Przemysł lotniczy w Polsce w dużej mierze uzależniony jest od kondycji światowej gospodarki i globalnej branży lotniczej. A ta, choć w 2017 r. nastąpiło pewne spowolnienie, cały czas rośnie – zarówno w obszarze lotnictwa cywilnego (w efekcie zwiększonego popytu na lotnicze przewozy pasażerskie – w tym roku szacowany wzrost to 4,8%), jak i lotnictwa wojskowego oraz innego sprzętu lotniczego. Liczba zamówień na nowe samoloty w 2017 r. wyniosła 14 215 egzemplarzy (w 2016 r. – 13 687). Cała branża w 2017 r. zanotowała jednak dwukrotnie mniejszy wzrost niż rok wcześniej – 1,2% wobec 2,7%.

Według prognoz rynkowych globalny popyt na nowe samoloty będzie rósł – w ciągu najbliższych 20 lat powstanie ich ok. 36,8 tys., a roczna produkcja zwiększy się przez następną dekadę o 25%. Na tym tle polska branża lotnicza ma się całkiem dobrze z roczną dynamiką na poziomie 3–4% (według Urzędu Lotnictwa Cywilnego), choć szacunki niektórych instytucji obejmują nieco szersze widełki (2–5%). Znaczącą rolę w rozwoju rynku lotniczego w naszym kraju może odgrywać tzw. mniejsze lotnictwo, czyli sprzęt i wszelkiego rodzaju urządzenia związane z samolotami małymi do prywatnego użytku oraz małymi lotniskami. Inną kwestią pozostaje rynek dronów (jeśli można go zaliczać do branży lotniczej), który rozwija się w dynamicznym tempie także w Polsce. Pozytywna sytuacja naszego przemysłu lotniczego z niezłymi perspektywami na przyszłość sprawia, że chętnie ciągną do niego młodzi i dobrze wykształceni Polacy, a nowe rozwiązania mogą przyczynić się do udrożnienia systemu transportowego w kraju, zwłaszcza w słabiej skomunikowanych regionach.

 Dolina Lotnicza

Wizytówką polskiej branży lotniczej jest klaster Dolina Lotnicza, zlokalizowany w województwie podkarpackim. O tym, jak ważny jest to sektor przemysłu dla Podkarpacia, najlepiej świadczy fakt, że województwo to jako jedyne w kraju wybrało branżę lotniczą na swoją inteligentną specjalizację w ramach Regionalnej Strategii Innowacji.

Silną pozycję Doliny Lotniczej potwierdza zarówno historia, jak i stan obecny. Przemysł lotniczy w tym rejonie Polski prężnie rozwijał się już w XX-leciu międzywojennym. Obecnie to ponad 160 przedsiębiorstw, które zatrudniają blisko 30 tys. osób (bardzo dobrze wykształconych, zmotywowanych, z dostępem do najnowszych technologii), a sprzedaż sięga 3 mld dolarów. Powstaje tu nawet 90% krajowej produkcji przemysłu lotniczego, a w ciągu 15 lat sprzedaż wzrosła 11-krotnie.

Choć mówimy o polskim klastrze, to trzeba uczciwie przyznać, że w jego rozwoju duży udział ma kapitał zagraniczny, który chętnie inwestuje w Podkarpacie i polskie firmy z tego sektora. Inwestorzy przychodzą do Polski ze względu na wysoko wykwalifikowaną kadrę, zaawansowaną technologię, dobrze rozwiniętą infrastrukturę i przyjazne inwestorom środowisko. Wciąż też w Polsce poziom wynagrodzenia jest na nieco niższym poziomie niż na Zachodzie, co jednak powoli przestaje mieć znaczenie ze względu na czwartą rewolucję przemysłową i mniejszy wpływ kosztów zatrudnienia na funkcjonowanie przedsiębiorstwa.

Jak wskazuje Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, silne strony klastra Dolina Lotnicza to przede wszystkim duża koncentracja firm branży lotniczej na relatywnie niewielkim obszarze, zaplecze naukowe i produkcyjne, bliska współpraca z sektorem naukowo-badawczym i wysoki poziom kadr.

 Nie tylko Podkarpacie

W Polsce funkcjonują również inne ośrodki (klastry), w których produkuje się na rzecz branży lotniczej. W Śląskim Klasterze Lotniczym, który zresztą ściśle współpracuje z Doliną Lotniczą, funkcjonuje ponad 60 podmiotów – przedsiębiorstw, wyższych uczelni i innych instytucji. Jego główne obszary działalności to m.in. produkcja szybowców oraz samolotów lekkich i bezzałogowych, wytwarzanie modułów do silników lotniczych, usługi remontowe i doradcze dla lotnictwa, a także szkolenia dla branży. Członkowie klastra generują roczny przychód w wysokości ok. 3 mld zł, z czego 80% zapewnia eksport. Zatrudniają ponad 15 tys. pracowników. Z inicjatywy klastra na Politechnice Śląskiej zainicjowano specjalizacje na kierunkach Lightweight Structures oraz Aircraft Design, dzięki czemu studenci mogą odnaleźć się na rynku pracy w przemyśle lotniczym.

Przewidywane otwarcie centrum serwisowego w Środzie Śląskiej dla silników GEnx nastąpi na początku 2019 r.

Analogiczne cele i zadania stawiają przed sobą przedsiębiorstwa zrzeszone m.in. w Dolnośląskim oraz Wielkopolskim Klastrze Lotniczym. Najmłodszy na rynku jest klaster Wyżyna Lotnicza funkcjonujący w Łodzi i regionie. W jego ramach w Radomiu ma powstać zakład produkujący tzw. elementy dynamiczne dla śmigłowców, a w Łodzi rozbudowane zostanie centrum badawczo-rozwojowe Airbusa. Firmy coraz chętniej stawiają na współpracę z uczelniami wyższymi. Politechnika Łódzka już zamierza uruchomić dwa nowe kierunku lotnicze.

 Produkcja dla Lufthansy

Jedną z najnowszych, a zarazem największych inwestycji w przemyśle lotniczym w naszym kraju jest budowa światowej klasy centrum serwisowania silników lotniczych. Inwestorem jest firma XEOS, będąca spółką joint venture GE Aviation i Lufthansa Technik. Inwestycja, której łączna wartość wyniesie ponad 1 mld zł i która przyczyni się do powstania ok. 500 nowych miejsc pracy w regionie, jest zlokalizowana w Środzie Śląskiej, w Legnickiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej.

Głównym zadaniem nowego zakładu w Środzie Śląskiej będzie serwisowanie silników lotniczych typu GEnx-2B, a w dalszej perspektywie również innych (m.in. typu GE9X). Obecnie w komercyjnym użyciu 18 operatorów lotniczych na całym świecie jest prawie 500 silników GEnx-2B, które wylatały już w sumie 5 mln godzin, osiągając dobre wyniki eksploatacyjne.

Silniki GE 9X, które do zlokalizowanego w Polsce zakładu będą trafiać od 2021 r., są najnowocześniejszymi silnikami lotniczymi w swojej klasie. Już ponad 700 sztuk zostało zamówionych przez operatorów na całym świecie. GE9X są kontynuacją rozwoju technologii lotniczej w kierunku większej wydajności przy jednoczesnym mniejszym spalaniu paliwa, co oznacza niższą emisję gazów do atmosfery.

 Perspektywy branży

Rozwój polskiego przemysłu lotniczego sprawia, że staje się on coraz bardziej innowacyjny, a tym samym coraz ważniejszy w globalnych dostawach produktów do budowy m.in. nowych samolotów Airbusa czy Boeinga. Siła polskiej branży wynika z dużego potencjału zarówno po stronie gospodarki, jak i po stronie nauki. Lotnictwo może się okazać w ciągu najbliższych kilku lat jedną z branż o najwyższym potencjale wzrostu innowacyjności.

Ważną rolę w rozwoju tej gałęzi przemysłu powinny odgrywać również zamówienia publiczne polskiej armii. Już niebawem powinniśmy doczekać się pierwszych produkowanych w Polsce na seryjną skalę dronów o przeznaczeniu militarnym i cywilnym, które będą mogły rywalizować na międzynarodowych rynkach.