ITM Polska 2018. GF Machining Solutions – chodzi o szybkość i jakość

targi ITM 2018, GF Machining Solutions © MM Magazyn Przemysłowy

Udostępnij:

Na temat unikalnego systemu antykolizyjnego do maszyn obróbczych, przyszłości druku 3D i kierunków rozwoju rozmawiamy ze Sławomirem Gołębiewskim, inżynierem sprzedaży w GF Machining Solutions.



Jesteśmy już w trzecim dniu targów. Jak z Państwa perspektywy targi ITM wyglądają w tym roku, o co klienci pytają najczęściej?
Jak zawsze mamy bardzo wielu odwiedzających, w ogromnej większości to nasi stali klienci, którzy nadal rozwijają swoje firmy i ten rozwój chcą przeprowadzić we współpracy z nami, co oczywiście nas bardzo cieszy. Klienci pytają o nasze najnowsze rozwiązania, technologie, które wprowadzamy. Z nowości cały czas prezentujemy nasz unikalny system antykolizyjny, który zabezpiecza wrzeciono centrów frezarskich, które jest najdroższym komponentem obrabiarki i często ulega uszkodzeniu, szczególnie w maszynach 5-osiowych. Statystyki mówią, że przeciętna taka maszyna raz na 3 lata ma kolizję, a kolizje oznaczają przestoje, przestoje zaś to koszty, Nasz system MSP umożliwia klientowi ciągłą pracę pomimo zdarzających się kolizji. Najczęstszą ich przyczyną są błędy ludzkie, których nie da się wyeliminować, a nasz system pozwala na ciągłą pracę bez szkody dla obrabiarki.


TOP w kategorii




Takiego rozwiązania jeszcze na świecie nie ma nikt?
Rzeczywiście tego jeszcze poza nami nie oferuje nikt.

Klient jest coraz bardziej wymagający, widać presję wynikającą z kosztów, jakie musi ponieść, czasu, zapotrzebowania na coraz bardziej różnorodne kształty detali. Jak sobie z tym radzicie?
Zdajemy sobie sprawę, że dzisiaj najważniejszym czynnikiem w dostawie wyrobu do klienta jest czas. Na drugim miejscu są koszty. To są czynniki, dla których nasza firma wprowadza cały czas nowości w rozwiązaniach konstrukcyjnych maszyn, ale też nowości software’owe, które umożliwiają obróbkę z większą wydajnością, w krótszym czasie – czyli wszystko to, co przynosi klientowi korzyści.

Wasza firma wyraźnie puszcza oko w stronę druku 3D. Czy przyszłość będzie drukowana, zmienią się metody obróbki?
Tak, szacuję, że w ciągu 3–5 lat drukarki 3D staną się powszechną obrabiarką w każdej narzędziowni. Korzyści z jego zastosowania widać szczególnie na produkcji, gdzie wkładki formujące wykonane w drukarce 3D pozwalają na obniżenie czasu produkcji wypraski nawet o 20–30%. A to oznacza, że możemy 20–30% więcej detali wyprodukować.

To ciekawe, bo panuje raczej przekonanie, że barierą w rozwoju druku 3D jest właśnie czas druku, że to jest powolna technologia.
Pierwsze drukarki 3D rzeczywiście pracowały nieco wolniej, teraz technologia ta jest ciągle udoskonala i myślę, że w ciągu najbliższych 2 lat nastąpi znaczący skok w jej wydajności. Nie uważam jednak, że pozostałe technologie zostaną wyparte. Obróbka wiórowa, obróbka elektroerozyjna na pewno przejdzie w nieco inny obszar – obróbki wykańczającej, bo półfabrykaty będziemy mieć w postaci wydruku z drukarki 3D. Pozostałe technologie jednak wciąż będą miały zastosowanie właśnie w obróbce wykańczającej.

Druk 3D to jeden z ostatnich trendów. A jakie inne trendy w Państwa branży wyznaczają rozwój?
Przede wszystkim chodzi dziś o szybkość i jakość. Mamy nową linię drążarek drutowych z nowym sterowaniem, nowymi generatorami. Ich obecna konstrukcja, całkowicie beztranzystorowa, bezkablowa, umożliwia uzyskanie wyższych wydajności, czyli detal produkujemy szybciej z jeszcze lepszą jakością powierzchni. Druga kwestia to drążenie wgłębne – również tu nowa konstrukcja generatorów umożliwia nam szybsze drążenie, uzyskujemy lepszą jakość powierzchni, ale też w jeszcze większym stopniu niż do tej pory panujemy nad fakturą i strukturą tej powierzchni. Dla niektórych producentów to ważne, np. producenci telefonów komórkowych mają swoje zakłady na całym świecie i zależy im, żeby dany model wykonany był dokładnie tak samo w każdym zakładzie niezależnie od kraju i kontynentu, gdzie jest produkowany. W odpowiedzi na takie właśnie zapotrzebowanie tworzymy, zmieniamy i kreujemy nowe możliwości.

Czyli to raczej klient kreuje te nowe kierunki rozwoju?
Klient jest zawsze na pierwszym miejscu.

Udostępnij:

Drukuj





MM



Chcesz otrzymać nasze czasopismo?
Zamów prenumeratę
Zobacz również