W KGHM potrzebna jest rewizja strategii

© KGHM

Udostępnij:

Odpisy na utratę wartości zagranicznych kopalni mocno obciążyły wynik KGHM-u za ubiegły rok.

Spółka zamierza zrewidować strategię zaplanowaną do 2020 roku, a zwłaszcza ponownie przemyśleć projekt Sierra Gorda. Jednocześnie władze KGHM oczekują stabilizacji cen miedzi powyżej poziomu z końca ubiegłego roku.



Dokonujemy rewizji, zarówno w kontekście wszystkich nowych projektów, które są przedstawione, jak i wszelkich innych nowych założeń inwestycyjnych planowanych przez zarząd spółki w okresie 5 lat. Trudno jest w tej chwili mówić o szczegółach, bo dopiero rozpoczęliśmy prace – mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Krzysztof Skóra, prezes zarządu KGHM.

Przez cały ubiegły rok spółce szkodziły niskie ceny zarówno miedzi, jak i srebra. Przez ostatnich 36 miesięcy surowce te potaniały odpowiednio o 33 i 45 proc., i to wliczając w to wzrosty z ostatnich tygodni. W ciągu miesiąca miedź podrożała o przeszło 10 proc. i na giełdzie w Londynie znów przekroczyła cenę 5 tys. dol. za tonę. Srebro od początku roku poszło w górę o 14 proc.

Ceny miedzi czy srebra nie były wysokie w porównaniu z wcześniejszymi latami, dlatego wynik osiągnięty przez spółkę jest w sumie pozytywny – przekonuje prezes KGHM. – Do tego doszedł kurs dolara. Mamy nadzieję, że ceny surowców ustabilizują się na poziomie korzystniejszym, niż było to pod koniec ubiegłego roku.

W 2015 roku KGHM zanotował skonsolidowaną stratę netto na poziomie 5 mld zł. Była to jednak strata księgowa, powstała z powodu odpisów na utratę wartości zagranicznych aktywów spółki. Jak podkreśla prezes KGHM-u, gdyby pominąć ten czynnik, Polska Miedź zarobiłaby na czysto niemal 2 mld zł.

Odpisy dotyczą amerykańskich kopalni spółki w Chile, Kanadzie oraz Stanach Zjednoczonych. Najbardziej problematyczny jest chilijski projekt Sierra Gorda. Kopalnia ta działa od półtora roku, a komercyjne wydobycie prowadzi od połowy ubiegłego roku, ale przynosi straty ze względu na niskie ceny nie tylko samej miedzi, lecz także wydobywanego tam molibdenu.



Projekt Sierra Gorda jest kontynuowany. Uważamy, że należy dołożyć wszelkich starań, aby zakończył się powodzeniem. Rozmawiamy ze stroną japońską, z firmą Sumitomo, aby efektywność tego projektu była lepsza, bo jak na razie nie przynosi on zadowalających wyników – mówi Krzysztof Skóra. – W tym projekcie również nie osiągnięto docelowych mocy z I etapu rozbudowy, a jest jeszcze II i III etap rozbudowy tej kopalni.

KGHM zakupił chilijską Sierra Gorda na przełomie 2011 i 2012 roku, płacąc za nią 10 mld zł. Uruchomienie kopalni kosztowało jednak kolejne 4 mld dol. Polska spółka jest właścicielem 55 proc. w przedsięwzięciu. Jej władze liczą na to, że w 2016 roku wynik chilijskiej kopalni na poziomie zysku EBITDA będzie dla grupy neutralny.

Źródło: Newseria

Udostępnij:

Drukuj



MM




TOP w kategorii






Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również