą w nim udział firmy dopasowane już według określonego klucza.

Spotkania B2B podczas targów Subcontracting w Poznaniu

Nasza rejestracja jest dość mocno sformalizowana, ponieważ z założenia konkretny zleceniodawca ma się umówić z konkretnym zleceniobiorcą. Nie wystarczy więc określenie, że ktoś zajmuje się np. spawalnictwem, ale trzeba z góry doprecyzować, czy dana firma poszukuje wykonawcy, czy chce pozyskać zlecenia, czy jest w stanie wykonać obróbkę precyzyjną, czy może np. obsłużyć długie serie i duży format – wyjaśnia Barbara Kamińska z targów Subcontracting. – Istotne są też informacje o konkretnej usłudze, wymaganych certyfikatach itd. Im więcej takich informacji pojawi się na początku, tym łatwiej właściwym stronom spotkać się podczas targów. Pozwala to firmom dobrze się przygotować i szukać odpowiedzi na konkretne pytania.

Dokładny opis prowadzonej działalności i oczekiwań pozwala już na etapie poszukiwania rozmówców efektywnie przefiltrować profile firm biorących udział w spotkaniach i zawęzić je do oczekiwanego zakresu. Możliwość umówienia się na konkretną godzinę pozwala nie tylko zaoszczędzić czas, ale też zaplanować więcej spotkań podczas jednego dnia targowego. Jeśli dochodzi do spotkania z firmą zagraniczną, to w większości wypadków obowiązuje język angielski.

 

Nie tylko targi

Spotkania kooperacyjne podczas targów przemysłowych nie są jedynymi tego typu wydarzeniami w naszym kraju. Wiele giełd kooperacyjnych odbywa się przy okazji innych wydarzeń bądź też stanowią samodzielne imprezy. Przykładem jest Polsko-Niemiecko-Czeskie Forum Kooperacji Firm, które miało miejsce pod koniec listopada 2017 r. w Szklarskiej Porębie – giełda kooperacji dla mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw. Także w listopadzie w Szczecinie wspomniany już ośrodek EEN, afiliowany przez Dolnośląską Agencję Rozwoju Regionalnego, zorganizował Międzynarodową Giełdę Kooperacyjną International Industrial Bridge 2017, która skierowana była do firm z branży stalowej, morskiej oraz transportowo-logistycznej. W paździeniku z kolei swoje specjalne wydarzenie miała branża dronów – jej przedstawiciele spotkali się w Toruniu, żeby zaprezentować najnowsze trendy w technologiach dronowych oraz możliwości ich wykorzystania do celów cywilnych i komercyjnych, a także zdobyć potencjalnych kooperantów.

Spotkania kooperacyjne w naszym kraju odbywają się coraz częściej i obejmują coraz więcej branż. Doskonałym przykładem ich różnorodności są planowane na październik br. w Rzeszowie ASA Meetings, które będą największym tego typu wydarzeniem – nie tylko w Polsce, ale i całej Europie Centralnej – skierowanym dla przedstawicieli sektora lotniczego i motoryzacyjnego.

Choć liczba spotkań, biorących w nich udział firm, a przede wszystkim zawieranych w ich następstwie kontraktów nie może się równać z podobnymi wydarzeniami np. w Niemczech, to jednak dynamiczny ich rozwój cieszy. Oznacza bowiem, że polskie przedsiębiorstwa są coraz dojrzalsze i w kooperacji widzą duży potencjał na szybszy rozwój.