Blisko dwie trzecie liderów firm prywatnych na świecie z optymizmem patrzy na przyszłość swojego biznesu w ciągu najbliższych 24 miesięcy. Aż 89% organizacji uważa, że odniesie sukces w tym okresie. Jak jednak pokazuje raport firmy doradczej Deloitte „Globalne perspektywy dla firm prywatnych. Plany, priorytety i oczekiwania”, ponad połowa przedsiębiorstw prywatnych odczuwa rosnącą niepewność związaną z prowadzeniem biznesu w przyszłości. Dla dyrektorów z krajów regionu EMEA największe zagrożenie dla rozwoju stanowi zatrudnienie i utrzymanie pracowników. Z kolei co czwarta firma oczekuje, że do końca roku zostanie przejęta przez inny podmiot.

Po raz pierwszy od dekady w głównych gospodarkach świata panuje prosperity. Sektor prywatny odgrywa coraz większą rolę, dzieje się tak również w Polsce. Raport Deloitte pokazuje, że kadra kierownicza w każdym z trzech regionów – obu Ameryk (70%), krajów EMEA (65%) oraz Azji i Pacyfiku (60%) – z optymizmem patrzy w przyszłość odnośnie rozwoju swojej firmy w ciągu najbliższych dwóch lat. Nawet 89% przedsiębiorstw jest przekonana, że odniesie sukces w zakresie przychodów, rentowności i wzrostu. Wyraziły one jednak zarówno wysoki stopień optymizmu, jak i niepewności. Ponad połowa organizacji (53%) uważa, że poziom niepewności związanej z przyszłymi perspektywami biznesowymi jest wyższy niż w ubiegłym roku, a zaledwie 9% sądzi, że jest mniejszy.

Nadrzędnym powodem takiego stanu rzeczy może być to, że firmy prywatne są w większym stopniu zdolne do szybkich reakcji oraz postrzegają sytuację w szerszej perspektywie. Z drugiej strony, dokonują inwestycji w warunkach większej niepewności, aby zachowywać wysoką pozycję konkurencyjną na rynku – mówi Tadeusz Dulian, starszy menedżer w Deloitte Private – zespole ds. firm rodzinnych i prywatnych.

Rynki zagraniczne szansą na rozwój
Jak wynika z raportu Deloitte, inwestycje na rynkach zagranicznych powinny pozytywnie wpływać na kondycję firm prywatnych. Aż 79% organizacji już teraz opiera część swoich przychodów na rynkach międzynarodowych, a 43%. liczy, że stanowić one będą ponad jedną czwartą przychodów. Te wzajemne powiązania prawdopodobnie będą coraz większe. Ponad 27% firm oczekuje, że udział inwestycji globalnych w ich biznesie wzrośnie w ciągu roku. Znaczenie rynków międzynarodowych zwiększa się także w związku z pozyskiwaniem i wytwarzaniem produktów. Ponad połowa kadry kierowniczej (57%.) twierdzi, że handel globalny odgrywa ważną rolę w ich łańcuchu dostaw.

Biorąc pod uwagę taką dynamikę wzrostu, nie powinno dziwić, że jedynie 17% liderów firm prywatnych wymieniło bariery handlowe jako istotne zagrożenie dla wzrostu swojej firmy. Jako jedno z głównych zagrożeń dla wzrostu respondenci we wszystkich regionach wymienili za to niepewność geopolityczną.

Przedstawicieli obu Ameryk najbardziej niepokoją niepewne perspektywy gospodarcze w ich krajach (30%), podczas gdy w regionie Azji i Pacyfiku największe obawy budzą koszty surowców oraz inne koszty produkcji (28%). Dla dyrektorów w krajach EMEA główny problem stanowi zatrudnienie i utrzymanie pracowników (22%).

Ewolucja przełomowych rozwiązań
Ciągły przepływ informacji pomiędzy państwami jest kolejnym czynnikiem, który wpływa na ujednolicenie oczekiwań i planów kadry kierowniczej na świecie. Największe korzyści z rozwiązań przełomowych liderzy widzą w postępie technologicznym (66%). Są oni także optymistami, jeśli chodzi o wpływ innowacji na oczekiwania i preferencje klientów (56%) oraz coraz szerszy dostęp do treści (51%). Mniej pozytywnie postrzegają oddziaływanie innowacji na potencjalne zmiany na rynku makroekonomicznym (39%) oraz zmiany regulacyjne (35%).

Badane firmy wykazały także obawy co do wpływu cyfryzacji na ich modele biznesowe. Nawet 58% kadry kierowniczej z rejonu Azji i Pacyfiku oczekuje, że w ciągu najbliższych dwóch lub trzech lat ich firmy odczują skutki przełomowych rozwiązań stosowanych przez konkurencję. W krajach EMEA uważa tak 52%. Tymczasem, respondenci z obu Ameryk postrzegają to zagrożenie jako mniej realny problem – zaledwie 33% liderów z regionu spodziewa się tego w najbliższym czasie.

Roboty nie odbierają miejsc pracy
Mimo rosnącej automatyzacji pracy, przejęcie większości zadań przez roboty pozostaje kwestią przyszłości.

Niemal połowa badanych menedżerów (45%) zamierza zwiększyć pełnoetatowe zatrudnienie w tym roku. To jest sygnał, że ludzie wciąż wygrywają z technologiami i mają kluczowe znaczenie dla wielu funkcji biznesowych – mówi Tadeusz Dulian. – Obecnie firmy znajdują się pomiędzy dwoma potężnymi trendami, które zostały zapoczątkowane w wyniku wznowienia globalnego wzrostu: potrzebą zatrudniania nowych pracowników w celu zaspokojenia rosnącego popytu oraz nasilającą się walką o kurczącą się pulę wykwalifikowanych pracowników.

Firmy prywatne mają jeszcze jeden powód, aby w dużym stopniu koncentrować wysiłki na dbaniu o talenty. Jako główną strategię rozwoju na ten rok, respondenci wskazali na wzrost wydajności (35%). Utalentowani pracownicy będą odgrywać kluczową rolę we wspieraniu i wykorzystywaniu innowacji, w równie dużym stopniu, jak inwestycje w nowe technologie będą realizowały ten cel.

Rosnąca motywacja w zakresie fuzji i przejęć
W ostatnich latach wiele firm globalnych wykazało zdecydowaną wolę, aby rozwijać się w sposób organiczny. Mniej niż jedna trzecia (29%) liderów biznesów prywatnych deklaruje, że ich organizacja zrealizowała fuzję lub przejęcie w ubiegłym roku. Ale odbicie może nastąpić już niebawem. Nawet 42% respondentów spodziewa się, że uda im się nabyć wyznaczone aktywa do końca roku. Tymczasem, co czwarta firma (26%) oczekuje, że zostanie przejęta przez inne podmioty. Z pewnością są wśród nich właściciele podmiotów, którzy poprzez taką transakcję będą chcieli rozwiązać problem braku sukcesorów, którzy dalej mogliby prowadzić stworzony przez nich biznes – mówi Mirosław Pazur, dyrektor w dziale doradztwa finansowego Deloitte.

Dla jednej trzeciej respondentów głównym motorem do angażowania się w procesy M&A w tym roku jest możliwość wejścia na nowe rynki globalne. Na drugim miejscu (32%) znalazła się możliwość rozszerzenia i zdywersyfikowania bazy klientów. – Firmy prywatne odczuwają presję, aby rozwijać się, konsolidować i osiągać skalę, która pozwala skuteczniej konkurować na rynku. Niezależnie od motywów, zwiększony apetyt na transakcje wskazuje na świadomość dyrektorów, że reguły biznesowe zmieniają się, a ich prywatne firmy muszą ewoluować, aby dalej odnosić sukcesy – podsumowuje.

Źródło: Deloitte