Outsourcing olejowy to przekazanie na zewnątrz działań związanych z prowadzeniem gospodarki smarowniczej, obejmującej kompleksowe usługi w zakresie używanych chłodziw, smarów, olejów i płynów myjących, do wykwalifikowanej firmy usługowej. Oferowane przez nią wsparcie zazwyczaj obejmuje samodzielne zarządzanie wydzielonym, wskazanym obszarem.

Należą do niego najczęściej: monitoring i pielęgnacja układów olejowych oraz nadzór nad nimi, obsługa układów chłodzenia, logistyka środków smarnych i prowadzenie gospodarki magazynowej w tym zakresie, gospodarka odpadami, gospodarka materiałami filtracyjnymi oraz inne dodatkowe czynności ustalone wspólnie z klientem – wylicza Jakub Kaszluga, menedżer ds. gospodarki smarowniczej w Fuchs.

Jak wyjaśnia Sebastian Nowak, dyrektor techniczny w Industrial Solutions Group: – Wprowadzając specjalistów odpowiedzialnych za smarowanie maszyn i urządzeń, weryfikuje się techniki smarowania i stosowane produkty poprzez pełne analizy bilansu olejowego, zarządzanie odpadami oraz ścisłą współpracę z działem utrzymania ruchu, co przynosi miarodajne oszczędności dla zakładu.

Kiedy skorzystać?

Jakub Kaszluga podpowiada, że z outsourcingu olejowego warto skorzystać zarówno wtedy, gdy zależy nam na zwiększeniu wydajności już prowadzonych działań smarowniczych, jak i na etapie uruchamiania produkcji (np. w powstającym zakładzie). – Duże zakłady, gdzie występują rozległe nitki produkcyjne i wiele rozproszonych indywidualnych układów olejowych, gdzie stosowana jest duża ilość środków smarnych, są obszarami, w których wdrożenie prawidłowo funkcjonującego outsourcingu olejowego przyniesie najbardziej widoczne korzyści finansowe – podkreśla.

Sebastian Nowak, pytany o to, kiedy warto skorzystać z outsourcingu olejowego, odpowiada: – Kiedy brak jest poukładanego, przejrzystego harmonogramu prac, gdy jest zbyt wiele różnych środków smarnych w użyciu, brak jednoznacznie wyznaczonej komórki organizacyjnej odpowiedzialnej za gospodarkę olejową, źle są zdefiniowane wymagania co do smarowania maszyn i urządzeń, brak historii wykonanych czynności serwisowych oraz nadzoru nad jakością chłodziw układów hydraulicznych, smarowych czy chłodzących, w przypadku źle dobranych środków smarnych lub niskiej jakości tych środków, a także wówczas, gdy zadania serwisowe są wykonane przez niewykwalifikowany personel.

Czy warto?

Outsourcing olejowy nigdy nie jest łatwą decyzją i musi być poprzedzony analizą ekonomiczną kosztów ponoszonych do tej pory. – Największą z zalet wprowadzenia outsourcingu są oszczędności, wynikające głównie z optymalizacji zatrudnienia, redukcji kosztów gospodarki magazynowej i liczby dostawców przy jednoczesnym zachowaniu korzystnych warunków handlowych, oraz zmniejszenie zużycia środków smarnych przy maksymalnym wykorzystaniu ich właściwości i czasu eksploatacji – mówi Jakub Kaszluga z Fuchs.

Jacek Bialik, kierownik działu serwisu olejowego w Orlen Oil, zauważa jednak, że dla firmy zlecającej outsourcing gospodarki olejowej podjęcie takiej współpracy oznacza duży komfort, jest też jednak obarczone pewnym ryzykiem. – Przy tego rodzaju partnerstwie duże znaczenie ma doświadczenie firmy oferującej usługę, jej potencjał, pozycja rynkowa, zaangażowanie i elastyczność. Warunki bezpiecznej i satysfakcjonującej dla obu stron współpracy w dużej mierze zależeć będą od precyzyjnego określenia jej zakresu – wyjaśnia.

Jak dodaje, wskazane jest również przygotowanie dobrej strategii nie tylko wejścia, ale i wyjścia, czyli trybu postępowania na wypadek, gdyby współpraca nie spełniała naszych oczekiwań. – Podejmując ryzyko współpracy, otrzymamy wyspecjalizowane doradztwo, obejmujące między innymi dobór środków smarnych, ich dostawy oraz nadzorowaną eksploatację. Współpraca na zasadach outsourcingu olejowego wyeliminuje koszty potrzebne na zakup specjalistycznych narzędzi, niezbędnych do sprawnej realizacji prac serwisowych, oraz uwolni potencjał własnych służb utrzymania ruchu – podsumowuje kierownik działu serwisu olejowego w Orlen Oil.