Przemysł zrobotyzowany

W opublikowanym 18 października 2018 corocznym raporcie Międzynarodowej Federacji Robotyki (IFR) czytamy, że sprzedaż robotów z roku na rok wciąż rośnie, a w ciągu zaledwie 12 miesięcy rynek powiększył się o 31%. Udział Polski w tym zjawisku jest jednak nieznaczny, co potwierdzają dane dotyczące poziomu nasycenia naszej gospodarki robotami przemysłowymi. Na 10 tys. pracowników przypada jedynie 32 robotów. Dla porównania, w Czechach liczba ta wynosi 128, a w Słowacji 135. To kraje azjatyckie inwestują najwięcej – Chiny, Japonia czy Korea Południowa to państwa, które notują największy wzrost zakupu maszyn w stosunku do poprzedniego roku.

- Najważniejsze zmiany na rynku robotyki i automatyki związane są z wykorzystaniem informacji w procesach przemysłowych w ramach koncepcji przemysłu 4.0 – twierdzi wicedyrektor Biura Rozwoju i Innowacji Agencji Rozwoju Przemysłu SA, Paweł Pacek. - Oznacza to, że roboty i inne urządzenia będą coraz częściej wyposażone w sensory pozwalające zbierać szczegółowe informacje na temat ich pracy. Dzięki zebranym danym oraz algorytmom sztucznej inteligencji możliwe będzie np. przewidzenie awarii urządzenia lub optymalizacja całego procesu produkcji. Obieg informacji oraz komunikacja pomiędzy maszynami w procesach przemysłowych niesie nie tylko korzyści, ale również ryzyka. Z tego powodu kluczowym zagadnieniem dla rozwoju robotyki i automatyki będzie cyberbezpieczeństwo.

Czy roboty zastąpią ludzi?

Inną kwestią jest to, czy roboty mogą przejąć wszystkie zadania wykonywane przez człowieka.  - Dynamiczny rozwój technologii i algorytmów sterowania sprzyja dostarczaniu na rynek robotów o coraz to nowych funkcjonalnościach. Jednakże nie spodziewałbym się, że w niedalekiej przyszłości roboty przejmą w procesie produkcji wszystkie zadania człowieka. Wciąż największe zapotrzebowanie jest na dostępne od lat tradycyjne roboty przemysłowe, znajdujące zastosowanie na liniach produkcyjnych w takich gałęziach jak przemysł motoryzacyjny. Oczywiście, biorąc pod uwagę to, że stopień zrobotyzowania polskiego przemysłu jest ciągle dużo mniejszy niż u naszych zachodnich, czy nawet południowych sąsiadów, zapewne tu możemy spodziewać się dużego przyrostu "zatrudnienia" robotów, które wykonują jednak przede wszystkim zadania monotonne, uciążliwe, niechętnie wykonywane przez ludzi - twierdzi doktor Robert Muszyński z Katedry Cybernetyki i Robotyki Politechniki Wrocławskiej.

 Jak połączyć świat ludzi i maszyn?

Roboty coraz szybciej wkraczają nie tylko do fabryk, ale również do naszych domów. Wiele urządzeń zostało zaprogramowanych tak, by pomagać nam w codziennych obowiązkach. Coraz częściej decydujemy się na zakup produktów związanych z technologią smart home. ABI Research szacuje, że wartość tego rynku sięgnie aż 123 mld dolarów do 2022 r. Z chęcią korzystamy ze smartfonów, samochodów czy lodówek, które wyręczają nas w monotonnych i prostych zadaniach. Należy oswoić się z tym, że technologia jest i będzie aspektem, którego nie wolno lekceważyć, jeśli myśli się o przyszłości.

Koncepcja współpracy maszyn i ludzi będzie miała istotny wpływ na kształt rynku pracy. Warto zjawisko postrzegać jako wyzwanie, które niekoniecznie oznacza całkowite zastąpienie pracowników robotami. Wiele obszarów pozostaje wyłączonych z możliwości zagospodarowania maszynami. Eksperci twierdzą, że trend związany z rynkiem specjalistów nadal będzie rósł. Raport przygotowany przez portal Pracuj.pl w I półroczu 2019 r. wskazuje, że pracodawcy kierują swoje oferty w szczególności do specjalistów zajmujących się handlem (29% ofert), obsługą klienta (22%) oraz branżą IT (15%), czyli obszarami nadal niedostępnymi dla robotów.

- To przede wszystkim inwestycja, która gwarantuje korzyści ekonomiczne, znacznie poprawia wydajność oraz przyczynia się do obniżania kosztów produkcji. Bez systemów automatyzacji ciężko mówić obecnie o konkurencyjności danej firmy, ponieważ minimalizują one lub wręcz eliminują jedno z najważniejszych zagrożeń systemu produkcji, jaki stanowi czynnik ludzki. Firmy, które rozpoczęły robotyzację procesów produkcyjnych, nie wyobrażają sobie powrotu do wykorzystywania innych metod – implementują oraz planują dalsze działania w tym obszarze. Przyszłość przemysłu zarówno światowego, jak i polskiego, to dominacja procesów automatyzacji i każde przedsiębiorstwo, które chce dostosować się do dynamicznych zmian, musi o tym pamiętać - wyjaśnia Leszek Jurasz, prezes zarządu Mangata Holding.

Wyzwania teraźniejszości

Właściwie wdrożone technologie mogą stanowić wartość dodatnią dla przedsiębiorstwa i zwiększać jego konkurencyjność. Dla firm robotyzacja oznacza nie tylko nowe możliwości, ale również wyzwania, na które powinny się przygotować. Z pewnością polski przemysł wiele traci, nie inwestując w technologie w takim stopniu, jak inne kraje europejskie. Czas, by efektywnie rozwinąć robotyzację w Polsce, właśnie nadszedł.

Źródło: POiNTB