Strumieniowa konkurencja dla cięcia laserowego i plazmowego

©

Udostępnij:

Technika strumieniowego cięcia blach nadaje się do wszystkich typów materiałów o grubości do 150 mm. Jakość obrobionej powierzchni konkurować może z innymi metodami wykroju - w tym z cięciem wiązką promieni lasera.

Z chwilą zakupu strumieniowej przecinarki Resato R-LCM naszym atutem stała się duża elastyczność działania - mówi Udo Berg, usatysfakcjonowany zakupem właściciel niewielkiej, zatrudniającej 13 pracowników firmy z Eschenburga, do której dotarła redakcja niemieckiego magazynu „Blechnet" zbierając materiały o wykorzystaniu nowoczesnych technologii obróbki blach w małych firmach. Dla zakładu Berga - dostawcy urządzeń dla przemysłu spożywczego w branży wyrobów czekoladowych - zakup ten miał decydujące znaczenie. Przetwarza on bowiem głównie stale stopowe i nierdzewne, z których wykonuje zbiorniki i kotły do podgrzewania mas cukierniczych. „Musimy zazwyczaj szybko reagować na potrzeby, bo nasi klienci działają pod presją czasu" - tłumaczy Berg. Nowy nabytek pracuje więc na okrągło i jest w pełni obciążony. „Co osiem godzin należy tylko wymienić dyszę" - wtrąca. „Po południu muszę jeszcze wykroić 20 kołnierzy, a to przeciągnie się na noc" - dodaje.
Dlaczego właśnie cięcie strumieniowe?
Udo Berg nie zdecydował się na zakup przecinarki laserowej ze względu na koszt zakupu i wymaganą do jej zabudowy powierzchnię, nie mówiąc o konieczności obróbki blach z przewagą blach grubych. Dzięki przecinarce wodno-strumieniowej uzyskał - jak utrzymuje - dużą elastyczność. „Nie jest dla mnie ważne, jak wielka jest seria zamówionych detali - kilku czy 100. Mam też klientów zainteresowanych dostawą elementów z bardzo różnych materiałów, w tym nawet z drewna, bądź domagających się przycięcia płyt kamiennych. Gdybym zajmował się wyłącznie obróbką dwumilimetrowych blach nierdzewnych, wybór przecinarki wodno-strumieniowej byłby może chybiony. Ale dla takiego zakładu jak mój, nastawionego na usługi, to zakup w sam raz" - mówi właściciel firmy.
Kilka słów o samej przecinarce
Producentem wspomnianej przecinarki strumieniowej jest niemiecka firma Hezinger Maschinen, specjalizująca się w maszynach do obróbki blach. W następstwie konsultacji technicznych i negocjacji handlowych Udo Berg, decydując się na zakup dwóch przecinarek strumieniowych (wspólnie z lokalnym partnerem), uzyskał znaczny opust cenowy, a jednocześnie możliwość wykroju z blach o grubości do 150 mm.
Przecinarka Resato R-LCM 4020, zainstalowana u pana Berga, ma stół o wymiarach 4×2 metra i jest wyposażona w agregat pompowy cieczy o ciśnieniu 400 MPa. „Hezinger wytwarza takie wysokociśnieniowe agregaty do cięcia strumieniowego już od wielu lat - informuje Hans-Jorg von Gersdorf, przedstawiciel firmy - natomiast stosunkowo niedawno uruchomiliśmy produkcję specjalistycznych maszyn do obróbki ubytkowej". Przecinarkę Resato wyróżniają bezstykowe napędy liniowe we wszystkich osiach ruchu, co pozwala na wyprzedzające programowanie zadań podczas pracy. Dysza sprowadzana jest wtedy do punktu wyjścia i następnie podejmuje przerwaną pracę. Równie nieskomplikowana jak budowa maszyny jest jej obsługa. W zależności do grubości blachy i materiału dobiera się po prostu ciśnienie, procentowy udziału ścierniwa i prędkość posuwu głowicy.
Do sterowania maszyną służy pulpit z ekranem dotykowym (touch-screen) i zespołem pamięci, zawierającym wszystkie niezbędne dane technologiczne, wyświetlane, jeżeli zachodzi taka potrzeba, na życzenie operatora. Przywołać na ekran można np. informacje o wymaganym udziale ścierniwa. Proces cięcia można jednak programować tylko w trybie off-line za pomocą komputera PC.



Cały tekst w numerze 11-12/2009 MM

Udostępnij:

Drukuj




Dietmar Kuhn




TOP w kategorii






Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również