Systemy ERP służą do planowania zasobów przedsiębiorstwa. Znajdują zastosowanie w firmach produkcyjnych, handlowych i usługowych. Integrują procesy zachodzące w organizacji. Oprogramowanie klasy ERP tworzy interaktywne środowisko wspierające przedsiębiorstwa w analizie i zarządzaniu procesami biznesowymi związanym ze wszystkimi obszarami działalności, tj. finansami i księgowością, środkami trwałymi, marketingiem, sprzedażą i zakupami, magazynem i zapasami, produkcją, serwisem i projektem.

W segmencie dużych i średnich firm rynek z roku na rok jest coraz bardziej nasycony – zwraca uwagę Piotr Rojek, prezes zarządu DSR. – Jeśli wierzyć danym GUS, już w 2015 r. co druga firma zatrudniająca powyżej 50 pracowników dysponowała systemem tej klasy. W przypadku firm zatrudniających powyżej 250 pracowników penetracja ERP jest jeszcze większa – dodaje.

Z danych GUS wynika, że aż 90% takich firm wdrożyło już system wspierający zarządzanie. – Nasycenie nie oznacza jednak, że na rynku brakuje chętnych na zakup takiego rozwiązania. Firmy rozwijają się nieustannie, pojawiają się nowe potrzeby, a oprogramowanie, które wystarczało jeszcze pięć lat temu, dziś nie spełnia wszystkich wymogów – twierdzi Rojek.

Co się zmieniło

Pierwsze zastosowania ERP sięgają lat 50. ubiegłego wieku, kiedy to nieskomplikowane wówczas systemy były wykorzystywane przede wszystkim do zarządzania stanami magazynowymi. Z biegiem czasu oprogramowanie stawało się coraz bardziej funkcjonalne. Współczesne systemy ERP różnią się diametralnie od pierwszych ich koncepcji – pojawiły się m.in. nowe metody prognozowania i techniki sterowania zapasami.

Na rynku ERP w ostatnich latach zaszło wiele zmian, zarówno w wymiarze funkcjonalnym, jak i technologicznym – podkreśla Piotr Rojek, prezes zarządu DSR. – W tym pierwszym obserwujemy ekspansję systemów ERP w obszarach, które dotychczas były wspierane przez inne, mniejsze systemy, takie jak np. CRM (Customer Relationship Management), MES (Manufacturing Execution System) czy SFC (Shop Floor Control). Wskazuje także na funkcję rozpoznawania przychodów (revenue recognition), która pojawiła się w systemach ERP ze względu na wymogi wynikające z regulacji prawnych.

Jak wspomina Piotr Rojek, w sferze technologicznej przełomowy dla branży okazał się rozwój ESB (Enterprise Service Bus), czyli specjalistycznych szyn wymiany danych, które pozwalają przedsiębiorstwom na równoległe korzystanie z wielu odmiennych rozwiązań. – Za ich pomocą można z łatwością integrować narzędzia informatyczne pochodzące od różnych producentów. To spore ułatwienie, na które czekało wielu dyrektorów IT – przekonuje Rojek. Ciekawą zależnością, jaką wskazuje, jest również wpływ zmian w sposobie zakupu oprogramowania na rynek systemów ERP: – Wcześniej za takie zakupy odpowiadał dział IT, a dziś w dużej mierze dokonywane są one przez poszczególne departamenty, które coraz bardziej rozumieją wpływ technologii na realizowane przez nie procesy biznesowe. Taki stan rzeczy wynika również z popularyzacji rozwiązań działających w chmurze obliczeniowej. Od zespołu IT oczekuje się przede wszystkim integracji oprogramowania.

W związku z dynamicznym rozwojem szeroko rozumianej technologii informatycznej systemy klasy ERP również przechodzą intensywne zmiany. Zgodnie z oczekiwaniami klientów stają się jeszcze bardziej kompleksowe i dają możliwość parametryzacji – zauważa Przemysław Soj, kierownik sprzedaży w Simple. Jak dodaje, wymaga to nieustannej rozbudowy i wzbogacania oprogramowania o kolejne funkcje i opcje, dostosowane do potrzeb i specyfiki konkretnych branż. – Właśnie takie rozwiązania, pozwalające na zaspokojenie konkretnych wymogów przedsiębiorstw z danego sektora, zyskają największe zainteresowanie – podkreśla.

Wiktoria Piwowarczyk, specjalista ds. sprzedaży w ICOMP, potwierdza, że w ostatnich latach zmiany wprowadzane do systemów klasy ERP, zarówno na poziomie technologicznym, jak i funkcjonalnym, były wielopłaszczyznowe: - To, jaki kierunek obierali poszczególni dostawcy, zależało od wielu czynników, jednak w mojej opinii wspólnym mianownikiem tych zmian było wyspecjalizowanie się systemów w obsłudze określonych branż. ERP nie może być uniwersalny, „do wszystkiego”, bo wtedy w rzeczywistości będzie do niczego – przekonuje.

Rafał Namieciński, CEO Firmao Polska, opowiada, że systemy ERP są coraz częściej kupowane jako SaaS (Software as a Service), czyli aplikacje w chmurze. – Są to aplikacje przechowujące dane poza siedzibą firmy i umożliwiające dostęp do nich z poziomu każdego urządzenia podłączonego do internetu – wyjaśnia.

Według Adama Grębskiego, sales managera w L-Systems, największą zmianę widać w interfejsie użytkownika. Jak tłumaczy, wraz z lawinowo rosnącym wykorzystywaniem technologii internetowych interfejs ewoluuje w stronę coraz bardziej intuicyjnych sposobów wprowadzania i wizualizacji danych, pozwalających przede wszystkim na dostosowania ich do preferencji konkretnego użytkownika. To nie jest proste zagadnienie. Wraz z rosnącą liczbą danych podlegających przetwarzaniu coraz bardziej istotne staje się odpowiednie filtrowanie i agregacja danych, tak aby pokazywać tylko te naprawdę istotne – dodaje Gębski.

Coraz większa elastyczność

Systemy ERP podążają dziś nie tylko za wspomnianymi trendami technologicznymi, ale też za wymaganiami rynku. Każdy potencjalny partner biznesowy chce, aby system spełniał jego oczekiwania już w wersji standardowej. To sprawia, że systemy ERP mają coraz większe możliwości parametryzacyjne, umożliwiające dopasowanie ich do własnych potrzeb podczas wdrożenia.

Jak przewiduje Przemysław Soj z Simple, melodią najbliższej przyszłości, która już wpływa na rozwiązania informatyczne, jest widoczny trend pracy zdalnej. Mówiąc o kierunkach rozwoju, wymienia także rozwiązania oparte na technologiach mobilnych, które są coraz częściej wykorzystywane w polskich firmach. – Oprócz znacznego ułatwienia dostępu do informacji i wskaźników oraz skrócenia czasu potrzebnego do wprowadzenia i analizy danych wykorzystanie aplikacji mobilnych przekłada się również na obniżenie kosztów operacyjnych i szybsze podejmowanie decyzji biznesowych – wylicza Soj. I kontynuuje: – Ponadto coraz częściej można zaobserwować rozwiązania klasy ERP oparte na rozwiązaniach chmurowych, co uważam za technologię przyszłości. Obecnie wiele przedsiębiorstw podchodzi do tego z dużą rezerwą.

Adam Gębski z L-Systems, pytany o trendy w systemach ERP, wskazuje konieczność zapewnienia jak największej elastyczności w zakresie dostosowywania aplikacji do potrzeb konkretnego użytkownika. – Konieczne jest wsparcie go w zakresie filtrowania i dostarczania ważnych dla niego informacji w miejscu i układzie przez niego wybranych. Użytkownicy oczekują od systemów ERP wszelkiego rodzaju alertów biznesowych czy wizualizacji danych, tak by w krótkim czasie móc zidentyfikować sprawy, które wymagają interwencji – tłumaczy.

Rafał Namieciński z Firmao Polska nie ma wątpliwości, że systemy ERP będą coraz bardziej intuicyjne i jeszcze prostsze w obsłudze. – Już teraz oferują coraz więcej integracji z innymi programami oraz e-usługami – przyznaje.

Niezmiennie od wielu lat największą potrzebą klientów, nadającą kierunek rozwoju, jest planowanie i harmonogramowanie produkcji – mówi Piotr Stołpiak, specjalista ds. sprzedaży w ICOMP. – Oprócz tego istotną rolę odgrywa napływ coraz większej ilości danych i wszechobecna automatyzacja – dodaje.

Nowoczesne, ale bezpieczne

Producenci systemów ERP nie spodziewają się rewolucji w oprogramowaniu, częściej mówią o ewolucji. Wyzwań stojących przed nimi jest wiele i wiążą się one z kluczowymi trendami rynku.

Do tych największych zdecydowanie należy zaliczyć nadążanie za nowinkami technologicznymi i umiejętność odpowiedniego wkomponowania ich w proponowaną ofertę, z uwzględnieniem wszystkich oczekiwań partnerów biznesowych – zaznacza Przemysław Soj. W jego opinii oczekiwania wobec zintegrowanych systemów są coraz większe, bo już dawno przestały one być rozwiązaniami służącymi wyłącznie do ewidencji danych i zdarzeń. – Odpowiednio dobrany i zaimplementowany system może diametralnie wpłynąć na poprawę sytuacji przedsiębiorstwa. W przypadku niektórych wskaźników możemy mówić nawet o kilkudziesięcioprocentowym spadku kosztów, a dzięki analizie opłacalności projektów – odrzucać realizację nierentownych zleceń, co ma oczywiście przełożenie na wzrost zysku – przekonuje Soj.

Adam Gębski z L-Systems za największe wyzwanie, z jakim muszą się zmierzyć producenci systemów ERP, uważa znalezienie równowagi między wykorzystywaniem najnowszych technologii i idei a zagwarantowaniem bezpieczeństwa i stabilności oferowanych produktów. – Nowe technologie niosą ze sobą wyższe ryzyko niż „dojrzałe” produkty testowane przez lata. Stąd tak istotne jest odpowiednio długie i intensywne testowanie zastosowań najnowszych technologii w stabilnych systemach ERP – podkreśla. Rafał Namieciński z Firmeo Polska uważa, że producenci powinni stawiać na zachowania prostoty systemu przy jednoczesnym zwiększaniu jego funkcjonalności. – Powinni także dbać o jego estetykę i ekonomikę używania – dodaje.

Wiktoria Piwowarczyk wspomina też o potrzebie edukowania i uświadamiania klientów: – Dla producentów systemów ERP często wyzwaniem są sami klienci, którzy nie nadążają z realizacją pomysłów producentów ERP. Nie zawsze są gotowi na wszelkie nowinki informatyczne, ponieważ często wymagają one dużych nakładów finansowych, zmian organizacyjnych, a także ustandaryzowania procesów – podsumowuje.