Zarządzanie flotą rozwiązań intralogistycznych nie jest prostym zadaniem. Szczególnie w dużych, pracujących w trybie zmianowym magazynach, gdzie wiąże się ono z harmonogramowaniem pracy kilkudziesięciu operatorów, prowadzeniem dla każdej maszyny dziennika konserwacji i prawdziwymi śledztwami w razie wystąpienia usterki. Na szczęście pojawiają się na rynku zautomatyzowane rozwiązania, które pozwalają ograniczyć biurokrację i zminimalizować ilość pracy niezbędnej do prowadzenia dokumentacji. Warto przyjrzeć się im szczególnie teraz, gdy rozpoczyna się wiosna – pora roku kojarzona z porządkami i nowym początkiem.

Wymieść papiery
Mając świadomość trudów zarządzania rozbudowaną flotą, wiodący producenci wózków widłowych coraz częściej proponują swoim klientom rozwiązania pozwalające na zautomatyzowane prowadzenie ewidencji pojazdów. – Wszystkie wyprodukowane przez nas wózki można włączyć do systemu STILL Fleet Manager 4.x – mówi Tobiasz Jakubczak z firmy STILL Polska. – Zwalnia on osoby odpowiedzialne za zarządzanie flotą z obowiązku samodzielnego odnotowania, kto kiedy używa pojazdu. Dzięki chipowi lub numerowi PIN rozpoznaje on operatorów. Rejestruje również przebiegi wózka. Pozwala na generowanie raportów w klarowny sposób prezentujących historię eksploatacji wózków, pozwalając na kontrolę przydatności posiadanych maszyn i oszacowanie przyszłego zapotrzebowania.– dodaje Jakubczak. Oczywistym skutkiem wdrożenia systemu zarządzania flotą jest zmniejszenie ilości czasu poświęcanego na opracowanie dokumentacji. Jednak, jak wynika z badań przeprowadzonych w magazynach, które wdrożyły rozwiązanie tego typu, jest jeszcze jeden nieoczekiwany efekt. Implementacja programu przynosi wymierne efekty w postaci zmniejszenia ilości wypadków. U niektórych klientów wskaźnik ten zmniejszył się o kilkadziesiąt procent!

Lepsza najgorsza prawda…
Nawet jeśli dzięki nowoczesnym rozwiązaniom uda się ograniczyć liczbę wypadków, wciąż trzeba się liczyć z możliwością występowania awarii. Nieuchronnie wiążą się one z generującymi straty przestojami – tym dłuższymi, im więcej czasu zużyjemy na dociekanie przyczyn i powodów usterki. Jednak i tutaj z pomocą przychodzi sprzężone z wózkami widłowymi oprogramowanie.

Dzięki powszechnej dostępności bezprzewodowego Internetu i wykorzystaniu odpowiedniej aplikacji, wózki widłowe mogą być w „stałym kontakcie” z serwisem. Regularnie mogą przesyłać informacje o swoim statusie, a w razie awarii – kod błędu, dzięki któremu obsługa będzie z góry wiedzieć, jakie części i narzędzia będą potrzebne, by na miejscu naprawić sprzęt.

Pełna automatyzacja
Na rynku dostępne są również rozwiązania idące o krok dalej. W zeszłym roku pojawiły się aplikacje, które nie tylko pozwalają na pełne monitorowanie tego, co robi wózek, ale również dokładne zaplanowanie z góry jego działań. Software, który pozwala za pośrednictwem tabletu zaprogramować sprzężoną z nim maszynę każdemu - nie tylko specjaliście automatykowi – można uznać za prawdziwy przełom w zakresie ewidencjonowania pracy floty. Dzięki rozwiązaniu tego typu wiemy gdzie był lub gdzie jest dany pojazd. Z dużą precyzją możemy powiedzieć również, co dokładnie będzie robił w niedalekiej przyszłości.