Popyt na absolwentów z wykształceniem technicznym stale rośnie, a zawód inżyniera staje się coraz bardziej pożądany w kraju i za granicą. Nikt nie ma już wątpliwości, że w obliczu nieustannie rozwijających się nowych technologii i czwartej rewolucji przemysłowej najbliższa przyszłość będzie należała do tych, którzy potrafią programować, projektować, konstruować maszyny, zarządzać produkcją czy tworzyć nowe rozwiązania dla linii technologicznych.

Myśleć jak Leonardo da Vinci

Polsce jest 18 uczelni technicznych nadzorowanych przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW). Od kilku lat są to najchętniej wybierane przez maturzystów szkoły wyższe. W poprzednim roku akademickim największą popularnością wśród absolwentów szkół średnich cieszyły się politechniki i oferowany przez nie kierunek informatyka, na który próbowało się dostać łącznie 38 285 osób. Pokonała ona zarządzanie (21 974 chętnych) oraz prawo (19 771). W pierwszej dziesiątce kierunków technicznych znalazły się także: automatyka i robotyka (5. miejsce: 16 063 aplikujących), budownictwo (8. miejsce: 13 867) oraz mechanika i budowa maszyn (9. miejsce: 13 180).

- Zainteresowanie kierunkami inżynierskimi utrzymuje się na stabilnym wysokim poziomie od kilku lat. Kandydaci, którzy wybierają studia inżynierskie, dokonują raczej świadomych wyborów. Są to osoby, które dobrze radzą sobie z nauką przedmiotów ścisłych: matematyki, fizyki, chemii, mają wyobraźnię i są przygotowane na systematyczną pracę na studiach. Warto, aby były to osoby samodzielne, otwarte na wyzwania. W zależności od wybranego kierunku studiów przydatne są dodatkowe uzdolnienia czy predyspozycje, np. plastyczne, architektoniczne, techniczne, projektowe – zauważa Małgorzata Syrda-Śliwa, rzecznik prasowy Politechniki Krakowskiej (PK).

Dr inż. Ewa Chojnacka z Politechniki Łódzkiej dodaje natomiast, że na technicznych studiach nie wystarczy być tylko „ścisłowcem”: – W obiegowej opinii inżynier to osoba, która ma zamiłowanie do nauk ścisłych, potrafi analitycznie i precyzyjnie myśleć. Najważniejsze jednak cechy potrzebne do zrobienia kariery w zawodzie to pasja, zaangażowanie i zamiłowanie do tego, co się robi. Aby być dziś inżynierem, potrzebna jest kreatywność, umiejętność wychodzenia poza schematyczne myślenie. Leonardo da Vinci, powszechnie znany jako genialny malarz, był równie, a może nawet bardziej, genialnym inżynierem, którego projekty z różnych dziedzin techniki wyprzedzały czasy, w których żył – tłumaczy.

Więcej (i szybciej) niż średnia

Studentów kierunków technicznych kusi nie tylko gwarancja zatrudnienia, ale też perspektywa wysokich zarobków. Według Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń Sedlak & Sedlak w 2016 r. najwięcej zarabiali absolwenci takich kierunków technicznych jak elektronika i automatyka, elektryka i energetyka oraz mechanika i metalurgia. Mediana ich zarobków wynosiła odpowiednio 6800, 5500 i 5444 zł brutto, podczas gdy przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej osiągnęło kwotę 4047,21 zł brutto.

Spośród stanowisk zajmowanych przez magistrów inżynierów w 2016 r. płacami wyróżniały się te związanie z branżą IT. Na najwyższą pensję 8560 zł mogli liczyć absolwenci technicznych kierunków pracujący na stanowisku inżyniera oprogramowania, 8400 zł zarabiał kierownik projektu, 6600 zł – kierownik budowy, a 6000 zł – inżynier produktu (podano kwoty brutto).

Zapotrzebowanie polskiego i europejskiego rynku na inżynierów jest obecnie tak duże, że absolwenci praktycznie każdego kierunku niemal od ręki mogą znaleźć ciekawą pracę.

- Ponad 61% absolwentów Politechniki Warszawskiej znajduje pracę w czasie krótszym niż miesiąc po ukończeniu studiów – przyznaje Izabela Koptoń-Ryniec, rzecznik prasowy Politechniki Warszawskiej, powołując się na Badanie Losów Absolwentów 2016.

Z szybkim znalezieniem pracy nie mają także problemu absolwenci m.in. politechnik z Krakowa, Łodzi i Wrocławia.

- W pół roku po studiach pracuje średnio 90% absolwentów Politechniki Krakowskiej, kolejne 3–4% kontynuuje kształcenie. Najwięcej ofert pracy mają absolwenci takich kierunków jak: informatyka, automatyka i robotyka, budownictwo, mechanika i budowa maszyn, elektrotechnika, transport – wylicza Małgorzata Syrda-Śliwa z PK.

Także Biuro Karier Politechniki Wrocławskiej regularnie monitoruje sytuację swoich absolwentów na rynku pracy.

– Z danych opublikowanych w specjalnym raporcie wynika, że ponad 70% absolwentów naszej uczelni znajduje zatrudnienie w czasie ok. trzech miesięcy od momentu uzyskania dyplomu. Ponadto znaczna grupa podejmuje pracę jeszcze w trakcie nauki – zaznacza Andrzej Charytoniuk z biura prasowego Politechniki Wrocławskiej.

Współpraca nauki z biznesem

Szansą rozwoju na wielu polach są już same studia techniczne. Na wszystkich politechnikach prężnie działają koła naukowe i prowadzone są międzynarodowe wymiany studenckie oraz dodatkowe zajęcia podnoszące kompetencje w różnych dziedzinach nauki i zapewniające lepsze przygotowanie do wejścia na rynek. Uczelnie współpracują też z przedsiębiorstwami, w których studenci realizują projekty, prowadzą badania związane z pracami dyplomowymi i uczestniczą we wdrożeniach nowych rozwiązań technicznych i organizacyjnych.

Tylko na Politechnice Wrocławskiej działa ponad 150 organizacji studenckich i kół naukowych. Studenci zajmują się tu m.in. konstruowaniem bolidów, łazików marsjańskich, dronów, robotów czy pojazdów elektrycznych i autonomicznych.

- Politechnika Wrocławska realizuje strategię dostosowywania działalności uczelni do potrzeb rynku. Z powodzeniem wdraża idee transferu wiedzy do gospodarki, kreowania innowacyjności, a także współpracy z biznesem, jednostkami samorządu i ośrodkami naukowo-badawczymi – mówi Andrzej Charytoniuk. Jak przekonuje, światowy poziom badań naukowych prowadzonych przez pracowników uczelni i doskonale wyposażone laboratoria owocują współpracą z wieloma krajowymi i zagranicznymi firmami: – Studenci mają możliwość wzięcia udziału w praktykach, stażach czy też realizacji prac dyplomowych w oddziałach renomowanych firm na całym świecie, takich jak Nokia, Comarch, KGHM, Netia, Volvo, Ryanair czy IBM.

Podobnie jest na Politechnice Krakowskiej, gdzie co roku poszerza się oferta kierunków studiów i specjalności prowadzonych we współpracy z pracodawcami.

- W tegorocznej ofercie taką nowością jest m.in. kierunek odnawialne źródła energii i infrastruktura komunalna na Wydziale Inżynierii Środowiska. Prowadzić go będziemy we współpracy z pracodawcami z Krakowskiego Holdingu Komunalnego. Z kolei na Wydziale Mechanicznym otworzyliśmy nową specjalność: inżynieria pojazdów szynowych. Ta prowadzona będzie wspólnie z nowosądecką firmą Newag i innymi czołowymi przedsiębiorstwami z branży transportu szynowego. Studenci odbędą płatne staże w firmach, a zajęcia poprowadzą m.in. praktycy z branży – opowiada Małgorzata Syrda-Śliwa, rzecznik PK. Jak wyjaśnia, nowa specjalność stanowi odpowiedź na potrzeby pracodawców. Program kształcenia powstał we współpracy specjalistów Instytutu Pojazdów Szynowych PK i Newagu. Firma złożyła deklarację przyjęcia do pracy całej grupy absolwentów wykształconych według programu, w którego tworzeniu uczestniczy. Zaproponowała także program stypendialny dla studentów PK.

Wśród nowości w ofercie PK dla maturzystów znalazła się też specjalność analityka danych na kierunku informatyka (Wydział Fizyki, Matematyki i Informatyki) – będąca odpowiedzią na lawinowy wzrost zapotrzebowania na specjalistów o interdyscyplinarnej wiedzy i umiejętnościach z tej dziedziny.

– O analityków danych starają się m.in. międzynarodowe korporacje, urzędy państwowe i samorządowe, banki, firmy ubezpieczeniowe. W prowadzeniu kształcenia będziemy się opierać na współpracy z firmami, m.in. IBM, Comarch czy Interia, jak i na kontaktach międzynarodowych ze specjalistami z Francji i USA – zapowiada Małgorzata Syrda-Śliwa.

Uczelnie w ogniu rywalizacji

W pierwszym w Polsce Rankingu Studiów Inżynierskich Perspektywy 2017 wskazano najlepsze studia techniczne dające tytuł inżyniera oraz magistra inżyniera w naszym kraju. Oceniono 21 najpopularniejszych dyscyplin studiów technicznych. Ranking prezentuje 311 najlepszych programów studiów prowadzonych na 288 wydziałach w 26 polskich uczelniach akademickich.

Spośród uczelni, których kierunki studiów zajęły pierwsze miejsca w poszczególnych dyscyplinach, na czoło wysuwa się Politechnika Warszawska (13 najlepszych programów) przed Akademią Górniczo-Hutniczą i Politechniką Wrocławską (po trzy programy) oraz Politechniką Śląską (dwa programy).

- Zapewnienie zdolnej młodzieży najwyższej klasy wykształcenia inżynierskiego leży w interesie polskiej gospodarki – mówi Waldemar Siwiński, prezes Fundacji Edukacyjnej Perspektywy, pomysłodawca Rankingu Studiów Inżynierskich. – Chcemy pomóc młodym ludziom w precyzyjnym wyborze kierunku studiów w obszarze dyscyplin technicznych, najbardziej potrzebnych gospodarce i dających dobre perspektywy zatrudnienia i zarobków.

Do oceny studiów użyto 13 wskaźników pogrupowanych w sześć kryteriów – m.in.: prestiż – mierzony na podstawie badania opinii kadry akademickiej i pracodawców oraz badania „Ekonomiczne Losy Absolwentów”; potencjał akademicki – na podstawie oceny parametrycznej MNiSW, uprawnienia do nadawania stopni naukowych oraz nadanych stopni naukowych; efektywność naukowa – na podstawie publikacji, cytowań oraz indeksu Hirsha; potencjał dydaktyczny – na podstawie jakości przyjętych na studia, dostępności wysoko kwalifikowanych kadr dla studentów, wyróżniającej oceny Polskiej Komisji Akredytacyjnej i akredytacji środowiskowych; innowacyjność – na podstawie uzyskanych patentów i praw ochronnych.

W pierwszej edycji Rankingu Studiów Inżynierskich oceniono następujące kierunki: automatyka i robotyka, architektura i urbanistyka, biotechnologia, budownictwo, elektrotechnika, elektronika i urbanistyka, energetyka, fizyka techniczna, geodezja i kartografia, górnictwo i geologia, inżynieria biomedyczna, inżynieria materiałowa, inżynieria chemiczna, inżynieria środowiska, logistyka, zarządzanie i inżynieria produkcji, kierunki IT (informatyka), mechanika i budowa maszyn, mechatronika, technologia chemiczna oraz transport. Określono je mianem kierunków przyszłości.

65 chętnych na miejsce

Niekwestionowanym zwycięzcą tegorocznego rankingu najbardziej obleganych kierunków Politechniki Warszawskiej (PW) została inżynieria i analiza danych – nowy kierunek uruchomiony na Wydziale Matematyki i Nauk Informacyjnych. Studia trwają siedem semestrów, a ich absolwenci zyskują umiejętności informatyczne, matematyczne i kreatywnego rozwiązywania problemów w obszarze określanym w języku angielskim jako Data Science.

- Lista trzech najpopularniejszych kierunków studiów stacjonarnych I stopnia w roku akademickim 2017/2018 jest następująca: inżynieria i analiza danych na Wydziale Matematyki i Nauk Informacyjnych (65 aplikacji na miejsce), zarządzanie na Wydziale Zarządzania (25) oraz automatyka i robotyka na Wydziale Elektroniki i Technik Informacyjnych (21). W czołówce znajdują się też kierunki informatyczne prowadzone na kilku wydziałach naszej uczelni – wylicza Izabela Koptoń-Ryniec, rzecznik prasowy PW.

- Wysoki poziom w rankingu Perspektyw odzwierciedla ciężką pracę całej naszej społeczności. Wiele wydziałów uczelni ma akredytacje z wyróżnieniem, w tym europejskie, co niewątpliwie przekłada się na poziom kandydatów. Kompetencje naszych absolwentów są niezwykle pożądane na rynku pracy, a prestiż Politechniki Warszawskiej pozwala szybko znaleźć pracodawcę – podkreśla dr inż. hab. Janusz Walo, prorektor ds. studenckich PW.

Ponad 61% absolwentów Politechniki Warszawskiej znajduje pracę w czasie krótszym niż miesiąc po ukończeniu studiów

Podczas letniego naboru na Politechnice Wrocławskiej (PWr) największym zainteresowaniem cieszyła się informatyka w języku angielskim, którą można studiować na Wydziale Informatyki i Zarządzania.

- Tutaj mieliśmy 11 chętnych na jedno miejsce. Kolejne popularne kierunki to inżyniera systemów (również Wydział Informatyki i Zarządzania) oraz informatyka na dwóch wydziałach: Informatyki i Zarządzania oraz Podstawowych Problemów Techniki – sześć osób na jedno miejsce – podaje Andrzej Charytoniuk z PWr.

Także na Politechnice Łódzkiej największym zainteresowaniem kandydatów na studia cieszyła się informatyka.

– Na przykład na anglojęzycznych studiach informatycznych: information technology oraz computer science było 12 zgłoszeń na jedno miejsce. W czołówce najpopularniejszych kierunków można wymienić ponadto systemy sterowania inteligentnymi budynkami oraz automatykę i robotykę (siedem zgłoszeń na miejsce na każdym z tych kierunków) oraz inżynierię biomedyczną (pięć zgłoszeń na miejsce) – informuje dr inż. Ewa Chojnacka z Politechniki Łódzkiej.

Interdyscyplinarność w cenie

Prognozy dla studentów kierunków technicznych, zwłaszcza związanych z nowymi technologiami, są bardzo obiecujące. Eksperci szacują, że w Polsce brakuje ok. 30–50 tys. osób z wykształceniem informatycznym. Z kolei w całej Unii Europejskiej do 2020 r. będzie brakować nawet ok. miliona inżynierów, w tym 800 tys. specjalistów IT.

- W najbliższych latach z pewnością będzie rosło zapotrzebowanie na specjalistów z wykształceniem inżynierskim, i to właściwie z pełnego zakresu dyscyplin technicznych – uważa Małgorzata Syrda-Śliwa, rzecznik PK. – Poszukiwani będą inżynierowie różnych specjalności, przede wszystkim IT: informatycy, programiści, analitycy danych, administratorzy sieci, a także inżynierowie produkcji, budownictwa, wzornictwa przemysłowego, środowiska, elektrotechnicy, nanotechnolodzy, specjaliści transportu i logistyki, fizycy techniczni, biotechnolodzy, inżynierowie i technologowie chemiczni, architekci i urbaniści – dodaje.

Jak prognozuje, rynek będzie potrzebował również inżynierów o umiejętnościach łączących różne dyscypliny techniczne. Przedsiębiorstwa deklarujące zatrudnienie osób z wykształceniem technicznym przekonują bowiem, że oprócz niego u swoich przyszłych pracowników szukają określonych kompetencji miękkich: komunikatywności, wszechstronności i otwartości na rozwiązywanie problemów. Potrzebne są osoby dobrze organizujące pracę i czas, umiejące pracować w zespole, samodzielne i znające języki obce.