Nowoczesne świątynie futbolu

Gmp-architekten
Reklama
Reklama

O tym, jak trudnym przedsięwzięciem inżynieryjnym i logistycznym jest budowa zdolnego pomieścić dziesiątki tysięcy widzów stadionu, niech świadczy fakt, że mają z tym problem nawet w stolicy światowej piłki nożnej – Brazylii. Ale trudno się temu dziwić – każdy z kolejnych mundiali przynosi coraz piękniejsze i bardziej zaawansowane technologicznie projekty aren sportowych. W najbliższych latach Brazylia będzie organizatorem dwóch wielkich międzynarodowych imprez. Obecnie mundial, a już za dwa lata – w 2016 r. – czekają nas Igrzyska Olimpijskie. Z tego względu kraj stanął przed koniecznością zmodernizowania istniejącej już infrastruktury oraz wybudowania zupełnie nowych obiektów.

 

Reklama

Świątynia w przebudowie

Zbudowany w brazylijskim Rio de Janeiro w latach 1948-1951 stadion Maracanã (oficjalna nazwa port. Estádio Mário Filho) to największy obecnie stadion świata. Jest uznawany w Brazylii za największy cud architektury sportowej, a także największą świątynię drugiej brazylijskiej religii – futbolu. Według konwencji haskiej z 14 maja 1954 r. jest dobrem narodowym, a tym samym posiada status zabytku. Może pomieścić na meczu piłkarskim lub zawodach lekkoatletycznych 140 tys. widzów, ale finał piłkarskich MŚ w 1950 oglądało oficjalnie 173 850 widzów. Oficjalnie, bo Księga Guinnessa podaje, że na trybuny przedostały się aż 263 854 osoby. Ten wynik oczywiście nigdy nie zostanie pobity. Po remoncie i przygotowaniach do Mistrzostw Świata 2014 pomieści on prawie 80 tys. osób. W swoim czasie był to cud architektury sportowej. Dziś przebudowa tego nie tyle elementu architektury, lecz fragmentu dziedzictwa kulturowego Brazylii, która ruszyła w 2010 roku, powoduje ogromne kontrowersje. W trakcie prac okazało się, że żelbetowy dach, który pierwotnie miał jedynie zostać poszerzony, wymaga rozbiórki. Docelowo dach w całości został więc zaplanowany jako konstrukcja złożona ze 120 osadzonych na linach membran, których materiał budulcowy został przebadany w położonych w Stuttgarcie laboratoriach Dekry. Średnia wielkość jednej membrany na dachu stadionu to 300 m2, a łączna powierzchnia 36 tys. m2, co w przybliżeniu odpowiada wielkością pięciu boiskom piłkarskim. Prace zlecone przed mistrzostwami świata zostały wykonane ogromnym kosztem prawie 500 mln dolarów, a do tego z bardzo poważnym opóźnieniem.

 

Reklama

Samowystarczalny

Główną areną mundialu w 2014 r. będzie położony w stolicy Estádio Nacional de Brasília. Ten wielofunkcyjny stadion przechodzi ogromną transformację. Kiedy arena zostanie już zmodernizowana, otrzyma certyfikat LEED Platinium, gwarantujący niskie zużycie energii i wody oraz optymalne warunki do rozgrywania meczów. Stadion ten stanie się pierwszym na świecie obiektem sportowym o statusie ZNE (zero net energy) przyznawanym budynkom o minimalnej konsumpcji energii. Wśród rozwiązań, które zapewniły budowli miano najbardziej ekologicznego stadionu na świecie, można wymienić m.in. szereg słonecznych paneli fotowoltaicznych, które zaopatrzą budynek w całą potrzebną energię elektryczną. W konstrukcji zastosowano także rozwiązania ograniczające produkcję CO2 oraz mechanizm zbierający deszczówkę i wykorzystujący ją we wnętrzu stadionu. Celem projektantów było stworzenie w pełni samowystarczalnej areny sportowej. Stadion zasilany jest wyłącznie prądem powstałym z energii słonecznej, a odzyskiwana deszczówka zaspokaja 80% potrzeb wody. Pewnie rozwiązania architektoniczne pozwoliły również zrezygnować z energochłonnej klimatyzacji. Obiekt ma pomieścić 70 tys. widzów i stać się tym samym drugą pod względem wielkości areną mundialu w 2014 r.

 

Jak z rozmachem, to w Katarze

Stadiony w Brazylii już niemal stoją, dlatego najbardziej wizjonerscy projektanci są już myślami przy kolejnych wielkich imprezach sportowych. To, co prezentuje w swoich wizualizacjach Katar, gospodarz mistrzostw świata w piłce nożnej w 2022 roku, przyćmiewa ogromem wizji nawet brazylijskie stadiony. Projekt Sport City Stadium położonego na wschodnim wybrzeżu miasta Doha, jest jednym z tych, o których najwięcej się mówi. To jeden z najbardziej zaawansowanych technologicznie obiektów tego typu na świecie. Inspirowany jest tradycyjną strukturą namiotów Beduinów. Podobnie jak ich namioty, stadion poprzez swój design adaptuje się do panujących warunków środowiskowych. Głównym walorem projektu jest maksymalne wykorzystanie panujących w Katarze warunków przyrodniczych i pogodowych. Energia słoneczna zapewni naświetlenie, ciepło, chłodzenie oraz elektryczność. Ekstremalne temperatury panujące w tym kraju mają być niwelowane przez ultranowoczesny system chłodzący. Zimne powietrze będzie pompowane na poziomie stóp oraz szyi na trybunach, po czym będzie ono filtrowane i ponownie schładzane. Ma to zapewnić komfort kibicom oraz zawodnikom. Sports City Stadium w Doha będzie – podobnie jak reszta stadionów projektowanych na Mistrzostwa Świata w Katarze – funkcjonował zgodnie z zasadą zero emisji dwutlenku węgla. Zasilanie będzie się opierać na technologiach ekologicznych zdolnych zaopatrzyć w energię cały stadion oraz przekazać nadwyżki prądu na potrzeby miasta. Obiekt będzie miał częściowo rozsuwany dach i wysuwaną płytę boiska. Planowana pojemność stadionu to 46 890 miejsc.
Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2014 już niebawem się rozpoczynają, a na największych i jednych z najnowocześniejszych aren sportowych na świecie wciąż kręcą się ekipy budowlane. Ale historia (choćby polsko-ukraińskiego Euro 2012) pokazała, że dla dobra sportu takie drobnostki się nie liczą. Kiedy 16 czerwca 1950 meczem na Maracãnie rozpoczęły się Mistrzostwa Świata, tak naprawdę stadion był niedokończony, brakowało toalet, miejsc dla prasy i wielu innych rzeczy. Możemy się spodziewać, że tych „wielu innych rzeczy” będzie brakowała również na zbliżającym się mundialu. Ale wątpię, czy prawdziwi fanatycy piłki nożnej, w ferworze sportowego święta i na tle tych imponujących budowli w ogóle zauważą te niedociągnięcia.

Reklama

Tagi artykułu

Zobacz również

Chcesz otrzymać nasze czasopismo?

Zamów prenumeratę
Reklama