Branża tworzyw sztucznych w cieniu pandemii [RAPORT 2021]

Preview
Pixabay – feiern1
Reklama
Reklama

Produkcja tworzyw sztucznych w formach podstawowych oraz ich przetwórstwo uważane są za jeden z ważniejszych segmentów unijnego przemysłu. Zarazem rosnąca w szybkim tempie ilość odpadów plastikowych powoduje coraz większe obciążenia dla środowiska, którym trzeba skutecznie przeciwdziałać.

Wybuch pandemii Covid-19 zwiększył zapotrzebowanie na jednorazowe wyroby z tworzyw sztucznych, w szczególności na maseczki, przyłbice, rękawiczki i kombinezony ochronne, opakowania towarów sprzedawanych online oraz pojemniki i worki do transportowania oraz przechowywania odpadów medycznych, żywności i posiłków. Z jednej strony ułatwiło to producentom i przetwórcom polimerów przejście przez okres zawirowań rynkowych związanych z kolejnymi falami pandemii, ale z drugiej – jeszcze bardziej uwydatniło potrzebę wdrożenia technologii odzysku sprzyjających ograniczeniu ilości odpadów z plastiku powstających podczas wytwarzania, a następnie użytkowania wyrobów z tworzyw sztucznych. 

Świat, Chiny i Unia Europejska

Reklama

W 2019 r. globalna produkcja tworzyw sztucznych i wyrobów z plastiku przekroczyła 368 mln t i była o 2,5% wyższa niż w roku poprzednim. W przypadku UE ujawnił się natomiast trend spadkowy: produkcja tworzyw, wynosząca w 2018 r. 61,8 mln t, zmniejszyła się w 2019 r. do 57,9 mln t, tj. o 6,3%. Po uwzględnieniu wymiany z zagranicą (UE jest znaczącym eksporterem tworzyw sztucznych w formach podstawowych i przetworzonych, ale również importuje taki asortyment) zapotrzebowanie rynku europejskiego na polimery wyniosło w 2019 r. łącznie 50,7 mln t, a więc okazało się nieco mniejsze niż w 2018 r. (51,4 mln t). Chociaż rola UE na światowym rynku tworzyw maleje wskutek umacniania się pozycji państw azjatyckich z Chinami na czele (udział Państwa Środka w światowej produkcji polimerów sięgnął w 2019 r. 31%, czyli 114 mln t), na razie Europa z udziałem w rynku globalnym na poziomie 16% (59 mln t) wciąż jest liczącym się graczem, utrzymując pozycję eksportera netto tworzyw. O sile europejskiego rynku decyduje przede wszystkim zapotrzebowanie na polimery i wyroby z plastiku zgłaszane przez 6 państw – z dominującą rolą Niemiec mających 24-proc. udział w rynku. Polska z zapotrzebowaniem wynoszącym 3,55 mln t (7-proc. udział w rynku europejskim) klasyfikowana jest na szóstym miejscu – za Niemcami, Włochami, Francją, Hiszpanią i Wielką Brytanią.

Preview
Struktura światowej produkcji tworzyw sztucznych w 2019 r. w ujęciu regionalnym (w mln t i %); źródło: PlasticsEurope 2020

Po gwałtownym spadku produkcji tworzyw sztucznych w UE w pierwszej połowie 2020 r. wskutek ograniczeń związanych z pandemią, w drugiej połowie roku produkcja polimerów w krajach Unii zaczęła ponownie wzrastać. Przewiduje się, że odbudowa branży tworzyw w UE będzie dalej następować w roku bieżącym, ale poziom produkcji polimerów sprzed pandemii zostanie osiągnięty najwcześniej pod koniec 2022 r. W praktyce tempo poprawy zależeć będzie jednak od dalszego przebiegu walki z koronawirusem oraz od zapotrzebowania na tworzywa sztuczne ze strony kluczowych grup odbiorców.

Preview
Zapotrzebowanie na tworzywa sztuczne w UE-28 oraz udział w rynku europejskim w 2019 r. (w mln t i %); źródło: PlasticsEurope 2020

Ważny segment krajowego przetwórstwa

Duże zapotrzebowanie na tworzywa sztuczne powoduje, że w minionych kilku latach produkcja polimerów w Polsce w ujęciu wartościowym rosła wyraźnie szybciej niż produkcja krajowego przemysłu traktowanego jako całość. W okresie 2015-2020 produkcja sprzedana wyrobów z tworzyw sztucznych i gumy (dane dotyczące tych dwóch kategorii wyrobów GUS podaje łącznie) wzrosła w sumie o 34,1%, podczas gdy przyrost sprzedaży przetwórstwa przemysłowego wyniósł 21,9%. W tym kontekście ważny jest zwłaszcza rok 2020, kiedy to w warunkach pandemii produkcja sprzedana przemysłu zmniejszyła się, natomiast produkcja wyrobów z tworzyw sztucznych i gumy nadal rosła. O potencjale branży polimerów i gumy w Polsce najlepiej świadczy udział tej branży w wartości dodanej brutto wytworzonej w całej polskiej gospodarce, który w 2019 r. wyniósł 6,3% (8,2%, jeśli za punkt odniesienia przyjmie się samo przetwórstwo przemysłowe), a także wysoki (8,9%) udział w liczbie zatrudnionych w sektorze przedsiębiorstw wynoszący 215 tys. osób (dane z grudnia 2020 r.).

Preview
Przemysł tworzyw sztucznych na tle gospodarki Polski (dynamika produkcji sprzedanej; rok 2015 = 100%); źródło: GUS

Działalnością gospodarczą z zakresu produkcji i przetwórstwa tworzyw sztucznych zajmuje się w Polsce łącznie 6,6-8,7 tys. przedsiębiorców – w zależności od tego, czy pod uwagę weźmie się liczbę podmiotów uwzględnionych w branżowym katalogu plastech.pl czy też statystyki GUS, które jednak obejmują również firmy wytwarzające wyroby z gumy. W bazie plastech.pl aktualnie znajduje się 2,39 tys. firm dostarczających surowce do wyrobu tworzyw sztucznych w formach podstawowych, 1,36 tys. firm produkujących i dystrybuujących maszyny oraz tzw. wyposażenie peryferyjne i akcesoria wykorzystywane w procesie wytwarzania samych polimerów i wyrobów z plastiku, 1,75 tys. firm prowadzących sprzedaż wyrobów z tworzyw oraz 1,1 tys. firm świadczących usługi związane z funkcjonowaniem branży.

W kraju wytwarza się różne rodzaje polimerów w formie podstawowej, w tym poliolefiny, polichlorek winylu, polistyren, politereftalan etylu (PET), a także niektóre tworzywa techniczne, takie jak poliamid 6 oraz poliacetal (POM), systemy poliuretanowe oraz poliestry i żywice epoksydowe. Struktura produkcji polimerów w formach podstawowych z natury rzeczy odzwierciedla krajowe zapotrzebowanie na poszczególne rodzaje tworzyw – z zastrzeżeniem, że część tych potrzeb może być zaspokojona jedynie w drodze importu. W Polsce – podobnie jak w większości innych państw UE – największym zainteresowaniem cieszą się polietyleny, na które przypada około 30% krajowego zapotrzebowania na tworzywa sztuczne, a także polipropylen, polichlorek winylu oraz polistyren. Z kolei najlepszym klientem przetwórców tworzyw jest branża opakowań, która niejako pośrednio – przez kupowane wyroby z plastiku (folie, butelki, pojemniki itp.) – zużywa rocznie około 1/3 krajowego zapotrzebowania na tworzywa sztuczne. Źródłem dużych zamówień na polimery jest również budownictwo, motoryzacja, a także branże elektryczna, elektroniczna oraz AGD.

Krajowa produkcja tworzyw sztucznych nie zaspokaja w pełni zapotrzebowania w tym zakresie – stąd potrzebny jest import polimerów w formie podstawowej i przetworzonej, głównie z Niemiec (ok. 30% całego przywozu do Polski tego rodzaju wyrobów), a także z Belgii i Holandii. W 2019 r. zgodnie z danymi GUS do Polski sprowadzono tworzywa sztuczne oraz wyroby z tworzyw o łącznej wartości 13,56 mld euro, zaś eksport w tym zakresie wyniósł 12,98 mld euro. 

Park maszynowy wykorzystywany do produkcji oraz przetwórstwa tworzyw sztucznych w dużej części stanowią importowane maszyny i urządzenia, których szeroki wybór zapewniają przedstawicielstwa koncernów Sumitomo Demag, KraussMaffei, Arburg, Wittmann-Battenfeld, Ferromatik Milacron oraz innych światowych liderów w tej dziedzinie. Popularne są również maszyny pochodzące Chin, Korei Płd. i Tajwanu, które co prawda nie zawsze odznaczają się wysokimi parametrami technicznymi, starannością wykonania, długimi resursami eksploatacyjnymi czy wysoką odpornością na awarie, ale za to są tańsze. W sumie co roku do Polski trafiają importowane urządzenia do przetwórstwa tworzyw sztucznych i gumy o wartości przynajmniej 400-450 mln euro, w tym zwłaszcza wtryskarki stanowiące najważniejszy i zarazem najdroższy element linii do produkcji opakowań, detali motoryzacyjnych i setek innych wyrobów z plastiku.

Przedsiębiorcy, którzy z uwagi na zbyt małą skalę produkcji czy brak funduszy nie chcą inwestować w nowe fabrycznie maszyny, mogą poprzestać na maszynach używanych. Można znaleźć wiele firm pośredniczących w obrocie maszynami używanymi (giełdy, banki maszyn) i oferujących urządzenia o bardzo zróżnicowanej konfiguracji, parametrach technicznych oraz stopniu zużycia. Alternatywą dla firm, które ze względu na plany biznesowe lub stan finansów nie chcą lub nie mogą kupić potrzebnych maszyn, jest także ich wynajem. 

Branża tworzyw sztucznych odporna na pandemię

Reklama

Znacząca część krajowych producentów i przetwórców polimerów przetrwała 2020 r. we w miarę dobrej kondycji, szczególnie w porównaniu z niektórymi działami przetwórstwa, które odnotowały znaczący spadek produkcji (takimi jak branża maszynowa, motoryzacyjna czy hutnictwo). W korzystnej sytuacji znaleźli się zwłaszcza producenci wytwarzanych z tworzyw sztucznych środków chroniących przed koronawirusem, a także opakowań używanych do transportowania i przechowywania leków, kosmetyków oraz żywności. Bardzo ciężka dla wszystkich okazała się wiosna 2020 r., natomiast w drugiej połowie roku rynek zaczął się odbudowywać – zarówno pod względem zapotrzebowania na tworzywa sztuczne i wyroby z tworzyw, jak też cen surowców wykorzystywanych w tym biznesie. Czynnikiem, który negatywnie waży na perspektywach tej gałęzi przetwórstwa jest natomiast krach na rynku motoryzacyjnym, a także brak jasności w kwestii skali rządowych inwestycji infrastrukturalnych, które w dużym stopniu napędzały popyt na polimery.

W 2020 r. przychody netto ze sprzedaży tworzyw sztucznych i gumy okazały się nieco niższe niż w 2019 r. (o 1,6%), ale ponieważ jednocześnie koszty uzyskania tych przychodów obniżyły się w jeszcze większym stopniu (o 3,6%), w sumie branża polimerów odnotowała wzrost wyniku finansowego netto (z 5,02 do 6,48 mld zł, tj. o 29%) oraz wskaźnika rentowności obrotu netto (z 5,7 do 7,4%). Oczywiście są to dane zagregowane dotyczące całej populacji przedsiębiorców zajmujących się produkcją i przetwórstwem polimerów. Tym samym nie oddają one zróżnicowania sytuacji ekonomiczno-finansowej w ramach tej grupy firm, wśród których są przecież przedsiębiorcy dobrze radzący sobie w trudnych czasach, ale także firmy balansujące na krawędzi przetrwania.

Z danych GUS wynika, że w ujęciu wagowym produkcja tworzyw sztucznych i gumy oraz wyrobów z nich wyniosła w 2020 r. 3,19 mln t i była niższa od tej z lat 2018-2019 o 7,5% (3,45 mln t). Natomiast w ujęciu wartościowym GUS odnotował wzrost produkcji tworzyw sztucznych i gumy o 1,3%. Wyjaśnienia tej sytuacji należy upatrywać w ruchach cen produkcji sprzedanej, z tym że czynnikiem zacierającym obraz jest uwzględnianie w statystykach dotyczących branży tworzyw sztucznych także produkcji i przetwórstwa gumy.

Preview

Radomir Ochocki, dyrektor zarządzający igus Sp. z o.o.

Czy rola tworzyw sztucznych w zastosowaniach przemysłowych będzie w najbliższej przyszłości rosła?
Zdecydowanie tak. Tworzywa sztuczne są grupą materiałów, dzięki którym można osiągać właściwości niemożliwe do uzyskania w przypadku metali czy ceramiki. Z tych trzech jest to najmłodsza grupa produktów, która wciąż dynamicznie się rozwija. Obecnie w większości zastosowań przemysłowych nadal stosuje się rozwiązania bazujące na metalach. Wynika to z faktu, że świetnie znamy możliwości kształtowania geometrii i właściwości metali. W przypadku tworzyw sztucznych cała rzesza projektantów jest na etapie nauki i wdrażania rozwiązań polimerowych, czego przykładem jest implementacja rozwiązań igus w maszynach.
Jak zmieniają się i będą się zmieniać tworzywa sztuczne wykorzystywane w przemyśle?
Na pewno dzięki opracowywaniu nowych materiałów polimerowych i łączeniu ich z innymi składnikami będziemy obserwowali przesuwanie się granic każdej z właściwości. Będzie wzrastać m.in. wytrzymałość mechaniczna, trybologiczna i temperaturowa tworzyw. Dzięki takiemu rozwojowi tworzywa sztuczne będą w stanie wypierać metale w coraz większej liczbie aplikacji, automatycznie ograniczając ślad węglowy, masę pracujących komponentów i energochłonność całego cyklu życia produktu.
Jakie największe wyzwania niesie szeroko pojęta obróbka elementów z tworzyw sztucznych?
Tak jak w przypadku każdej technologii, do osiągnięcia szczytu rozwoju w wymiarze globalnym najpierw potrzebna jest tu faza szkolenia i rozwijania wiedzy projektantów o tworzywach sztucznych. Obecnie jesteśmy pod tym względem dużo dalej niż jeszcze 10 lat temu. Mamy jednak jeszcze dużo do zrobienia, ponieważ nadal najbardziej komfortowo czujemy się w rozwiązaniach bazujących na metalach.


Projekt „Polimery Police”

W warunkach pandemii i silnie odczuwanej niepewności co do sytuacji na rynku tworzyw sztucznych przedsiębiorcy ograniczyli w 2020 r. nakłady inwestycyjne, które ostatecznie zamknęły się kwotą 4,48 mld zł – o 18,2% niższą w porównaniu z rokiem poprzednim (5,47 mld zł). Spadek inwestycji postawił pod znakiem zapytania możliwość dalszego rozwoju mocy wytwórczych producentów i przetwórców tworzyw sztucznych, obejmującego także dostosowanie do wymogów gospodarki obiegu zamkniętego, co według niektórych ocen wymaga zainwestowania do 2025 r. przynajmniej 20-25 mld zł. Ważne jest w tym kontekście, że – mimo trudności związanych z pandemią, która nie sprzyja podejmowaniu kosztownych i skomplikowanych w sensie technologicznym działań – Polyoefins S.A. w Policach (spółka Grupy Azoty S.A.) z powodzeniem kontynuuje projekt „Polimery Police” stanowiący obecnie największe przedsięwzięcie kapitałowe w polskim przemyśle chemicznym. Realizacja tego wielowątkowego projektu – obejmującego morski terminal gazowy, instalację do produkcji propylenu metodą odwodornienia propanu (PDH) i instalację do produkcji polipropylenu wraz z infrastrukturą logistyczną – przekroczyła już półmetek.

Po zakończeniu wszystkich prac, co ma nastąpić w 2023 r., spółka Polyolefins będzie w stanie wytwarzać rocznie do 440 tys. ton polipropylenu – tworzywa sztucznego, które ma szerokie zastosowanie w produkcji opakowań, w budownictwie, motoryzacji i elektronice. Część produkcji prawdopodobnie trafi za granicę, czemu sprzyjać będzie nadmorskie położenie zakładu i ułatwiony dostęp do odbiorców niemieckich oraz skandynawskich, którzy od dawna narzekają na brak wystarczających ilości polipropylenu. Całkowity koszt projektu wynieść ma 1,52 mld euro.

Rosnąca góra odpadów z plastiku

Od wielu lat w Unii mówi się o potrzebie zagospodarowania różnego rodzaju odpadów, w tym z tworzyw sztucznych, w sposób, który nie stanowiłby obciążenia dla środowiska naturalnego, a zarazem zapewniłby źródło taniego surowca do produkcji wyrobów z plastiku. O ile w 2006 r. w państwach UE zebrano łącznie 24,5 mln t pokonsumenckich odpadów z tworzyw sztucznych, o tyle w 2018 r. było ich już 29,1 mln t (wzrost o 19%). Mimo postępu w procesie zagospodarowywania resztek polimerów, jaki w tym okresie nastąpił – wyrażającego się w podwojeniu ilości odpadów poddanych recyklingowi oraz zwiększeniu o 77% ilości odpadów wykorzystanych do odzysku energii –w 2018 r. na wysypiska trafiło 7,2 mln t odpadów, a więc 24,7% ogólnej ich masy.

Z danych Fundacji PlasticsEurope wynika, że w Polsce w okresie 2006-2018 ilość odpadów pokonsumenckich poddanych recyklingowi zwiększyła się 2,7 razy, ilość odpadów wykorzystanych w celu odzysku energii wzrosła aż 115-krotnie (ten wynik jest jednak głównie efektem statystycznym bardzo niskiego poziomu wyjściowego), zaś ilość odpadów składowanych zmniejszyła się o 21%. Poprawa jest zatem widoczna, ale dalece niewystarczająca, co pokazuje porównanie stopnia zagospodarowania odpadów z tworzyw sztucznych w Polsce i Niemczech. U nas w 2018 r. na składowiska trafiło 812 tys. t, czyli 42,3% z 1,91 mln t zebranych odpadów plastikowych, podczas gdy w Niemczech – przy blisko trzykrotnie większej masie odpadów – do składowania przeznaczono zaledwie 35 tys. t, a więc śladową ilość (niecałe 0,6%) sumarycznej masy zebranych odpadów (5,32 mln t). Było to możliwe dzięki temu, że w Niemczech niemal 38,9% ogółu odpadów poddanych zostało recyklingowi (w Polsce 27,4%), zaś 60,7% wykorzystano w celach energetycznych (w Polsce 30,3%).

Dyrektywa plastikowa (SUP)

Każdego roku co najmniej 8 mln t plastiku trafia do mórz i oceanów. Według niektórych danych udostępnianych przez organizacje ekologiczne obecnie w morzach i oceanach zalega ponad 150 mln t polimerów i ilość ta będzie rosła w tempie niemal geometrycznym, stanowiąc ogromne zagrożenie dla środowiska wodnego. Praktyka pokazuje, że głównym źródłem zanieczyszczania wód tworzywami sztucznymi są wyrzucane masowo produkty jednorazowego użytku, takie jak sztućce, talerze, mieszadła, słomki, patyczki kosmetyczne, butelki oraz styropianowe pojemniki i kubki na napoje.

W celu powstrzymania dalszej degradacji światowych wód w konsekwencji wyrzucania do nich olbrzymiej ilości odpadów plastikowych UE przyjęła w czerwcu 2019 r. Dyrektywę 2019/504 w sprawie zmniejszenia wpływu niektórych produktów z tworzyw sztucznych na środowisko (tzw. dyrektywę SUP), która wejdzie w życie w lipcu 2021 r. Dyrektywa SUP obejmuje szereg przepisów stopniowo wycofujących nieprzetwarzany plastik z produkcji na terenie UE. W szczególności zakłada, że:
    • od 2021 r. zakazane zostanie wprowadzanie do obrotu 10 typów produktów plastikowych jednorazowego użytku: patyczków higienicznych, sztućców, talerzy, słomek, mieszadełek do napojów, patyczków do balonów, pojemników na żywność i styropianowych kubeczków;
    • od 2025 r. nakrętki i wieczka plastikowe będzie można wprowadzić do obrotu tylko pod warunkiem, że będą one przymocowane na stałe do butelek i pojemników;
    • od 2025 r. wszystkie butelki plastikowe muszą być wykonane w co najmniej 25% z materiału pochodzącego z recyklingu, a od 2030 r. udział ten ma wzrosnąć do 30%;
    • do 2025 r. poziom zbiórki i recyklingu plastikowych butelek na napoje jednorazowego użytku ma wynieść 77%, a do 2029 r. – 90%.

Dyrektywa SUP ma dwa zasadnicze cele: po pierwsze, jej implementacja w państwach członkowskich ma służyć zapobieganiu i zmniejszaniu negatywnego wpływu wybranych produktów z tworzyw sztucznych na środowisko (zwłaszcza wodne) oraz na zdrowie człowieka. Drugim celem jest wspomaganie płynnego przejścia całej UE na model gospodarki o obiegu zamkniętym, która daje pierwszeństwo zrównoważonym i nietoksycznym produktom wielokrotnego użytku i systemom ponownego użycia odpadów przez wprowadzanie innowacyjnych i zrównoważonych modeli biznesowych, produktów oraz materiałów.

Plastic tax – podatek od plastiku

Od 1 stycznia 2021 r. w krajach członkowskich Unii Europejskiej obowiązuje nowa, ponadnarodowa danina – tzw. podatek od plastiku. Wynosi on 0,8 euro od każdego kilograma plastiku niepoddanego recyklingowi i ma być wpłacany do unijnej kasy wprost z budżetów państw członkowskich. Według jednych opinii środki pozyskane z tytułu „plastic tax” zostaną przeznaczone na spłaty kredytów zaciągniętych przez Unię na program odbudowy po pandemii i w związku z tym nie będą służyć dofinansowaniu zarządzania odpadami z tworzyw sztucznych w krajach członkowskich ani żadnym innym celom środowiskowym. Z kolei według innych głosów celem „plastic tax” jest zwiększenie odpowiedzialności producentów opakowań za wprowadzane na rynek pierwotne tworzywa sztuczne.

Ze względu na zacofany system recyklingu Polska przy stawce 0,8 euro/kg (w przeliczeniu daje to ok. 3,5 tys. zł za tonę) może być zobowiązana do zapłacenia z tytułu tego podatku około 430 mln euro rocznie, co oznacza, że będzie piątym największym płatnikiem „plastic tax” w UE – po Hiszpanii (529 mln euro), Włoszech (836 mln), Niemczech (1325 mln) oraz Francji (1370 mln). Wpłata dokonywana będzie przez Ministerstwo Finansów z budżetu państwa, co oznacza, że konsumenci i producenci plastiku nie poniosą z tego tytułu żadnych bezpośrednich kosztów.

Do czego mogą służyć tworzywa sztuczne

Rodzaj

Udział w strukturze zapotrzebowania
w 2019 r.

Przeznaczenie

PS, EPS (polistyreny)

6,2

Oprawki okularów, kubeczki na jogurty, pojemniki na jaja (PS), opakowania, izolacja termiczna budynków (EPS)

PET (politereftalan etylu)

7,9

Butelki na wodę, napoje, soki

PUR (poliuretany)

7,9

Izolacja budynków, materace, poduszki, pianka izolacyjna do lodówek

PVC (polichlorek winylu)

10,0

Ramy okien, wykładziny podłogowe, tapety, rury, izolacja kabli, węże ogrodowe, baseny ogrodowe

HDPE (polietylen o dużej gęstości)

12,4

Zabawki, butelki na mleko, butelki na szampony, rury, drobny sprzęt AGD

LDPE, LLDPE (polietylen o niskiej gęstości)

17,4

Torby na zakupy wielokrotnego użytku, tacki, pojemniki, folia rolnicza (LDPE), folia do pakowania żywności (LLDPE)

PP (polipropylen)

19,4

Opakowania żywności, owijki na słodycze i przekąski, wieczka na zawiasach do pojemników na żywność, pojemniki do kuchenek mikrofalowych, rury, części motoryzacyjne, banknoty

Inne

18,8

Kołpaki do felg, światłowody, szkło okularowe, płyty do pokrycia dachów, ekrany dotykowe, osłony kabli telekomunikacyjnych, wyroby lotnicze, membrany, uszczelki, lakiery, powłoki, sprzęt medyczny

Źródło: Tworzywa – fakty 2020. Analiza produkcji, zapotrzebowania oraz odzysku tworzyw sztucznych w Europie, PlasticsEurope 2020
Artykuł ukazał się w czasopiśmie
Reklama

Tagi artykułu

Zobacz również

Chcesz otrzymać nasze czasopismo?

Zamów prenumeratę
Reklama