Rozwijający się przemysł opakowaniowy, nowoczesne rolnictwo, produkcja drzewna oraz branże wykorzystujące nowoczesne woski np. odlewnicze mogą w najbliższej przyszłości przynieść 4-proc. wzrosty sprzedaży rok do roku. To z myślą o tym wzroście Polwax realizuje swoją kluczową inwestycję w Czechowicach-Dziedzicach.

Jesteśmy w szczególnym momencie rozwoju polskiego rynku parafinowego, który choćby z racji rozłożenia popytu między masami zniczowymi a parafinami przemysłowymi rządzi się zupełnie innymi prawami niż rozwinięte rynki państw UE – podkreśla Jacek Budzowski, dyrektor handlowy spółki Polwax. – Następuje wyraźne przesilenie, kiedy popyt i podaż w różnych obszarach rynkowych ulega istotnym fluktuacjom, które są ewidentnie reakcją na poszukiwania nowych produktów i rozwiązań dla posiadanych technologii. Niestety to sprawia, że rynek zachowuje się bardzo niestabilnie. Z drugiej jednak strony nie ma ucieczki przed nowoczesnymi rozwiązaniami przed coraz powszechniejszym wykorzystywaniu wysoko przetworzonych produktów parafinowych – zapewnia Jacek Budzowski.

Patrząc na rynek produktów parafinowych, należy zgodzić się z ogólnymi szacunkami oraz prognozami wzrostów wartości rynku przedstawionymi przez Research&Market. To wynika przede wszystkim z uwarunkowań produkcyjnych wśród producentów gaczy parafinowych utrzymujące się zapotrzebowanie w kontekście słabnącej podaży wpłynie na wzrosty cen. Dziś wiemy już też, że dla wielu zastosowań przemysłowych nie ma substytutów opartych o inne produkty. Również sięganie po produkty z recyklingu nie zawsze w dłuższej perspektywie użytkowania daje oczekiwane parametry jakościowe i technologiczne.

Skok sprzedaży dopiero przed nami
Eksperci szacują, że wartość polskiego rynku parafiny w ubiegłym roku wynosiła 170 mln dolarów. To i dużo, i mało. Z jednej strony w porównaniu z 2005 r. - wartość rynku wzrosła dwukrotnie. Z drugiej to nadal zaledwie niecałe 3,5% wartości rynku globalnego.

Zmiany następują – zdecydowanie stwierdzi ominik Tomczyk, prezes zarządu Polwax .– Oczywiście i wielokrotnie na to wskazuję, przemysł chemiczny nie lubi pośpiechu. Każdy produkt, ba każda zmiana technologiczna wymaga ostrożności i rozlicznych badań, – które poprzedzają wdrożenia tego, czy innego rozwiązania. Bo u nas nie ma chodzenia na skróty – co nagle, to niebezpiecznie – a na to nikt sobie nie może pozwolić – dodaje prezes Tomczyk.

Można wymienić kilka głównych czynników, które wpłynęły na szacunki wartości rynku przedstawione przez Research&Market. Po pierwsze wzrost cen gaczy parafinowych, wzrost poziomu importu zarówno z kierunków wschodnich, który uzupełnienia import z rafinerii zachodnich, zmiany parytetów walutowych EUR/USD, czy też stopniowy rozwój polskiego przemysłu.

Jedno nie ulega wątpliwościmia. Zmiana będzie oznaczała globalny spadek zużycia niskoprzetworzonych produktów parafinowych, gdzie najważniejsza była wielkość sprzedaży, na rzecz nisko tonażowej, specjalistycznej i wysokomarżowej produkcji. Analizując sygnały rynkowe i zachowanie najważniejszych spośród naszych partnerów – zakładamy, że punkt zwrotny nastąpi około roku 2020, czyli w momencie, kiedy nasza instalacja osiągnie pełne zdolności produkcyjne – wskazuje Tomczyk.

Polwax, widząc ewolucje rynkowe, świadomie dokonuje zmian w portfolio asortymentowym, coraz bardziej kładąc nacisk na rozwój produktów dedykowanych do przemysłu. Budowana w Czechowicach-Dziedzicach instalacja odolejania gaczy parafinowych zapewni spółce niezbędną elastyczność produkcyjną.

Stawiamy na przemysł. Analiza zapotrzebowania rynkowego jasno pokazuje, gdzie powinniśmy inwestować środki i wysiłki rozwojowe – przemysł gumowy, w tym oponiarski (mocno uzależniony od światowej koniunktury gospodarczej, ale ciągle rozwojowy), krajowy przemysł nawozowy rozwijający eksport, który wymaga zabezpieczenia wyrobów przed zbrylaniem. Dodatkowo utrzymujący się popyt na antykorozanty – podsumowuje Jacek Budzowski.

Zamiast podsumowania
Historycznie, rynek parafinowy najczęściej kojarzony jest z produkcją świec, w Polsce także zniczy. Należy jednak podkreślić, że historyczna już dominacja świecowo-zniczowa coraz bardziej się kurczy, a wzrost sprzedaży produktów parafinowych związany będzie ze znaczącym wzrostem przemysłowych wosków parafinowych.

Podstawowym surowcem takich wosków jest uboczny produkt (gacz parafinowy) powstający w rafineriach produkujących mineralne oleje bazowe (jako efekt odparafinowania tychże olejów). Proces taki ma miejsce tylko na blokach olejowych tzw. grupy I, produkujących oleje mineralne. Istniejący w ostatnim czasie – i nie do końca uzasadniony – trend zastępowania olejów mineralnych olejami półsyntetycznymi lub syntetycznymi spowodował zamknięcie szeregu bloków olejowych grupy I bądź ich modernizację, czego efektem był spadek podaży gaczy parafinowych. Tendencja ta została zahamowana. Okazało się, że w wielu aplikacjach przemysłowych olejów mineralnych nie można zastąpić syntetykami. Jednakże mając na uwadze prognozowany wzrost popytu na produkty parafinowe, można spodziewać się niedoboru po stronie surowcowej. I o ile produkując znicze, łatwiej zastąpić parafinę zniczową tłuszczem zwierzęcym lub roślinnym, to w wielu zastosowaniach przemysłowych jest to bardzo trudne lub niemożliwe. Oczywiście można próbować zwiększyć produkcję parafin syntetycznych. Barierą jest tu jednak z jednej strony dość ich wysoka cena, z drugiej zaś, podobnie jak w olejach bazowych – produkt syntetyczny nie w pełni zastąpi produkt naturalny, mineralny – analizuje rynek Jacek Stelmach, wiceprezes zarządu Polwax.

Źródło: Polwax