Firmy zdają sobie sprawę z utrzymującego się rynku pracownika. Przetrwają ci, którzy rozumiejąc istotę problemu, wprowadzą rozwiązania zgodne z obowiązującymi trendami – komentuje Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service.

Identyfikowane przez twórców raportu kwestie wymuszające opisywane zmiany społeczne i gospodarcze to przede wszystkim rozwój nowych technologii, rozwój gospodarczo-polityczno-kulturowy oraz rewolucja przemysłowa 4.0. Wszystkie te czynniki znacząco wpływają na szeroko pojęty rynek pracy – działające na nim firmy, pracowników.

Firma 4.0
W odpowiedzi na zachodzące procesy rynek, dotychczas zwrócony ku automatyzacji i skupiony przede wszystkim za wzroście gospodarczym, kieruje swoją uwagę na kwestie dotychczas pozostające na dalszym planie. Firma 4.0. to organizacja, która oprócz na generowaniu zysków skupia się także na dbaniu o swoje otoczenie i interesariuszy – w tym pracowników. Firmy wychodzą poza deklaracje wynikające z ich określonej misji czynią starania, by wynikiem ich działań były mądre i etyczne decyzje ukierunkowane na drugiego człowieka.

Jak wynika z raportu, taka postawa jest wręcz wymogiem w dzisiejszych czasach, gdy coraz trudniej pozyskać i jeszcze trudniej utrzymać na dłużej pracownika. Świadomy przedsiębiorca nie może zaniedbywać interesu zatrudnionych, stąd nie tylko coraz szerszy wachlarz dodatkowych benefitów, ale także inwestowanie w ich rozwój i stawianie na określanie drogi rozwoju w organizacji – mówi Krzysztof Inglot.

Na jakich zasadach działa firma 4.0?
Firma 4.0 kieruje się konkretnymi zasadami. Wszystkim im przyświeca główna myśl, by człowiek
stał w centrum zainteresowania:

1. Cel i sens – zarówno organizacja, jak i pracownicy do niej należący, muszą mieć określony cel swojej pracy oraz poczucie sensu, tego co robią. Należy pamiętać, że ma on wykraczać poza generowanie zysku i przede wszystkim być nastawiony na innych.
2. Etyka i uczciwość – korzystając z dostępnych technologii i systemów, organizacja powinna postępować w sposób etyczny i uczciwy. Dzisiejszy przedsiębiorca dba o odpowiedni monitoring danych i to, w jaki sposób są przetwarzane. Wymuszają to na nim regulacje prawne jak chociażby RODO, ale także świadomość ryzyka, jakie niesie za sobą brak kontroli nad danymi.
3. Rozwój i pasja – pracownicy rozwijają swoje pasje i mają możliwości rozwoju osobistego.
4. Współpraca i więzi osobiste – istotna jest także wymiana opinii pomiędzy pracownikami, którzy w zespołach budują więzi osobiste. Pomimo rozwijającej się automatyzacji, wciąż widoczny jest aspekt ludzki.
5. Przejrzystość i otwartość – organizacja jest transparentna, wymiana informacji zachodzi w sposób otwarty.

Pracodawcy chętniej inwestują w pracowników
Chęć zmiany nastawienia na propracownicze potwierdza także coroczny raport 2019 Employee Benefits Survey sporządzany na podstawie badań przeprowadzanych przez Society for Human Resource Management. Według niego ankietowani pracodawcy zdecydowanie chętniej zwiększali budżet na benefity pracownicze – tylko 3% ankietowanych obniżyło budżet na benefity w którejkolwiek z omawianych kategorii. Najbardziej popularnym obszarem, który był deklarowany jako ten, gdzie będą zwiększane wydatki, był obszar zdrowia i dobrego samopoczucia.

W Polsce 87% pracowników pobiera benefity pozapłacowe. Najczęściej jest to prywatna opieka zdrowotna, karta sportowa i dofinansowanie szkoleń. Wymienione dodatki stają się powoli standardem, dlatego pracodawca, żeby wyróżnić się spośród konkurencji musi opracować taką politykę benefitów, by odpowiadała na realne potrzeby pracowników. W takiej sytuacji należy zwrócić uwagę na to, czy pracownicy to osoby pracujące fizyczne, czy mają rodziny, czy ich miejsce pracy oddalone jest od ich miejsca zamieszkania.

Człowiek vs automatyzacja
Inna grupa badawcza, PwC, alarmuje, że do 2025 r. luka pracownicza znacząco się pogłębi. Z szacunków PwC wynika, że do 2025 r. na rynku pracy może brakować nawet 1,5 mln osób.

Problem ten rozwiązać może sztuczna inteligencja. Rzeszę osób czeka przekwalifikowanie. Specjaliści z McKinsey alarmują, że skala tego zjawiska może być większa niż w przypadku transformacji w przeszłości związanej z produkcją i rolnictwem. Pocieszającym faktem jest to, że nawet jeśli pewne grupy zawodowe zostaną wyparte przez maszyny, człowiek wciąż będzie potrzebny – będzie miał tylko nowe zadania do wykonania. Pojawią się także zupełnie nowe zawody związane z ciągłym rozwojem przemysłu i miast. Wobec tak postawionych hipotez zasadnym wydaje się skierowanie większej uwagi na czynnik ludzki w pracy – mimo rosnącej wokół automatyzacji to pracownik w dalszym ciągu odgrywać będzie nieocenioną rolę.

Prognozy na przyszłość
Choć branża rekrutacyjna zdaje sobie sprawę z tego, jak istotne są to zmiany do wprowadzenia, jedynie 14% szefów firm w Polsce jasno deklaruje gotowość wprowadzenia biznesu odpowiedzialnego 4.0. – Liczba ta z całą pewnością będzie wzrastać – mówi Krzysztof Inglot. – Jest to nieuniknione wobec obecnych napięć na rynku pracy związanych z nierównymi wynagrodzeniami i obawami dotyczącymi automatyzacji. Mimo tego, że jesteśmy świadkami postępu technologicznego, jakiego jeszcze nie było, w dalszym ciągu to człowiek jest faktycznym motorem sprawczym wszelkich działań.

Źródło: Personnel Service